Connect with us

News

Fani STRANGER THINGS zauważyli, że w 4. sezonie powtarza się pewne słowo. Czy to wskazówka twórców?

Fani „Stranger Things” analizują dotychczasowe odcinki 4. sezonu.

Published

on

W ostatnich dniach pisaliśmy u nas o teoriach fanów dotyczących Stranger Things (na temat Willa Byersa oraz ewentualnego pomocnika Vecny). Miłośnicy serialu zwrócili uwagę na jeszcze jeden detal, który może się okazać istotny w kolejnych odcinkach.

Advertisement

Chodzi o imię/nazwę Ruth. Słowo to kilka razy padło w pierwszej części czwartego sezonu. Nancy Wheeler wykorzystała je, gdy wraz z Robin pod przykrywką udała się do zakładu psychiatrycznego, aby porozmawiać z Victorem Creelem. Ruth w Nevadzie to także miejsce, gdzie została zabrana Jedenastka w celu przywrócenia jej telekinetycznych mocy. To nie wszystko – bijąca rekordy popularności piosenka Kate Bush słyszana w słynnej scenie z Max ma tytuł Running Up The Hill. Zwróćmy uwagę, że pierwsze litery tych słów składając się właśnie na RUTH.

Stranger Things 4 recenzja

Większość fanów dyskutujących na Redditcie jest przekonana, że „Ruth” nie pada przypadkowo (i zwracają uwagę, że Steve wręcz powtarza to słowo, gdy wcześniej wypowiada je Nancy) i może oznaczać, że w kolejnych odcinkach pojawi się postać o takim imieniu. Nie brakuje jednak przypuszczeń, że twórcy idą krok dalej i nawiązują do biblijnej Księgi Rut, której bohaterka jest „uosobieniem miłości”, co przełoży się na to, że Jedenastka będzie walczyć z Vecną właśnie siłą tego uczucia. Są i tacy użytkownicy, którzy twierdzą, że to jedynie hermetyczny żart scenarzystów i nie ma większego znaczenia w kontekście całości. Jakie jest wasze zdanie?

Advertisement

Finałowe odcinki sezonu pojawią się 1 lipca.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *