Ranking

NAJLEPSZE EKRANOWE PORTRETY prezydenta FRANKLINA DELANO ROOSEVELTA

Autor: Szymon Skowroński
opublikowano

Franklin Delano Roosevelt nie jest prawdopodobnie pierwszym wyborem, kiedy myślimy o amerykańskim prezydencie. Polityka nie jest oczywiście rankingiem popularności (a może jest?), jednak warto o nim pamiętać z co najmniej kilku powodów. Jako pierwszy obejmował urząd przez więcej niż dwie kadencje, w dodatku lata jego prezydentury przypadły na niespokojny okres: najpierw wielki kryzys, a następnie druga wojna światowa. Jego decyzje budziły wiele kontrowersji i do dziś mają tyle zwolenników, co krytyków. Wielkimi zgłoskami zapisały się w historii jego orędzia, w których podkreślał istotę wolności i demokracji, a z drugiej strony zarzucano mu, że sprowokował atak na Pearl Harbor. Jako pierwszy wprowadził kobietę do prezydenckiego gabinetu, ale wspomina się również o jego przychylności dla Józefa Stalina. Nie dziwi więc, że Roosevelt stał się podstawą lub elementem kilku scenariuszy filmowych, a wcielali się w niego wyborni aktorzy. Jako ciekawostkę, przechodząc do omówienia filmów z udziałem postaci FDR, można potraktować fakt, że pod koniec życia on sam odgrywał swego rodzaju maskaradę – pozbawiony czucia w nogach poruszał się na wózku inwalidzkim, jednak skrzętnie ukrywano ten fakt przed opinią publiczną, by nie zaszkodził on wizerunkowi prezydenta.

Bill Murray – Weekend z królem

Niepełnosprawność Roosevelta stanowi istotny punkt w budowaniu postaci prezydenta w tym komediodramacie, który bardziej niż o historii opowiada o uczuciach… i żądzach. Król Jerzy VI udaje się do Stanów Zjednoczonych, aby namówić prezydenta do włączenia się do wojny – doniosłe wydarzenie zmienia się jednak w serię obyczajowych i konwenansowych gagów, swobodnie idąc w kierunku melodramatu. Roosevelt Murraya jest nonszalancki i swobodny, ale gdy trzeba, poważny i wiarygodny. Bardziej przekonuje jednak jako człowiek o niepohamowanej sile i potężnej witalności – pomimo swojego kalectwa – niż jako wysokiej rangi polityk. Zresztą scenariusz mocno ograniczył możliwości aktora, który rekompensował brak głębi charyzmą. Filmowa kampania reklamowa mocno opierała się na koneksjach z Jak zostać królem, który zaledwie dwa lata wcześniej odniósł wielki sukces artystyczny, a Murray bardzo starannie przygotowywał się do roli – nie można nie odnieść wrażenia, że wraz z producentami mocno liczyli na oscarową nominację, która jednak nie nadeszła.

Jon Voight – Pearl Harbor

Widowisko Michaela Baya, zrealizowane w charakterystycznym dla niego podniosłym stylu, cechuje raczej średnie aktorstwo nieopierzonego Bena Afflecka, bezpłciowego Josha Hartnetta i nijakiej Kate Beckinsale. Jednak prawdziwą perłą jest tu występ Johna Voighta, który pomimo pełnego frazesów scenariusza tworzy niezapomnianą kreację Roosevelta. Prezydent w wykonaniu aktora to prawdziwy patriota i Amerykanin. Przy pomocy świetnej charakteryzacji i rekwizytów Voight niczym kameleon odwzorował jego zachowanie i sposób mowy, kradnąc w ten sposób sceny, w których występuje. Zdecydowanie jest to jeden z ciekawszych portretów Roosevelta na ekranie, co zaskakuje ze względu na nazwisko reżysera, który nie słynie z prowadzenia aktorów. Podobno to jednak sam aktor poprosił producentów o możliwość zagrania FDR w produkcji – co, jak widać – wyszło wszystkim na dobre.

Edward Herrmann – Eleonora i Franklin

Kolejna telewizyjna produkcja. Tym razem twórcy skupili się na prywatnym życiu prezydenta, zwłaszcza – jak wskazuje tytuł – na relacji z małżonką. Film obejmuje niemal całe życie Roosevelta, a wcielił się z niego Edward Herrmann. Opowieść widzimy z punktu widzenia Eleonory, a prezydent jawi się jako ułożony dżentelmen, pełen werwy i pasji – jednak często pozostający pod wpływem kobiety. Pozwala to spojrzeć na jego postać z nieco inną optyką: rządzenie krajem nie oznacza wcale rządzenia w związku. Jest to kolejna produkcja podkreślająca burzliwe życie miłosne prezydenta. Urok produkcji lat siedemdziesiątych, solidna rola Herrmanna i bardzo duży wycinek historii są na pewno argumentami za seansem!

Edward Herrmann – Annie

Chwila na rozładowanie atmosfery (mówimy o prezydencie Stanów Zjednoczonych!). Pearl Harbor, Teheran, kalectwo – odłóżmy na chwilę na bok. Edward Herrmann, ponownie jako Roosevelt, w musicalu Johna Hustona Annie zalicza muzyczny występ z główną bohaterką. Hot or not?

John Lithgow – Giganci drugiej wojny światowej

Trzygodzinna dramatyzacja rozmów między Rooseveltem, Stalinem i Winstonem Churchillem podczas konferencji w Teheranie. W prezydenta Stanów Zjednoczonych wcielił się John Lithgow – charakterystyczny aktor, w Polsce znany głównie z występu w komediowym serialu Trzecia planeta od słońca. Niestety w tym aktorskim pojedynku został przytłumiony przez Boba Hoskinsa i Michaela Caine’a, chociaż trzeba przyznać, że cała trójka sprawuje się tu świetnie. Typowa dla produkcji telewizyjnych przesadna teatralność i mocna charakteryzacja ujmują nieco realizmowi widowiska. Roosevelt jest tu ukazany przez pryzmat swojej uległości wobec Stalina, a na pierwszy plan wysunięto jego cechy jako polityka i wodza – nie ma tu wiele miejsca na tworzenie głębi charakteru prezydenta. Niemniej jest to kreacja warta odnotowania.

Kenneth Branagh – Warm Springs

Na koniec film najbardziej osobisty. Zapis walki Roosevelta z paraliżem nóg. Biografowie prezydenta są zgodni, że choroba bynajmniej nie załamała go – wręcz przeciwnie, dzięki swojej niepełnosprawności poszerzył horyzonty, wykształcił empatię, wrażliwość na krzywdę oraz zyskał tym większą motywację do pokonywania barier. Kenneth Branagh jest znany ze swoich znakomitych interpretacji Szekspira, a tutaj wykorzystał swoje talenty i szlachetny pierwiastek do stworzenia wielowarstwowej kreacji. Z jednej strony Roosevelt Branagha jest borykającym się z przeciwnościami losu człowiekiem o silnym charakterze, a z drugiej – niewiernym mężem targanym uczuciem do innej kobiety. Aktor wizualnie niezbyt przypomina prezydenta, ale dobrze radzi sobie z odwzorowaniem jego głosu i akcentu. Z pewnością jest to jednak z najciekawszych i najbardziej złożonych kreacji Franklina Delano Roosevelta w kinie i telewizji.

 

Dzisiaj, 8 listopada, na rynku pojawi się nakładem wydawnictwa Napoleon V pierwsza w języku polskim biografia poświęcona jednej z najwybitniejszych postaci XX wieku – Franklinowi Delano Rooseveltowi. Autorem książki jest znakomity biograf Jean Edward Smith.

Książka jest z pierwszą z serii poświęconej postaciom amerykańskich prezydentów. W przygotowaniu biografie m.in. Woodrowa Wilsona, Dwighta Eisenhowera, Richarda Nixona i George’a H.W. Busha.

„Wzorowa biografia prezydenta … Nareszcie otrzymaliśmy biografię godną tego człowieka” – Jonathan Yardley, The Washington Post Book World

Uwaga, konkurs! Mamy dla was do rozdania trzy egzemplarze książki. Wystarczy polubić profil film.org.pl na Facebooku, udostępnić na swojej tablicy powyższe zestawienie z hashtagiem #FranklinDelanoRoosevelt i napisać do nas na adres konkurs@film.org.pl, odpowiadając na pytanie: jaki aktor, oprócz wymienionych w rankingu, mógłby się jeszcze wcielić w rolę Roosevelta i dlaczego? Konkurs trwa do końca niedzieli, do 12 listopada. Zwycięzców ogłosimy w poniedziałek, 13 listopada.

korekta: Kornelia Farynowska

Ostatnio dodane