News
KLARA I SŁOŃCE, sci-fi, który w przedziwny sposób łączy Wall-E i Blade Runnera
Na pierwszy rzut oka zestawienie tych dwóch filmów może wydawać się dziwne, a jednak Klara i Słońce może być postrzegana jako ich fascynujący miks tematyczny.
Na pierwszy rzut oka zestawienie tych dwóch filmów może wydawać się dziwne – w końcu mamy bowiem do czynienia z wydawałoby się przeciwieństwami pod względem tonu i tematyki. A jednak w ocenie ScreenRant Klara i Słońce może być postrzegana jako fascynujący miks tematyczny tych filmów. W zaskakujący sposób wydaje się równoważyć optymizm i zachwyt animacji Pixara z poważnymi, egzystencjalnymi pytaniami stawianymi przez kultowy film Ridleya Scotta.
Bazując na powieści Kazuo Ishiguro, Klara i Słońce zapożycza egzystencjalne motywy Blade Runnera dotyczące tego, co naprawdę znaczy być człowiekiem. Zamiast jednak opierać je na mrocznych cyberpunkowych wizjach i cynizmie charakterystycznym dla czarnego kryminału, film emanuje niewinnością Wall-E.

Podobnie jak tytułowy bohater animacji Pixara, Klara jest robotem zaprojektowanym wyłącznie do celów użytkowych. Trafia w chaotyczną, kruchą ludzką rzeczywistość i ma trudności z przystosowaniem się do niej. Jak ujawnia zwiastun, ma ona jednak prawdziwą empatię, lojalność i zdolność do miłości większą niż ludzie wokół niej i pewnie ludzie w ogóle – motyw głęboko eksplorowany zarówno w Blade Runnerze (replikanci), jak i Wall-E.
W ocenie SR film Taiki Waititiego wpisuje się w pewien trend ostatnich lat w science fiction. Oprócz dwóch wspomnianych, podobne tematy poruszały Yang z 2021, Twórca z 2023 czy serial Sunny, o którym również niedawno pisaliśmy. Zastanawia oczywiście w jaki sposób Waititi przetworzy znajome motywy gatunku i w jaki sposób wniesie coś nowego, ale znając jego zdolność łączenia głęboko emocjonalnego ludzkiego dramatu z motywami komediowymi (Jojo Rabbit), myślę, że nie mamy czego się obawiać.

Zwiastun pokazuje raczej, że film wydaje się nie tylko znacznie bardziej pozytywny niż większość ostatnich produkcji science fiction, ale również bardziej optymistyczny niż jego chyba już nieaktualna adaptacja kultowej Akiry. Wizja Waititiego dotycząca aktorskiej wersji tego anime brzmiała intrygująco, jednak jego dorobek sugeruje, że lepiej pasuje on do bardziej optymistycznego science fiction. Znając jego dokonania, nie mogę się już doczekać.
