Dla fanów twórczości Lema serial „Ijon Tichy” może się okazać niespodziewanym objawieniem.
Sukces filmu Nicholsa bierze się z połączenia ambicji z lekkostrawną formą.
Film Tilmana Singera ogląda się łatwo – i jeszcze łatwiej się o nim zapomina.
Finał „Prawa ulicy” to ostateczne potwierdzenie geniuszu twórców.
Nie ma sensu naprawianie czegoś, co nie jest popsute.
Wybór scen, które przy każdym kolejnym seansie przyprawiają o ciarki.
„Rodzina Soprano” to szczytowe osiągnięcie gatunku gangsterskiego – a na horyzoncie potencjalnych następców nie widać.
Zbliżające się siedemdziesiąte urodziny ikony kina kaiju to dobry moment, aby raz jeszcze spojrzeć na cały cykl i wybrać najjaśniejsze momenty z kinowej kariery Godzilli.