Publicystyka filmowa
Musicie koniecznie wygrzebać tę KRYMINALNĄ serię z twistem SCI-FI z czeluści polskiego streamingu
BBC pokazało serial, który połączył policyjny kryminał z podróżą w czasie, nostalgią za latami 70. i wciągającą zagadką. Życie na Marsie.
W 2006 roku BBC pokazało serial, który połączył policyjny kryminał z podróżą w czasie, nostalgią za latami 70. i zagadką, której rozwiązanie miało zmienić znaczenie całej historii. Nie była to jednak wyłącznie efektowna opowieść science fiction. Pod warstwą kryminału kryła się historia człowieka próbującego zrozumieć, gdzie się znalazł i kim właściwie jest. Życie na Marsie.
Życie na Marsie zadebiutowało 9 stycznia 2006 roku na BBC One. Serial stworzyli Matthew Graham, Tony Jordan i Ashley Pharoah. Głównego bohatera, detektywa Sama Tylera, zagrał John Simm, a jego przełożonego, bezkompromisowego Gene’a Hunta – Philip Glenister. W obsadzie znalazła się również Liz White jako Annie Cartwright. Powstały dwa sezony, po osiem odcinków każdy. Serial odniósł duży sukces. Obecnie Życie na Marsie ma niewiarygodne 100 proc. pozytywnych recenzji krytyków na Rotten Tomatoes. Serial jest dostępny w Polsce w streamingu, ale nie szukajcie go największych platformach.

Życie na Marsie lat 70.
Sam Tyler prowadzi w 2006 roku śledztwo dotyczące seryjnego mordercy. Kiedy jego dziewczyna zostaje porwana, rusza jej śladem, ale ulega wypadkowi. Po odzyskaniu przytomności odkrywa, że znajduje się w Manchesterze roku 1973. Trafia do miejscowego wydziału zabójstw, gdzie musi pracować pod dowództwem Gene’a Hunta.
Panowie jednak reprezentują zupełnie różne podejścia do pracy policji – Sam ufa kryminalistyce, procedurom i nowoczesnym metodom, Hunt wierzy przede wszystkim w instynkt, brutalną skuteczność i własne doświadczenie. To właśnie to zderzenie obu podejść reprezentujących różne epoki jest największą atrakcją serialu. Sam jest człowiekiem z przyszłości, ale stopniowo zaczyna rozumieć, że jego własne metody również mają ograniczenia.

Warto wrócić
Po latach Życie na Marsie działa nawet lepiej niż podczas pierwszej emisji. Nie tylko dlatego, że zagadka podróży w czasie nadal jest intrygująca. Serial można dziś oglądać przede wszystkim jako opowieść o pamięci, tożsamości i zderzeniu dwóch modeli świata, choć najważniejsze pytanie wciąż brzmi: czy Sam rzeczywiście cofnął się w czasie? Serial przez większość czasu celowo nie daje jednoznacznej odpowiedzi.
Ogromną rolę odgrywa muzyka. Tytuł nawiązuje oczywiście do piosenki Davida Bowiego, a utwory z epoki są integralną częścią atmosfery. Manchester 1973 roku też nie jest jedynie scenografią – staje się osobnym bohaterem historii. Najważniejsza pozostaje jednak relacja Sama i Gene’a. John Simm stworzył wiarygodnego, zagubionego policjanta, natomiast Philip Glenister w osobie Gene’a Hunta stworzył jedną z najbardziej charakterystycznych postaci brytyjskiej telewizji.

Twórcy od początku zakładali, że historia będzie miała ściśle sprecyzowane zakończenie, dlatego serial nie został przeciągnięty na kolejne sezony. Jego popularność doprowadziła jednak do powstania kontynuacji Powstać z popiołów, w której powrócił Gene Hunt. Powstała również amerykańska wersja Life on Mars, emitowana przez ABC w latach 2008–2009, ale nie osiągnęła sukcesu brytyjskiego oryginału.
Życie na Marsie pozostaje więc czymś więcej niż serialem o policjancie przeniesionym w przeszłość – to świetnie skonstruowany kryminał, nostalgiczna podróż do lat 70. i inteligentna historia o człowieku, który traci wszystkie punkty odniesienia. Podróż w czasie – motyw tak często eksploatowany przez science fiction – tu służy przede wszystkim do opowiadania o człowieku.

