search
REKLAMA
News

Gemma Whelan twierdzi, że kręcenie scen seksu w GRZE O TRON bywało “szalonym bałaganem”

Gemma Whelan wcielała się w Yarę Greyjoy.

Łukasz Budnik

2 listopada 2021

REKLAMA

W drugim sezonie serialu Gra o tron do obsady dołączyła Gemma Whelan, która wcielała się w Yarę Greyjoy. Aktorka łącznie wystąpiła w 16 odcinkach hitu HBO. W nowym wywiadzie z “The Guardian“, Whelan opowiedziała o tym, jak z jej perspektywy wyglądało kręcenie scen seksu.

Gdy Whelan dołączyła do obsady serialu, takie fragmenty nie były jeszcze nadzorowane przez koordynatorów – HBO zaczęło zatrudniać takie osoby dopiero w październiku 2018 roku. W związku z tym realizacja erotycznych scen wiązała się z pewnym chaosem. Aktorka wspomina:

Mówili: “Kiedy krzykniemy <<akcja>>, do dzieła!” i całość bywała szalonym bałaganem. Aktorzy zawsze mieli jednak poczucie, żeby się ze sobą konsultować. Była scena w burdelu z kobietą, która była tak odsłonięta, że rozmawialiśmy o tym, gdzie ma ująć ją kamera i czego ona sobie życzy. Reżyser mógł z kolei powiedzieć: “Trochę nadgryzania piersi, potem klaps w tyłek i do przodu!”. Ja jednak zawsze przegadywałam to z innym aktorem.

Jako przykład Whelan podała scenę z Alfiem Allenem, który wcielał się w Theona Greyjoya. W jednym z fragmentów drugiego sezonu, Theon, nieświadomy, że Yara to jego siostra, próbuje ją zadowolić ręką. Whelan wspomina, że Allen stale dopytywał, czy kręcenie takiej sceny jest dla niej w porządku. Aktorka podkreśliła, że gdy sceny seksu zaczęły być koordynowane, wszystko to ułatwiło.

To choreografia. Ja poruszam się w tę stronę, ty w tamtą, a wszystkie zgody są udzielane przez rozpoczęciem kręcenia. To krok w dobrym kierunku.

Do świata Gry o tron powrócimy w przyszłym roku za sprawą serialowego prequela pt. Ród smoka

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA