News
eXistenZ: haniebnie niedocenione arcydzieło SCI-FI i cielesnego HORRORU
Konstrukcja fabularna eXistenZ: dziwnie pociągająca projektantka gier, ucieka przed zabójcami strzelającymi z pistoletów zrobionych z… kości i zębów.
Podstawowa konstrukcja fabularna eXistenZ jest prosta: dziwnie pociągająca projektantka gier zagrana przez Jennifer Jason Leigh, Allegra Geller, ucieka przed zabójcami strzelającymi z pistoletów zrobionych z… kości i zębów. Zatrudnia Jude’a Lawa, technofobicznego ochroniarza, by chronił ją i jej najnowsze dzieło.
Konsola do gry w eXistenZ nie jest jednak podobna do żadnej wcześniej widzianej – pulsująca, cielistego koloru bryła przypominająca płód Obcego pępowiną podłącza się bezpośrednio do slotu w kręgosłupie użytkownika. A kiedy bohaterowie się podłączają, przez resztę filmu nie ma już żadnej pewności co do tego, co jest rzeczywistością.

Od chwili, gdy James Woods odkrył w swoim brzuchu coś dziwnego w słynnym Wideodromie, aż po sceny erotyczne w Crash, Cronenberg obsesyjnie zagłębiał się w niepokojące skrzyżowanie technologii i ludzkiego ciała. W eXistenZ odnajduje on nowe, oszałamiające wyżyny, wspomagane przez mnóstwo – nie bójmy się tego słowa – odrażających efektów praktycznych.
To w najwyższym stopniu film Davida Cronenberga. Twórca Wideodromu, Muchy i Crasha nie zawodzi na polu niepokojących wizualiów. Centralną sceną jest sekwencja w chińskiej restauracji, gdzie serwowane są obce lub zmutowane stworzenia, z których Law składa pistolet w prawdziwym odruchu gracza.

eXistenZ nie rozpalił box office’u, zarabiając zaledwie 2,9 miliona dolarów, i do dziś pozostaje niewiarygodnie niedocenioną pozycją w filmografii Cronenberga. Mimo że powstał pod koniec lat 90., sprawia wrażenie całkowicie wyjętego ze swojego czasu, co zarazem czyni go nieprzyzwoicie wręcz aktualnym dzisiaj, gdy ludzkość bada kolejne granice życia wirtualnego. Przede wszystkim jest to arcydzieło science fiction i horroru cielesnego, które fani obu gatunków, a także gier wideo, po prostu muszą poznać.
Rafał Oświeciński pisał o nim na naszych łamach tak: David Cronenberg, badacz psychicznych głębin ludzkiego umysłu, stworzył po raz pierwszy dramat, można by rzec, komputerowy. eXistenZ, komputer w roli głównej, ale nie jako filmowy efekt specjalny, ale istota, wręcz biologiczna, wpływająca na stan ducha człowieka i pojmowanie czasu i przestrzeni.

