W SZYBKIEJ PIĄTCE #66 odkrywamy aktorów, którzy nie przekonują nas do swojego talentu. Kto zasługuje na ekranowy odpoczynek?
TO JA BYŁAM BELLĄ to refleksja o fascynacji dorosłych kobiet ZMIERZCHEM, odkrywająca magię młodzieńczej miłości i nostalgii.
"Wszystko za życie" to znakomite, wymagające kino.
NAJDŁUŻSZY MARSZ BILLY'EGO LYNNA to historia młodego żołnierza, który w zaskakujący sposób zmienia swoje życie w jednym dniu.
Bardzo kameralna i wyciszona opowieść płynie niespiesznie, jakby dostosowując się rytmem do pustych i statycznych krajobrazów Montany.
KRISTEN STEWART to nie tylko ikona zblazowania, ale także utalentowana aktorka, która zaskakuje swoimi wyborami w filmach.
W ŻÓŁTEJ CEGLANEJ DRODZE #27 odkrywamy, jak Sean Penn w filmie WSZYSTKO ZA ŻYCIE ukazuje bunt i wewnętrzną walkę w poszukiwaniu prawdziwego sensu.
Ciężko wybronić ten film i znaleźć argumenty przekonujące o tym, że świat go potrzebował. Café Society opiera się na banałach, a wieńczy go mało odkrywcza teza.
W filmie CAFÉ SOCIETY Woody’ego Allena przenosimy się w sentymentalną podróż do złotych lat Hollywood, gdzie marzenia i miłość splatają się w ironię.
Spodziewałam się kolorowego widowiska pełnego ładnych pań w strojnych sukienkach i jednego przyzwoitego pana – choćby na chwilę bez sukienki, jeśli można. Tych oczekiwań Łowca nie...