search
REKLAMA
News

EMILIA CLARKE pogodziła się z finałem GRY O TRON. “Rozumiem, czemu ludzie są wkurzeni”

Wygląda na to, że w przypadku Emilii Clarke czas uleczył rany.

Łukasz Budnik

23 czerwca 2021

REKLAMA

Ósmy sezon serialu Gra o tron przyniósł rozczarowanie wielu fanom, choć nie tylko – zakończenie wątku Daenerys Targaryen było problematyczne także dla grającej tę rolę Emilii Clarke. Aktorka jeszcze przed premierą 8. sezonu wypowiadała się o finale w nieco chłodnym tonie, nazywając rozwiązanie wątku jej postaci niepokojącym – po zapoznaniu się ze scenariuszem była zresztą mocno roztrzęsiona. W nowym wywiadzie wróciła do tego tematu i wygląda na to, że czas uleczył rany.

Przypomnijmy, że gnana żądzą zemsty i władzy Daenerys popada w obłęd i niszczy Królewską Przystań, a potem ginie z ręki Jona Snowa. Spytana przez “Hollywood Reporter” o to, czy pogodziła się już z takim finałem, odpowiedziała, że “naprawdę, naprawdę tak”. Dodała:

Pewnie dopiero po dziewięćdziesiątce będę w stanie obiektywnie spojrzeć na “Grę o tron”, bo jest w tym serialu za dużo mnie. Doświadczenia z czasów kręcenia wywołują we mnie zbyt wiele emocjonalnych reakcji. Gdy oglądam scenę, przypominam sobie że wtedy działo się to i to. (…) Wciąż przyjaźnię się z ludźmi z serialu i będzie tak do śmierci. Ma on stały wpływ na moje życie, a Daenerys zdobyła część mojego serca. Jest w nim, a ja nigdy nie zapomnę. (…) Jest ten serial, jego wpływ, jego zawodowy i prywatny wpływ na mnie i jego aktualność. I jest Daenerys. Moja mała prywatna przestrzeń, z którą nie muszę się godzić, bo jest pięknym wspomnieniem.

Pomimo tego, że Clarke nie wspomina “Gry o tron” negatywnie, jest w stanie zrozumieć dlaczego takie poprowadzenie wątku Daenerys nie przypadło fanom do gustu. W innym wywiadzie powiedziała:

Rozumiem, dlaczego ludzie są wkurzeni. Całkowicie. Jednak jako aktorka nie mogę oddać sprawiedliwości postaci, która kosztowała mnie wylanie krwi, potu i łez przez dekadę, jeśli nie będę po tej samej stronie. Nie powiem przecież “Dobra, zrobię tę scenę, niech będzie. Jestem wkurzona”. Trzeba się pokazać.

Aktorka skomentowała też fakt powstawania serialu House of the Dragon, opowiadającego o rodzie Targaryenów. Clarke humorystycznie stwierdziła, że zobaczenie większej liczby przedstawicieli rodu Daenerys na pierwszych fotografiach było surrealistycznym doświadczeniem i dodała, że trzyma kciuki za nową produkcję.

House of the Dragon pojawi się na HBO Max najwcześniej w 2022 roku.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA