search
REKLAMA
News

To ANDREW GARFIELD wpadł na pomysł z odtworzeniem słynnego mema w “Spider-Manie: Bez drogi do domu”

Andrew Garfield wpadł na to, jak odtworzyć słynny mem z udziałem Spider-Mana.

Łukasz Budnik

29 stycznia 2022

garfield NWH
REKLAMA

Choć od premiery Spider-Mana: Bez drogi do domu minął już ponad miesiąc, temat filmu nie cichnie w sieci. Kilka dni temu pierwszego wspólnego wywiadu udzielili Tom Holland, Tobey Maguire i Andrew Garfield, którzy wcielają się w trzy różne inkarnacje Petera Parkera.

W trakcie rozmowy Holland nawiązał do sceny, w której on i jego koledzy z planu odtwarzają słynny mem z udziałem Spider-Mana, określany jako “Pointing Spider-Man”. Wywodzi się on z serialu animowanego z lat sześćdziesiątych, gdzie w jednym z odcinków Spider-Man spotyka swojego naśladowcę i pokazują na siebie nawzajem. Gdy zaczęły krążyć plotki, że Maguire i Garfield pojawią się w filmie, w sieci zaczęły pojawiać się komentarze, że to idealna okazja by odtworzyć mem w wersji aktorskiej (wcześniej nawiązano do niego w scenie po napisach ze Spider-Man Uniwersum). Holland w wywiadzie powiedział:

To była współpraca i zabawa. Od Andrew nastawiającego kręgosłup Tobeya do wpadającego na pomysł, żebyśmy na siebie pokazywali, to wszystko było obmyślone już na planie. To była wielka frajda (…).

spider man mem

Garfield wcześniej nawiązywał do sceny z memem w podcaście Happy Sad Confused prowadzonym przez Josha Horowitza. Aktor stwierdził, że w scenie na rusztowaniu przed finałową bitwą pokazywanie na siebie nawzajem przyszło naturalnie (Spider-Mani określają tam, który Peter będzie mieć numer 2, a który 3), za to w innym fragmencie naszło go olśnienie. Chodzi o moment, w którym Ned Leeds woła Petera, a odpowiadają mu wszyscy trzej. W oryginalnej scenie Peter Garfielda miał zażartować, że “to wcale się nie zestarzeje”, jednak aktor zasugerował, żeby zrobić z tego coś zabawniejszego.

Myślałem, że mógłbym powiedzieć, że to urocze, ale potem olśniło mnie, że to moment, w którym możemy pójść w kierunku pytania: “Masz na myśli mnie?”. Jon [Watts, reżyser], stwierdził, że to jest to, a ja byłem szczęśliwy, że się udało.

Pełny, półgodzinny wywiad obejrzycie poniżej:

Naszą recenzję filmu przeczytacie tutaj.

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły autora >>>

REKLAMA