Connect with us

Publicystyka filmowa

Najciekawsze FILMOWE SPOSOBY na POZBYCIE SIĘ ZWŁOK

Zanurz się w FILMOWYCH SPOSOBACH na POZBYCIE SIĘ ZWŁOK, gdzie pomysłowość zabójców łączy się z mrocznym humorem i fascynującą narracją.

Published

on

Najciekawsze FILMOWE SPOSOBY na POZBYCIE SIĘ ZWŁOK

Uznaje się powszechnie, że filmy mają przede wszystkim dostarczać rozrywki. Zdarza się jednak, że kino również uczy. Dość nieoczywistym potwierdzeniem tej tezy jest ukazywanie kreatywnych metod na pozbycie się zwłok. Czynią to głównie twórcy filmów i seriali kryminalnych oraz sensacyjnych. W większości przypadków wspomniana pomysłowość ma zazwyczaj na celu nobilitację pięknych i przenikliwych umysłów detektywów lub innych stróżów prawa ścigających morderców. W innowacyjnych sposobach seryjnych zabójców na pozbycie się niewygodnych dowodów zbrodni jest jednak coś fascynującego. Ich determinacja i nieszablonowość zasługują na uwagę. Przyjrzyjmy się zatem najciekawszym filmowym sposobom na pozbycie się ciała ofiary.

Advertisement

Żrące kąpiele

Najsłynniejszym przykładem zastosowania żrącej kąpieli w celu pozbycia się ciała ofiary jest oczywiście scena z drugiego odcinka pierwszego sezonu serialu Breaking Bad. Jesse Pinkman (Aaron Paul) napełnia kwasem fluorowodorowym wannę, w której znajduje się ciało zamordowanego Emilio. Substancja jest jednak na tyle silna, że przeżera się przez naczynie i posadzkę, a w rezultacie szczątki mężczyzny zalewają korytarz znajdujący się piętro niżej, pod łazienką.

Breaking Bad to serial, w którym chemia odgrywa znaczącą rolę, i to nie tylko we wspomnianym kontekście. Nic więc dziwnego, że jest także jedną z najgłębiej analizowanych serii pod względem wiarygodności przedstawianych tez. Scena z rozpuszczanym trupem w wannie też doczekała się komentarza, którego autorami byli słynni pogromcy mitów z Discovery Channel. W wyniku doświadczenia okazało się, że kwas fluorowodorowy nie byłby w stanie przeżreć ceramicznego naczynia. Cenna uwaga dla wszystkich morderców, którzy nie posiadają w domu dużych plastikowych pojemników.

Advertisement

Metoda rozpuszczania zwłok substancją żrącą zwana w światku przestępczym „gulaszem” została wykorzystana także przez Luca Bessona. Przygotowywanie „gulaszu” to zresztą znak firmowy Wiktora czyściciela z Nikity. W kultowym obrazie francuskiego reżysera bohater ten, grany przez Jeana Reno, pojawia się na ekranie właściwie na chwilę. W tym czasie zdąży jednak bez chwili zawahania zalać kilka ciał kwasem.

Postać Wiktora jest niezwykle tajemnicza i groteskowa. Co ciekawe, jego charakterystyczny kapelusz, przyciemniane okulary i nieogolona twarz to również atrybuty rozpoznawcze Heisenberga, czyli przemienionego Waltera White’a (Bryan Cranston) ze wspomnianego już wyżej serialu Breaking Bad.

Advertisement

Gulaszowa metoda pozbywania się zwłok wpisała się także w polskie kino. Mam tu na myśli film Rewers Borysa Lankosza, w którym szantażowana dziewczyna imieniem Sabina (Agata Buzek) zabija Bronka (Marcin Dorociński), a potem wraz ze swoją matką Ireną (Krystyna Janda) rozpuszczają ciało zamordowanego mężczyzny za pomocą żrących płynów. Unicestwienie ubeka w Rewersie ma znaczenie symboliczne, które można interpretować na wiele sposobów.

Należy pamiętać, że ten nieprzyjemny dla zmysłów wzroku i węchu sposób pozbywania się ciała denata ma jeszcze jedną wadę. Chodzi mianowicie o kości i zęby, które przy zastosowaniu kwasu zdecydowanie dłużej ulegają rozpuszczeniu niż tkanka miękka. Przy wyborze ługu sodowego i wody kości musiałyby natomiast zostać dodatkowo skrupulatnie rozdrobnione. Lepiej zatem dobrze przemyśleć kwestię ukrycia szkieletu po żrącej kąpieli. Nie najlepiej byłoby przecież, gdyby kości zamordowanego trafiły w przyszłości do dr Temperance Brennan.

Advertisement

Żreć jak świnia lub inne zwierzę

Przekształcenie ciała zamordowanej osoby w pokarm dla zwierząt to jeden z flagowych filmowych sposobów na pozbycie się zwłok. Wdzięcznymi do realizacji tego celu stworzeniami są zwłaszcza świnie. Ich „czyścicielski” potencjał dostrzegł przede wszystkim Guy Ritchie w filmie Przekręt (2000). Jednym z bohaterów tej szalonej komedii kryminalnej jest gangster i właściciel świńskiej farmy o szlachetnym przydomku Cegłówka (Alan Ford), który w jednej ze scen wykłada drobnym rzezimieszkom oraz przy okazji widzom referat o tym, jak przy użyciu swoich ulubionych zwierząt pozbyć się zwłok. Wystarczy pociąć ciało denata na sześć kawałków, pozbawić je włosów i zębów by było lekkostrawne (no chyba, że wolisz potem grzebać w gównie) i rzucić je głodnym świniom na pożarcie. Według pokrętnych obliczeń Cegłówki jedna świnia zjada kilogram mięsa w minutę, a żeby załatwić jednego trupa, właściciel farmy potrzebuje zaledwie szesnastu świń i ośmiu minut.

Motyw pożarcia ciała denata przez zwierzęta wykorzystał również Olaf Lubaszenko w Poranku kojota (2001). Tutaj mafiosi przyjeżdżają ze swoimi ofiarami do zoo. Kwestię morderstwa i pozbycia się zwłok traktują jednak kompleksowo. Pragną bowiem, aby zarówno jednym, jak i drugim zajęły się dzikie zwierzęta. W jednej z ostatnich scen filmu z pozoru niepowiązani z sobą gangsterzy spotykają się przy wybiegu dla lwów, aby pozbyć się swoich „problemów”.

Advertisement

Metoda pozbycia się zwłok za pośrednictwem zwierząt wydaje się więc w teorii dość efektywna. Mimo wszystko w praktyce nie będzie jednak pozbawiona wad. Po ciałach ofiar pozostaną powykrzywiane kości i te elementy, których nawet obmierzłe świnie – jak mawiał Jules z Pulp Fiction – nie mają ochoty zjeść.

Dania z „ludziny”

Motyw jedzenia ludzkiego mięsa został przez kino już dość mocno przeżuty, ale z kronikarskiego obowiązku należy o nim w tym zestawieniu metod pozbywania się zwłok wspomnieć. Wybiorę jednak zaledwie te obrazy, które traktują ów motyw w sposób najmniej konwencjonalny. Zamordowanie kogoś i po prostu zjedzenie jego ciała to przecież banał. Zabawa zaczyna się dopiero wtedy, gdy do stołu zastawionego „ludziną” zaprosimy innych… ludzi. Dania te mogą bowiem przybierać różne kulinarne formy. Odpowiednio przygotowane ludzkie mięso staje się np. nadzieniem do raczej niskiej jakości wypieków pani Lovett (Helena Bonham Carter) z musicalu Tima Burtona Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street (2007) lub podstawą wykwintnych uczt Lectera (Mads Mikkelsen) z serialu Hannibal (2013–2015).

Advertisement

Poza tymi oczywistymi, acz nieco strasznymi filmowymi przykładami na uwagę zasługuje także rozładowujący napięcie obraz Eating Raoul (1982). Film Paula Bartela to czarna komedia o małżeństwie, które marzy o otwarciu restauracji. Niestety nie mają na to pieniędzy. Wyzwoleni seksualnie, bogaci mężczyźni stają się ofiarami szatańskiego planu małżeństwa. Paul morduje klientów żony Mary (Mary Woronov), która udaje prostytutkę, następnie wspólnie okradają zwłoki i przekazują je Raoulowi (Robert Beltran). Ten ostatni z kolei transportuje ciała do koncernu zajmującego się produkcją karmy dla psów. W pewnym momencie staje się jednak całkiem apetyczną przeszkodą.

Rębak do… ciał

Fani kina braci Coen doskonale znają słynną formułkę otwierającą obraz Fargo. Dla tych, którzy jej jednak nie pamiętają, przypominam jej brzmienie: „Film ukazuje autentyczne wydarzenia, które miały miejsce w stanie Minnesota w 1987 r. Na prośbę ocalałych uczestników zdarzeń zmieniono imiona i nazwiska. Z szacunku dla zmarłych przedstawiono całą resztę bez zmian”. Informację tę przytaczam nie bez przyczyny.

Advertisement

Mimo iż jest ona charakterystyczną dla Coenów drwiną z widza, to zawiera w sobie ziarno prawdy. Jest bowiem w Fargo scena, która została zainspirowana makabrycznymi, autentycznymi zdarzeniami. Chodzi o próbę pozbycia się zwłok Carla Showaltera (Steve Buscemi) przez Gaeara Grimsruda (Peter Stormare) za pomocą rębaka do drewna. Pomysł na tę kultową już scenę bracia Coen zaczerpnęli z policyjnych akt, w których opisano działania niejakiego Richarda Crafta wobec zwłok zamordowanej przez niego żony.

Mimo że rębak do drewna całkiem sprawnie radzi sobie z rozdrabnianiem ludzkich kości, nie należy do urządzeń zbyt subtelnych. Po pierwsze, rębak pracuje bardzo głośno. Po wtóre zaś, krwawe wióry wydobywające się z maszyny oznaczają niezły bałagan. Oba problemy w perfekcyjny sposób zostały zaakcentowane we wspomnianej scenie filmu Fargo. Marge bowiem (Frances McDormand) celuje z broni i krzyczy do Grimsruda zajętego usuwaniem ciała Carla, Grimsrud jednak nie słyszy jej, ponieważ głos policjantki zagłusza praca maszyny, która dodatkowo zdążyła już zrobić wkoło siebie ogromny, krwawy nieporządek.

Advertisement

Innym przykładem wykorzystania maszyny przemysłowej do pozbycia się zwłok jest ten z polskiego serialu Pitbull. Odcinek siódmy drugiego sezonu popularnej kryminalnej serii to, jak powiedział Gebels (Andrzej Grabowski), „bajka o Jaśku, który skończył w wilku”. Wilki to popularna nazwa często używanych urządzeń rozdrabniających produkty mięsne. Jedną z takich maszyn posiada w serialu Jaworski, który jest również właścicielem schroniska dla psów. Utylizacji zwłok Jaśka podejmują się jednak konkubina (Ewa Kasprzyk) i pasierb Jaworskiego, bo ten brzydzi się krwi.

Ich makabryczna działalność ujawnia jednak kolejną wadę maszyn przemysłowych jako środka do pozbycia się ciała zamordowanej osoby. W wilku bowiem nie chciała zmielić się głowa denata. Mordercom udało się jednak kompleksowo zaradzić problemom i mielone z Jaśka stały się pokarmem dla psów ze schroniska.

Advertisement

W czyimś grobie i pozostałe metody

Zakopanie zwłok w grobie, który należy już do kogoś innego, to dość skuteczny sposób na pozbycie się dowodów zbrodni. Oczywiście najlepiej zrobić to pod osłoną nocy, kiedy po cmentarzach spaceruje mniej ludzi niż w ciągu dnia. Metodę tę najlepiej przedstawia serial Dexter (2006–2013), gdzie w jednym z odcinków trzeciego sezonu bohater imieniem Miguel umieścił w grobie ciało zamordowanej kobiety.

Łatwiej niż postaci z serialu Dexter powinno w teorii pójść biznesmenowi, który jest właścicielem cmentarza. Takie właśnie możliwości ma Mr. Brooks (2007). Earl Brooks (Kevin Costner) ma dwie osobowości, a ta druga jest mroczna i przybiera imię Marshall. Kiedy zabójcze alter ego bierze górę, mężczyzna zadaje śmierć, następnie otwiera bramę swojego cmentarza i ukrywa zwłoki w świeżo wykopanym grobie, w którym następnego dnia złożona zostanie trumna z właściwym zmarłym.

Advertisement

Innymi metodami, które zdążyły już w kinie nieco spowszednieć, są stosowanie betonowych butów, a następnie wrzucanie zwłok do wody lub podpalanie domu wraz z ciałem ofiary. Motywy to znane i często wykorzystywane w zbyt wielu filmach gangsterskich czy sensacyjnych.

Dość szalonym sposobem, o którym mimo wszystko warto jeszcze na koniec napomknąć, jest podszywanie się pod nieżyjącą osobę. Nie sądzę jednak, by tak jak w filmie Psychoza czy w serialu Bates Motel taktyka ta miała w prawdziwym życiu rację bytu. Chociaż istniała podobno osoba, która jej spróbowała.

Advertisement

Od P do R do Z do E do M do O. Przemo, przyjaciele! Pasjonat kina wszelkiego gatunku i typu. Miłośnik jego rozgryzania i dekodowania. Ceni sobie w kinie prawdę oraz szczerość intencji jego twórców. Uwielbia zostać przez film emocjonalnie skopany, sponiewierany, ale też uszczęśliwiony i rozbawiony. Łowca filmowych ciekawostek, nawiązań i powiązań. Fan twórczości PTA, von Triera, Kieślowskiego, Lantimosa i Villeneuve'a. Najbardziej lubi rozmawiać o kinie przy piwku, a piwko musi być zimne i gęste, jak wiecie co.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *