News
Reżyser filmu FLASH broni krytykowanego CGI. „To było zamierzone”
„Flash” od dziś możemy oglądać na ekranach kin.
Od dziś w kinach można oglądać film Flash Andy’ego Muschiettego. Choć przed premierą w sieci pojawiały się opinie pierwszych widzów, że to jedna z najlepszych ekranizacji komiksu w historii, krytycy przyjęli widowisko nieco chłodniej – w tym momencie w serwisie Rotten Tomatoes 67% z 228 recenzji to opinie pozytywne.
Jednym z krytykowanych elementów kosztującego około 200 mln dolarów widowiska jest m.in. CGI, które ma nie spełniać standardów obowiązujących we współczesnych blockbusterach (z podobną krytyką mierzyły się w ostatnim czasie także filmy i seriale MCU). Głos w tej sprawie zabrał reżyser – według niego taki wygląd efektów komputerowych to celowe działanie, szczególnie w przypadku scen, w których Flash znajduje się w tzw. Speed Force.
Idea jest taka, że wszystko widzimy z perspektywy Flasha. Wszystko jest rozmyte, jeśli chodzi o światło i tekstury. Wkraczamy do tego „wodnego świata”, patrząc na niego oczami Barry’ego.
To część projektu, tak że jeśli wygląda dla was dziwnie, to było zamierzone.
We Flashu na ekranie pojawiają się m.in. Ezra Miller, Kiersey Clemons jako Iris West, Sasha Calle jako Supergirl oraz Ben Affleck i Michael Keaton jako dwie wersje Batmana. Powraca też Michael Shannon w roli generała Zoda.
