Connect with us

News

DIUNA: PROROCTWO – Nowe oblicze uniwersum SCI-FI Franka Herberta

Diuna: Proroctwo rozszerza wizję uniwersum Herberta – przenosi widzów 10 000 lat wstecz, by zgłębić początki Bene Gesserit i polityczne fundamenty Imperium.

Published

on

DIUNA: PROROCTWO - Nowe oblicze uniwersum SCI-FI Franka Herberta

Diuna: Proroctwo rozszerza wizję uniwersum stworzonego przez Franka Herberta. Produkcja HBO powstała po kasowym sukcesie filmów Denisa Villeneuve’a, które nie tylko zachwyciły fanów, ale stały się autentycznym wydarzeniem kulturowym, o czym nie od rzeczy przypomniał Collider. Serial przenosi widzów 10 000 lat wstecz, by zgłębić początki zakonu Bene Gesserit i polityczne fundamenty Imperium. Akcja rozgrywa się po wydarzeniach opisanych w serii Wielkie Szkoły Diuny autorstwa Briana Herberta i Kevina J. Andersona, badając konsekwencje niszczycielskiej wojny przeciwko myślącym maszynom.

Advertisement

Serial koncentruje się na tym, jak Siostrzeństwo zyskało status Bene Gesserit dzięki praktykom mistycznym i roli truthsayers, czyli prawdomówczyń w Imperium. Najwyższa Matka Valya Harkonnen w wykonaniu Emily Watson jawi się jako złożona protagonistka, bezwzględnie realizująca cele polityczne poprzez strategiczne małżeństwa łączące rody Corrino i Richese, by kontrolować Arrakis i monopol na przyprawę. Retrospekcje z młodą Valyą z kolei pokazują jej pragnienie przynależności do sfer wyższych, wykraczające poza etyczne ograniczenia.

Szczególnie aktualny jest wątek sztucznej inteligencji zasilającej wiedzę Siostrzeństwa – serial odnosi się do nieprzewidzianych konsekwencje decyzji podejmowanych wyłącznie na podstawie logiki, bez uwzględnienia ludzkiej ceny, jaką za sobą pociągają.

Advertisement

Serial pokazuje też poczucie niższości i niespełnienia Harkonnenów oraz wykluczenie Fremenów, dając podstawy dla rozwoju tych fundamentów serii, które potem staną się kluczowe dla postaw widzianych w Diunie właściwej. Choć bez wątpienia Diuna zawiera elementy nadprzyrodzone, naruszające odrobinę jej status sci-fi, i zaawansowane koncepty technologiczne, inspiruje się przede wszystkim ludzką historią i rzeczywistą mechaniką rozwoju cywilizacji.

Diuna: Proroctwo stanowi przystępny punkt wejścia do uniwersum. Podczas gdy Diuna: Część Druga bada mesjanizm jako bramę do tyranii, co prawdopodobnie znajdzie swoją kontynuację w Części trzeciej, serial pokazuje z kolei kobiety pozbawione oficjalnej władzy, które uczą się sprawować władzę faktyczną z tylnego siedzenia, używając podstępu i zakulisowych wpływów. Diuna: Proroctwo daje widzom opowieść, która mimo wszystko wydaje się w pewien sposób znajoma i bardzo zgrabnie łączy przeszłość z przyszłością franczyzy.

Advertisement

Krzysztof Żwirski idealnie podusmował to w swoim tekście o Proroctwie: Diuna: Proroctwo nie rywalizuje z filmami Villeneuve’a skalą – rywalizuje głębią. Gdzie kino daje nam olśniewające pustynie, serial pokazuje, jak ziarenka piasku wsuwają się w tryby imperium. Gdzie Villeneuve maluje epickie freski, serial odkrywa intymne portrety władzy. Czy kiedykolwiek widzieliście przyszłość, która nie była wojną?

Villeneuve pokazał wojnę. Serial pokazuje, dlaczego wojny nigdy się nie kończą i jak każde zwycięstwo nosi w sobie ziarno kolejnego konfliktu. I w tym tkwi jego przewaga – nie w efektach, ale w odwadze, by wątpić we własne mity i pokazać, że prawdziwa władza nie leży w spektakularnych bitwach, lecz w cichej manipulacji ludzkimi umysłami i historiami, które sobie opowiadamy.

Advertisement
"Diuna: Proroctwo" powróci z 2. sezonem na MAX
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *