Connect with us

Publicystyka filmowa

AVENUE 5: Idealnie lekka porcja SCI-FI na weekendowy binge

Avenue 5 to komedia sci-fi, w której Hugh Laurie wciela się w kapitana statku kosmicznego. I tu haczyk – Clark tak naprawdę wcale nie jest kapitanem.

Published

on

AVENUE 5: Idealnie lekka porcja SCI-FI na weekendowy binge

To komedia science fiction, w której Hugh Laurie wciela się w nieporadnego kapitana luksusowego statku kosmicznego. I tu haczyk – Clark tak naprawdę wcale nie jest kapitanem. Jako aktor został zatrudniony przez miliardera Hermana Judda (Josh Gad), aby dać pasażerom złudzenie, że są w dobrych rękach. Nie ma jednak za sobą żadnego formalnego przeszkolenia, a jego ignorancja zderzająca zarozumiałość z nieudolnością to główny silnik komizmu tej serii. Cała fabuła Avenue 5 – bo niego chodzi – opiera się na utrzymywaniu tej mistyfikacji.

Advertisement

Avenue 5, mimo że skasowane po dwóch sezonach, było niezłą, choć nie zawsze wyrafinowaną, zabawą. Seria przedstawia dystopijną wizję przyszłości, w której postęp technologiczny umożliwił ludzkości odkrywanie gwiazd, jednocześnie erodując emocjonalną dojrzałość ludzi. Przestrzeń kosmiczna stała się placem zabaw dla bogatych, a statki kosmiczne zamieniły się w luksusowe liniowce dla zamożnych.

Avenue 5

Podczas rutynowej kontroli, śmierć głównego inżyniera prowadzi do chwilowego braku grawitacji i niespodziewanego przesunięcia trajektorii lotu statku o 0,21 stopnia. To małe odchylenie sprawia, że statek wyrusza w nieznane i oddala się od Ziemi, zmuszając załogę i pasażerów do przetrwania z jedynie ośmioma tygodniami zapasów.

Advertisement

Hugh Laurie jako kapitan Ryan Clark doskonale realizuje komediowy potencjał postaci, opierając się na wsparciu bardziej doświadczonej, ale nieporadnej załogi, z którą stara się utrzymać porządek na statku. Jest najzabawniejszy gdy próbuje zarządzać nieznośnymi pasażerami oraz niezdarnym miliarderem. W konfrontacji z zagrożeniem zewnętrznym, Clark oczywiście nie jest w stanie poradzić sobie z chaosem, co tylko potęguje humor sytuacyjny.

Avenue 5

Marcin Kempisty pisał o serii tak: Iannucci, podobnie jak we wcześniejszym Veepie, prezentuje świat, w którym nic nie jest na swoim miejscu. Wcześniej na podstawie świata politycznego, a tym razem przy wykorzystaniu futuro-kapitalistycznego entourage’u opowiada o kłamstwie założycielskim obecnych stosunków społecznych, gdzie nie liczą się umiejętności, lecz siła pieniądza.[…]

Advertisement

I nie krył swojego rozczarowania dla tym razem zbyt mało wyrafinowanego podejścia Ianucciego do tematu: Pozostaje już tylko rytualne bicie w głupich bogaczy, cwaniaczkowatych arywistów i omamionych klientów, którzy dla kolejnych doznań są w stanie zrobić wszystko. Pod płaszczykiem antykorporacyjnej satyry kryje się nihilistyczna pustka, potrzeba podłożenia bomby pod fundamenty, które już dawno temu zostały znacznie skuteczniej zdekonstruowane przez bieglejszych artystów. 

Hugh Laurie

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *