search
REKLAMA
News

Joss Whedon miał grozić GAL GADOT, że zaszkodzi jej karierze. Nowe wieści zza kulis kinowej LIGI SPRAWIEDLIWOŚCI

Łukasz Budnik

6 kwietnia 2021

REKLAMA

W zeszłym miesiącu zadebiutowała Liga sprawiedliwości Zacka Snydera. Produkcja, która trafiła na HBO Max znacząco różni się od wersji wyświetlanej w kinach, ta kończona i modyfikowana była bowiem bez udziału reżysera, a dokrętkami zajął się inny twórca – Joss Whedon. To właśnie on jest odpowiedzialny za ostateczny kształt wersji kinowej. Aktorzy występujący w filmie nie najlepiej wspominają prace z Whedonem.

Już w zeszłym roku grający Cyborga Ray Fisher (którego wątek w wersji kinowej został znacznie okrojony) mówił o toksycznym zachowaniu reżysera na planie. Sprawa zrobiła się na tyle poważna, że Warner Media wszczęło oficjalne śledztwo na ten temat. Fishera w międzyczasie poparł Jason Momoa, grający Aquamana, a w wywiadzie z The Los Angeles Times o swoim konflikcie z Whedonem wspomniała również Gal Gadot. Aktorka wówczas przy okazji także okazała solidarność z Fisherem.

Cieszę się, że Ray zdobył się na wyznanie prawdy. Nie było mnie, kiedy reszta kręciła z Jossem Whedonem. Miałam z nim swoje własne doświadczenie, które nie było najlepsze, ale zajęłam się tym od razu po zdarzeniu. Poszłam z tym do osób postawionych wyżej, a one się tym zajęły.

Już wcześniej sieci pojawiła się wieść, że Gadot odmówiła udziału w scenie, w której Flash leży na Wonder Woman, a całość ma podtekst seksualny. Wówczas zastąpiła ją dublerka. W innym wywiadzie aktorka przyznała, że miała udział w śledztwie prowadzonym przez Warner Media i była przepytywana na temat swoich doświadczeń. Gadot zapewniła, że sprawa została zbadana bardzo dokładnie, a ona sama poświęciła na nią dużo czasu.

Tymczasem na łamach The Hollywood Reporter pojawił się nowy artykuł, w którym Ray Fisher opowiada o swoich doświadczeniach z Whedonem i przedstawicielami WB. W tekście pada także temat Gadot – według źródeł, aktorce nie podobały się kwestie dodane przez Whedona oraz niespójność charakteru Wonder Woman w porównaniu z jej solowym filmem. Whedon miał w odpowiedzi stwierdzićć, że to on jest scenarzystą, a Gadot ma się zamknąć i mówić swoje kwestie, ponieważ to on może sprawić, że bohaterka wypadnie w filmie niesamowicie głupio. Według źródeł THR groził też, że zaszkodzi karierze aktorki, zmuszał ją do nagrywania kwestii i ubliżał Patty Jenkins, reżyserce Wonder WomanObie kobiety udały się wówczas na rozmowę z ówczesnym CEO Warner Bros Entertainment, Kevinem Tsujiharą. Sam Fisher do tych kwestii akurat się nie odniósł.

Aktor opowiedział za to, że przedstawiciele WB nalegali na to, by okroić rolę Cyborga w filmie, dodać mu tzw. catchphrase (“booyah!”) i sprawić, by był jak “łagodny Quasimodo”. Gdy Fisher zaczynał cokolwiek sugerować Whedonowi, ten stwierdził, że nie lubi dostawać od nikogo uwag, nawet od Roberta Downeya Juniora.

Tutaj zobaczycie cały artykuł.

Avatar

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA