search
REKLAMA
Recenzje

ANGRY BIRDS FILM 2. Ptak dla świni jest jak brat

Dawid Konieczka

21 września 2019

REKLAMA

Mimo że szczyt popularności mobilnej gry Angry Birds i jej najróżniejszych wcieleń dawno już minął, hollywoodzcy producenci nadal chcą doić tę fińską krowę. Nic dziwnego, w końcu pierwsza część filmowej adaptacji aplikacji studia Rovio Entertainment okazała się wielkim kasowym sukcesem, chociaż krytycy mieli wobec Angry Birds Filmu (2016) raczej mieszane uczucia. Tak czy inaczej do kin właśnie wchodzi kontynuacja pod równie niezgrabnie skonstruowanym tytułem — Angry Birds Film 2. Boom na grę się skończył, ale filmowy sequel, choć raczej przeciętny, nie broni się najgorzej.

Mimo zwycięstwa nad zielonymi świniami odniesionego w poprzedniej części na Wyspie Ptaków nie zagościł spokój. Arcywrogowie wciąż atakują spokojnych mieszkańców wioski, uprzykrzając im codzienne życie. Jednak teraz na straży porządku stoją bohaterowie niedawnej potyczki — Czerwony, Chuck i Bomba, którzy dzień w dzień odpłacają prosiakom pięknym za nadobne, jednocześnie usuwając skutki ich niekończącej się ofensywy. Pewnego dnia to Wyspa Świń zostaje zbombardowana, tyle że tym razem nie jest to robota ich zwyczajowych przeciwników. Gigantyczna kula lodu, która wylądowała tuż przy plaży, przyleciała bowiem z nieznanej dotąd krainy zamieszkiwanej przez orły. Chcąc uchronić swoje domy od zagłady, świnie i ptaki muszą połączyć siły, by dotrzeć na nowy ląd i powstrzymać demoniczną przywódczynię złoczyńców, Zetę.

the-angry-birds-movie-2-2

Angry Birds 2 nie ma szczególnie intrygującego fabularnego pomysłu na siebie. Gdy tylko widz dowie się o przeszłości jednej z postaci, co ma miejsce stosunkowo wcześnie, ze strony opowieści nie czeka już na niego zbyt wiele. Próżno tu szukać choćby niewielkich zwrotów akcji czy nieprzewidywalności, bo film Thuropa Van Ormana ściśle trzyma się głównego wątku, nie doczepiając do niego prawie żadnych pobocznych (poza jednym, ale o tym za chwilę). Reżyser korzysta z formuły heist movie, by napędzać kolejne wydarzenia i nadać swojej animacji fabularnego szkieletu, a jest to konstrukcja najprostsza z możliwych. Bo Angry Birds Film 2 to film wyraźnie przeznaczony dla młodszego widza, a ten na szczęście będzie się w kinie naprawdę dobrze bawił. Nie ma wielkich szans, żeby się pogubić, a perypetie kolorowych ptaków pozbawione są jakichkolwiek przestojów, skupione na akcji i humorze.

Ten ostatni zaś utrzymuje poziom znany z poprzedniej odsłony Angry Birds, prezentując się co najwyżej nieźle. Gagów jest tu co niemiara, czasem całkiem niezłych, czasem wyraźnie wymuszonych, ale w ogólnym rozrachunku na tyle pociesznych, że skutecznie podtrzymują one sympatyczną atmosferę, jaka panuje podczas seansu Angry Birds 2. Van Orman nie sili się bowiem na niepotrzebną powagę, drugie dna ani szereg popkulturowych nawiązań (aczkolwiek trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że w niektórych momentach mógł wstrzymać się z wrzucaniem do ścieżki dźwiękowej kolejnych evergreenów muzyki popularnej). Celem filmu jest nieskrępowana, przyjemna dla oka i ucha rozrywka – i w tym aspekcie spełnia swoje zadanie bez zarzutu. Mimo tego twórcom udało się jednak sprawnie wpleść w tkankę Angry Birds 2 morał, i to taki, który ma szanse trafić do wpatrzonych w ekran dzieciaków.

the-angry-birds-movie-2-3

Pobocznym wątkiem filmu jest bowiem lęk głównego bohatera, Czerwonego. Zanim ocalił swoją wyspę przed zakusami świń, okrywając się sławą i powszechnym uznaniem, był przecież samotny i nielubiany. Marudny ptak obawia się, że jeśli ktoś inny zostanie uznany za bohatera, on znów zostanie zepchnięty na towarzyski margines. Z tego powodu Czerwony niejednokrotnie torpeduje starania własnych przyjaciół, zwłaszcza szalenie inteligentnej Silver, żeby tylko nie zostać ponownie odtrąconym. Trochę kojarzy się to z przesłaniem niedawnego Ralpha Demolki w Internecie, mimo że to zupełnie inna liga. Angry Birds 2 daleko do poruszających i wielowarstwowych dzieł Disneya czy Pixara, ale sensowny punkt dojścia jest tu zarysowany znacznie wyraźniej niż w poprzedniej części. Natomiast dzięki temu, że koniec końców dominuje tutaj szalona przygoda, umieszczony między wierszami morał nie znudzi niecierpliwych najmłodszych, stanowiąc jednocześnie wartość dodaną do całości.

Chociaż Angry Birds Film 2 nie zawojuje świata animacji, trudno nazwać go słabym. W swoim filmie reżyser Thurop Van Orman stawia na galopującą akcję i sympatyczny humor, które w połączeniu stanowią przyjemną mieszankę dla całej rodziny. Dzieci nie będą miały powodu, by oderwać wzrok od ekranu, a dorośli nie muszą się obawiać dreszczy żenady czy spoglądania na zegarek, a przy okazji i jedni, i drudzy mogą się czegoś nauczyć. Na seansie Angry Birds 2 nie można być wybrednym. Pozostaje się dobrze bawić i nie oczekiwać wiele więcej.

Dawid Konieczka

Dawid Konieczka

W kinie szuka przede wszystkim kreatywności, wieloznaczności i autentycznych emocji, oglądając praktycznie wszystko, co wpadnie mu w ręce. Darzy szczególną sympatią filmy irańskie, science fiction i te, które mówią coś więcej o człowieku. Poza filmami poświęca czas na inną, mniej docenioną sztukę gier wideo, szuka fascynujących książek, ogląda piłkę nożną, nie wyrasta z miłości do paleontologii i zastanawia się, dlaczego świat jest tak dziwny. Próbuje wprowadzać do swojego życia szczyptę ekologii, garść filozofii i jeszcze więcej psychologii.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA