search
REKLAMA
Zestawienie

50 twarzy Keanu. Których bohaterów uniwersum MARVELA mógłby zagrać KEANU REEVES?

Wyobraźmy sobie, że Keanu Reeves może zagrać dowolną postać z uniwersum Marvela…

Marcin Kempisty

6 stycznia 2022

REKLAMA

Historia Keanu Reevesa pokazuje, że talent, odrobina szczęścia i intuicja podpowiadająca wybór odpowiednich ról mogą sprawić, iż człowiek staje się niemalże internetowym memem – popularnym i lubianym, wokół którego niemalże rosną kolejne legendy. Skoro Keanu jest takim wdzięcznym tematem, to popuśćmy wodze fantazji i zastanówmy się, które postacie z uniwersum Marvela mogłyby mieć jego twarz.

Iron Man

Utalentowany miliarder z ciętą ripostą – czy pierwsza myśl dotycząca angażu Keanu Reevesa w uniwersum Marvela mogła skierować się w inną stronę? Widok brodatego aktora w złoto-czerwonej zbroi na pewno spodobałby się wielu jego fanom. Oczywiście, Reeves byłby innego rodzaju Tonym Starkiem aniżeli Robert Downey Jr., ale jestem przekonany, że znakomicie odnalazłby się w tej roli. Patrząc na to, jaką drogę przygotowano dla Starka w kinowym serialu Marvela, przypominam sobie również znakomicie zaprezentowany przez Reevesa rozwój jego bohatera w trylogii Matrixa. Obu protagonistów zresztą wiele łączy – obaj potrzebowali czasu i przezwyciężenia kolejnych trudności, by przekonać się, że są wyjątkowymi postaciami, które muszą się poświęcić dla innych w walce dobra ze złem. Poza tym mam wrażenie, że Keanu jest niezwykle pogodnym człowiekiem, więc bez problemu jak z rękawa rzucałby na ekranie kolejnymi żarcikami.

Zimowy Żołnierz

Wyobrażenie sobie Keanu Reevesa w roli Bucky’ego Barnesa / Zimowego Żołnierza nie wzięło się li tylko z fizycznego podobieństwa między nim a Sebastianem Stanem. Owszem, obaj mężczyźni zapuścili brody i mają odrobinę dłuższe włosy, niemniej jednak rola przyjaciela Kapitana Ameryki mogłaby być interesująca także z innych względów. W tej roli Reeves mógłby zaprezentować ciemniejszą stronę swojego aktorskiego emploi. Mrok, chęć zemsty za wszelką cenę, agresja, niezgoda na półśrodki – to wszystko mogłoby wybrzmieć w tej kreacji. W Johnie Wicku Keanu przypomniał, że znakomicie radzi sobie w scenach walki, dlatego też w roli Zimowego Żołnierza również mógłby pokazać kilka zaskakujących ciosów i uników w trakcie kolejnych bijatyk z przeciwnikami. Ponadto, podobnie do Starka, również Barnes przechodzi głęboką przemianę na przestrzeni kolejnych części uniwersum, także i na tym polu Reeves mógłby się popisać

Loki

W filmach Reeves często jest poważny, dlatego też zdecydowanie chciałbym go zobaczyć w końcu w roli błyskotliwego nordyckiego półboga, żądnego zemsty na Odynie oraz jego rodzinie, a także pragnącego wszechmocnej władzy. Keanu rzucający żarcikami na prawo i lewo, z dystansem podchodzący do odgrywanego przez siebie bohatera, w zielonych szatach przechadzający się po Asgardzie, ciągle knujący, co zrobić, by przechytrzyć Thora – kto nie chciałby obejrzeć aktora w takim „żartobliwym” wcieleniu, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Kapitan Marvel

Na początku w komiksach Marvela ta postać była płci męskiej, dlatego też nie widzę problemu, by w jakiejś innej części filmowego multiwersum Kapitan Marvel nie miał twarzy Brie Larson, lecz właśnie Keanu Reevesa. Już w trylogii o mężczyźnie, który niszczy całą mafię za to, że spowodowali śmierć jego psa, aktor pokazał, że potrafi wcielić się w herosa o gigantycznych zdolnościach, któremu nikt nie jest w stanie się przeciwstawić, dlatego też wyobrażenie sobie Reevesa w roli niezniszczalnego, przemierzającego najodleglejsze części galaktyki Kapitana Marvela nie powinno sprawić jakiegokolwiek problemu.

Ikaris

Kolejny z wszechmocnych superbohaterów, lecz tym razem z wyraźnym pęknięciem na niwie psychologicznej, co mogłoby zostać ciekawie rozegrane przez Reevesa. Aktor znakomicie współpracuje z innymi osobami na planie, co zresztą wielokrotnie już udowodnił, dlatego też czymś interesującym byłoby ujrzenie go w towarzystwie innych uzdolnionych członków ekipy Eternals. Ciekawe, czy podobnie do Maddena, Keanu byłby w stanie tak znakomicie oddać rozdarcie między powinnością względem przyjaciół a demiurga odpowiadającego za jego stworzenie.

Kaecilius

Mam wrażenie, że zdecydowanie za rzadko widzowie mieli okazję oglądać Keanu Reevesa w roli czarnych charakterów. Uważam, że aktor ma wszystko, czego potrzeba, żeby wcielić się w rolę demonicznego arcywroga, dla którego zniszczenie świata to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek. W związku z tym, że Kaelicius (pierwotnie grany przez Madsa Mikkelsena) występuje w parze z Doktorem Strange’em, a ich bitwa odbywała się w okolicznościach przeczącym bodaj wszystkim prawom fizyki, Reeves na pewno w tej roli również mógłby się sprawdzić znakomicie. Być może byłaby to odrobinę powtórka z rozrywki, wszak już w Matrixie przełamanie prawa grawitacji było dla niego dziecinnie proste, niemniej jednak dobrze ogląda się Reevesa w widowiskowym entourage’u science fiction, więc dlaczego by nie obsadzić go po raz kolejny w roli wymagającej od niego akrobatycznych zdolności?

Marcin Kempisty

Marcin Kempisty

Serialoholik poszukujący prawdy w kulturze. Ceni odwagę, bezkompromisowość, ale także otwartość na poglądy innych ludzi. Gdyby nie filmy Michelangelo Antonioniego, nie byłoby go tutaj.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA