Publicystyka filmowa
TO NIE JEST OK – świetna miniseria SCI-FI w stylu CARRIE Stephena Kinga
Mimo że historia zamknęła się w zaledwie siedmiu odcinkach, To nie jest OK jest uważany za jeden z mocniejszych tytułów Netfliksa.
Choć tytuł zyskał pewną popularność i początkowo zapowiedziano drugi sezon, ostatecznie produkcję anulowano z powodu ryzyk i kosztów związanych z kręceniem w trakcie pandemii. Mimo że historia zamknęła się w zaledwie siedmiu odcinkach, To nie jest OK jest uważany za jeden z mocniejszych tytułów Netfliksa, a to dzięki znakomitej roli Sophii Lillis oraz brutalnemu ukazaniu dylematów niepewnej, zamkniętej nastolatki. Serial świetnia sprawdza się jako miniseria.
Fabuła To nie jest OK oparta jest na prostym pomyśle: nastolatka odkrywa, że ma telekinetyczne zdolności. Chociaż serial ma swoje korzenie w komiksie Charlesa Forsmana, widzowie szybko dostrzegą podobieństwa do Carrie Stephena Kinga, w tym kluczową scenę rozgrywającą się na szkolnym balu, więc inspiracje są dosyć wyraźne, co nie powinno dziwić, bo powieść, a potem film De Palmy w ogromym stopniu zdefiniowały gatunek.

Serial otwiera retrospekcja, ukazująca główną bohaterkę w sukni balowej, pokrytą krwią, a następnie pojawia się głos wewnętrzny, który przyznaje: Jestem nudną, 17-letnią białą dziewczyną. W tej chwili twórcy podejmują wyzwanie i głęboko wchodzą w wewnętrzne życie bohaterki.
Sophia Lillis, znana z Dungeons & Dragons: Złodziejski honor i oczywiście pierwszej części TO Andy’ego Muschettiego, w spektakularny sposób wciela się w postać Sydney Novak, co powoduje, że od pierwszych minut kibicujemy jej w przezwyciężeniu wewnętrznych barier i zaakceptowaniu swoich niezwykłych mocy. Sydney zmaga się z trudnymi relacjami z przyjaciółką Diną oraz chłopakiem. Cała historia odważnie wchodzi w kwestię, jak skomplikowane są relacje nastolatków, szczególnie w sytuacji, kiedy kryją swoje prawdziwe ja.

Akcja To nie jest OK dzieje się rok po śmierci ojca Sydney, który również dysponował podobnymi mocami. Sydney zmaga się z jego brakiem i niemożnością zwrócenie się do nikogo zaufanego ze swoimi problemami. Ta nieobecność sprawia, iż elementy sci-fi stają się metaforą zagubienia i strachu, z jakim młodzi ludzie muszą zmagać się dorastając bez kogoś, kto przeszedł przez podobne trudności.
Serial bardzo przytomnie równoważy momenty radości, gniewu i traumy, co sprawia, że małe zwycięstwa nabierają ogromnego znaczenia w morzu porażek. To nie jest OK jest często porównywany do Kujonami i luzakami (Freaks & Geeks), bo wątek dramatu młodzieżowego tak wciąga, że można na chwilę zapomnieć, iż ogląda się serial sci-fi.

Marcin Kempisty recenzując dla nas serial pisał o nim tak: To nie jest OK jest serialem cichym, mało rozbuchanym stylistycznie, dlatego też może być mniej lubiany od swojego poprzednika spod kreski Forsmana (The End of the F***ing World – przyp. red.). Mniej jest tutaj chwytliwych dialogów, przekleństw, popkulturowego fantazjowania o zbrodni, zaś więcej prozy życia na prowincji, codziennych wątpliwości, „zwyczajnych” dylematów charakterystycznych dla okresu dojrzewania. Właśnie za to należą się brawa dla twórców – mimo że popełniają kilka błędów, z czego narracja z offu jest zdecydowanie najpoważniejszym, to są w swoich wyborach konsekwentni do końca.
Nawet superbohaterskie wstawki nie zmieniają wydźwięku całości. Nadal chodzi o poradzenie sobie z traumą, o ujarzmienie emocji, które tylko czekają na odpowiedni moment, by eksplodować. Z tego też względu produkcja Netfliksa ma wszelkie zadatki na to, by stać się terapeutyczną podróżą dla osób odizolowanych od nurtu życia.

