Publicystyka filmowa
DZIEŃ BEZ STANIKA w filmowym wydaniu [NSFW]
DZIEŃ BEZ STANIKA to filmowa celebracja kobiecych wdzięków na ekranie. Odkryj kultowe sceny i ich niezapomniany urok w tym wyjątkowym zestawieniu!
Wiecie, jaki dziś dzień? 30 maja to w wielu krajach – także w Polsce – Dzień Bez Stanika. Jedna z niewielu feministycznych inicjatyw, którą znaczna większość mężczyzn popiera bez choćby chwili marudzenia, jest dla światowej społeczności tak ważna, że jej część obchodzi ten dzień także 9 lipca. A skoro jesteśmy portalem filmowych, czemu by nie uczcić tego dnia małym zestawieniem?
Podobnie jak Dzień Matki świętowaliśmy zupełnie subiektywnym, ale jakże trafnym rankingiem najgorętszych filmowych mamusiek Jacka Lubińskiego, dziś postaram się jak najlepiej oddać swoje odczucia względem kobiecych biustów, które przewijały się przez wielki ekran na przestrzeni ostatnich lat. Pech chciał, że uparłem się na TOP10, przez co wiele niezapomnianych scen zostało pominiętych – nie marudźcie, po prostu wypisujcie je w komentarzach. Tak, wiem, że pominąłem choćby kultowe „namaluj mnie jak jedną z twoich francuskich dziewczyn” czy boginie kina dawnych lat, ale nikomu raczej nie chciałoby się czytać „TOP200” czy „TOP1000. Coś za coś. Tylko pamiętajcie, że dołączone do tekstu zdjęcia przeznaczone są do osób dorosłych i lepiej nie oglądać ich w pracy!
Angelina Jolie
[Uznajcie to za ostatnie ostrzeżenie!]
Cóż, Angelina Jolie w zestawieniu znaleźć się musiała. Co prawda kilka lat temu z powodu genetycznej podatności na raka aktorka zdecydowała się wymienić swoje uwielbiane przez wszystkich piersi na nowe, sztuczne, jednak jak dotąd (i tak zapewne pozostanie) nie mieliśmy okazji ich ocenić, ale jej filmografia pełna jest kreacji, które… występowały bez kreacji (ba dum, tsss!).
Carla Gugino
Amerykanka włoskiego pochodzenia może nie bryluje na pierwszych stronach gazet, jednak z takimi walorami ciężko przegapić jej filmową egzystencję. Nieco niezręcznie, jeśli kojarzycie ją z serii Mali agenci, bo miała w swej karierze znacznie ciekawsze role, zarówno filmowe, jak i serialowe – na czele z American Gangster Ridleya Scotta – jednak ja cenię ją przede wszystkim za występy w moich ulubionych komiksowych adaptacjach: Sin City i Watchmen. Strażnicy oraz gościnny udział w ostatnim sezonie Californication (nie obchodzi mnie, że potem dokręcono jeszcze trzy).
Shannon Elizabeth
Tę osóbkę kojarzyć powinno 90% obecnych trzydziestolatków, gdyż szczytem jej filmowej kariery był występ w American Pie z roku 1999. Potem? Grywała w podrzędnych filmikach, od czasu do czasu łapiąc rolę w popularnych produkcjach, jak Straszny film, kontynuacje wspomnianego AP czy To właśnie miłość, będące jedną z niewielu poważniejszych ról w jej karierze. Mimo wszystko w pamięci nastolatków z przełomu wieków zdecydowanie się zapisała.
Kirsten Dunst
O tym, że dziewczyna Spider-Mana ma czym oddychać, wiedzieliśmy już od słynnej sceny, w której zwisający do góry nogami Peter Parker całuje Mary-Jane. Szczyt romantyzmu i minikonkurs o tytuł miss mokrego podkoszulka. Potem było już tylko lepiej, a zwieńczeniem zdaje się jej świetny występ w Melancholii von Triera, który nie tylko wielu niedowiarkom udowodnił, że Dunst naprawdę potrafi grać (co nie było takie oczywiste, biorąc pod uwagę monotonność jej wcześniejszych filmowych wcieleń), ale i pokazał znacznie więcej samej Kirsten, na co chyba nikt nie narzeka.
Denise Richards
I dla odmiany aktorka, co do której talentu nikt nie ma wątpliwości. Mam na myśli oczywiście brak talentu, nadrabiany biustem, co wciąż pozwala jej występować w czterech, pięciu produkcjach rocznie, ale o ich jakości niech świadczy fakt, że ostatnim głośnym filmem z jej udziałem było Świat to za mało z 1999 roku, za który zresztą zgarnęła Złotą Malinę. Do tego wydane rok wcześniej Dzikie żądze z Mattem Dillonem. I to by było na tyle w kwestii sukcesów zawodowych Richards (pomijam niewielką rolę w To właśnie miłość).
Katarzyna Figura
Katarzyna Figura to jeden z polskich symboli seksu, więc o najciekawszej z ról jej potężnego biustu zadecydujcie sami. Osobiście ograniczyłbym się do wyboru między Kingsajz a Killerem, a wy? Na bank myślicie teraz, jak to jest z tymi smażonymi cyckami!
Penélope Cruz
Jedna z najpiękniejszych kobiet show-biznesu cieszy oko fanów kina światowego już od dwudziestu pięciu lat, od początku nie szczędząc widzom swoich wdzięków. Nie sposób wybrać jednej kreacji, która górowałaby nad innymi, skłonię się więc ku Elegii. Bo to piękna historia była.
Alexandra Daddario
Ten biust jest dopiero na początku swej filmowej kariery, ale zapewne nieraz jeszcze o nim usłyszymy! Pierwszy raz Daddario pokazała się szerszej publiczności w filmach o Percym Jacksonie, następnie zagrała jedną z głównych ról w Pile mechanicznej 3D oraz dostała angaż w serialu HBO Detektyw, gdzie pokazała pełnię… talentu. Dalej poszło z górki, a właściwie ze skały, bo jej kariera nabrała tempa u boku Dwayne’a Johnsona (San Andreas), a już za półtora tygodnia zobaczymy ich w Baywatch. Słoneczny patrol – i jej obecność w obsadzie to jedyny powód, dla którego miałbym w ogóle pójść na ten film.
Renata Dancewicz
Wybór może nieoczywisty, ale sami pomyślcie, ile znacie przypadków, gdy widok pięknego kobiecego ciała doprowadził mężczyznę do łez? No właśnie. Zdajmy się więc na ocenę pułkownika Kwiatkowskiego.
Jennifer Connelly
I na sam koniec jedna z moich ulubionych aktorek – laureatka Oscara, podobnie zresztą jak inna zwyciężczyni (Penélope Cruz), niemal od początku kariery daje widowni pełen przegląd swoich walorów. I wiele wskazuje na to, że długo jeszcze będzie to robić, bo choć lat jej nie ubywa, uroda jakoś nie chce przeminąć.
_________________
To oczywiście zaledwie dziesięć przykładów, które wybrałem spośród setek możliwości. Miejsca zabrakło między innymi dla wspomnianej już we wstępie Kate Winslet, wiecznie młodej Moniki Bellucci, nieco zapomnianej dziś Jamie Lee Curtis czy podchodzącego pod tę kategorię po zastosowaniu parytetu Jacka Blacka – ale uzupełnienie tej listy pozostawiam wam. Komentarze są wasze.
korekta: Kornelia Farynowska
