Odmówić Christopherowi Nolanowi wyreżyserowania „Odysei” Homera może się wydawać jego fanom kuriozalne, ma jednak racjonalny sens.
Odpowiedź wydaje się oczywista, chociaż z biegiem lat kolejne pokolenia chyba z mniejszym sentymentem podchodzą do obu produkcji.
„GĄSKA” to nie piękna, dzika GĘŚ, lecz spasiony NIELOT do zarżnięcia na pasztet.
W tym felietonie wcale nie będę się zajmował tylko możliwym obsadzeniem Paapy Essiedu w roli Severusa Snape’a.
Po dwóch odcinkach serialu pewne jest, że wizualnie z pewnością „Diuna: Proroctwo” przebije „GoT”, ale pozostaje jeszcze historia.
Uderzając w „pretensjonalnych krytyków”, Stanowski sam dzieli widzów na lepszych i gorszych.
Na początku lat 90. twórcy Super Mario Bros. mieli do dyspozycji jedynie zręcznościowe wersje gier o bohaterskim hydrauliku, które nie miały treści.
Serial „Pingwin” okazał się sporym sukcesem, choć był projektem ryzykownym.
Ridley Scott, Steven Spielberg i James Cameron są królami science fiction, od lat inspirują pozostałych reżyserów, jak ma fantastyka wyglądać.
Subiektywna dziesiątka festiwalu – filmy, które zawładnęły wyobraźnią, poruszyły zmysły i zainspirowały do dalszych poszukiwań.