Connect with us

News

SHARON STONE o doświadczeniach w Hollywood. „Producent kazał mi uprawiać seks z kolegą z planu”

SHARON STONE ujawnia szokujące doświadczenia z Hollywood, w tym niecodzienną prośbę producenta o bliskość z kolegą z planu.

Published

on

Michael Douglas nie chciał, żeby Sharon Stone grała w "Nagim instynkcie". Oto jak walczył o nią reżyser

Już wkrótce ukaże się autobiografia Sharon Stone zatytułowana „The Beauty of Living Twice”. Wczoraj Vanity Fair opublikowało jej fragmenty, w których możemy przeczytać o tym, jakiego zachowania producentów doświadczyła aktorka w swojej karierze. 

Advertisement

Stone opisuje między innymi sytuację, w której pewien producent (nie wymienia nazwiska) nakazał jej uprawiać seks z aktorem pojawiającym się w filmie, aby polepszyć chemię między nimi. Jednocześnie mężczyzna przechwalał się tym, że swego czasu kochał się z Avą Gardner. Stone odpowiedziała wówczas, że jeśli aktor źle wypadł podczas zdjęć próbnych, to seks nie sprawi, że nagle stanie się utalentowany. „Nikt nie jest tak dobry w łóżku.

Czułam, że mogą po prostu zatrudnić kogoś utalentowanego, kto potrafi zagrać scenę i pamięta swoje kwestie. Czułam też, że sami mogą się z nim przespać i mnie to w nie wciągać. Moją pracą było granie i to im uświadomiłam.

Sytuacja nie była jedyną, gdy polecono jej przespać się z kolegą z planu, co miałoby zaowocować lepszymi wspólnymi występami przed kamerą. Aktorka zawsze odmawiała, przez co traktowana była jako „trudna”. Mówiono jej też, że nikt jej nie zatrudni bo nie jest „seksowna” i „nie do wyr*chania”. Z kolei jeden z reżyserów nakazał jej usiąść mu na kolanach, a gdy odmówiła, nie chciał z nią dalej pracować.

Advertisement

Stone opowiedziała też o realizacji słynnej sceny przesłuchania w Nagim instynkcie. Okazuje się, że podczas realizacji tego fragmentu zapewniono ją, że musi zdjąć majtki ponieważ odbijają światło, a w samym filmie nie będzie nic widać. Prawda wyszła na jaw podczas zamkniętego pokazu dla producentów i agentów – tam Stone odkryła, że w ostatecznym montażu widać jej części intymne. Spoliczkowała wtedy reżysera Paula Verhoevena i zadzwoniła do prawnika. Po rozmowach z Verhoevenem („początkowo twierdził, że nie ma innej opcji”) uznała jednak, że scena powinna zostać w filmie, bo jest istotna dla jej postaci.  Całej historii już w 2017 roku zaprzeczał sam reżyser, twierdząc, że każda aktorka zdaje sobie sprawę na co się godzi, zdejmując bieliznę przed kamerą.

„The Beauty of Living Twice” trafi na półki 30 marca. 

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *