Connect with us

News

ALTERED CARBON: zmarnowany potencjał w gatunku SCI-FI cyberpunk?

Niewiele ponad sześć lat temu Netflix przedwcześnie obciął głowę jednemu z najlepszych cyberpunkowych seriali XXI wieku, bo Altered Carbon.

Published

on

ALTERED CARBON: zmarnowany potencjał w gatunku SCI-FI cyberpunk?

Gatunek cyberpunkowy wydaje się obecnie wchodzić w swój czas w telewizji z takimi nadchodzącymi tytułami jak Neuromancer czy Blade Runner 2099 i w tym kontekście Screen Rant stawia nieco ryzykowną tezę, że niewiele ponad sześć lat temu Netflix przedwcześnie obciął głowę jednemu z najlepszych cyberpunkowych seriali XXI wieku, bo Altered Carbon – o nim mowa – miał potencjał stać się rozległą sagą science fiction w stylu Doktora Who, z nowym aktorem grającym główną rolę w każdym sezonie.

Advertisement

Altered Carbon został oparty na powieści Richarda K. Morgana z 2002 roku i rozgrywa się w dystopijnej przyszłości, gdzie bogata elita osiągnęła nieśmiertelność dzięki technologii wymiany ciał. Serial śledzi losy politycznego najemnika Takeshiego Kovacsa. W sezonie pierwszym, 250 lat po klęsce powstania, zostaje on wskrzeszony przez bogacza Meta Laurensa Bancrofta. W Kovacsa wcielał się Joel Kinnaman, a w drugim sezonie, którego akcja toczy się 30 lat później, rolę przejął Anthony Mackie. Na tym unikatowym założeniu osadza się twierdzenie o obsadzaniu głównej roli na nowo w każdym sezonie.

Zanim Netflix skasował Altered Carbon, wypuścił pełnometrażowy anime-spin-off zatytułowany Altered Carbon: Resleeved. Akcja rozgrywa się 253 lata przed wydarzeniami z serialu i śledzi młodego Kovacsa podczas samodzielnej przygody. Resleeved spotkał się z mieszanymi recenzjami – krytykowano scenariusz, ale szeroko chwalono animację.

Advertisement

Zobaczmy co pisaliśmy na ten temat parę lat temu słowami Damiana Halika o pierwszym sezonie: Do głowy przychodzi mi jedynie przymiotnik „ponadprzeciętny”, choć naprawdę nie jest to słowo, z którym chciałbym kojarzyć Altered Carbon. A tak niestety jest. Serial (tylko) ponadprzeciętny, który mimo wszystko warto obejrzeć, by wyrobić sobie własną opinię... i Jakuba Piwońskiego o drugim: Altered Carbon w porównaniu do Westworld wygląda jak teatr telewizji. Jak tak dalej pójdzie i serial w dalszym ciągu będzie realizowany po kosztach, to nie wiem, czy jest sens w jego kontynuacji...

ALTERED CARBON. Główny zwiastun DRUGIEGO SEZONU science fiction od Netfliksa

W zasadzie te 2 zdania byłyby wystarczającym komentarzem do tezy ScreenRanta, ale przytoczmy jeszcze oceny z IMDB. O ile pierwszy sezon został oceniony bardzo dobrze i 7 z 10 odcinków dostało ocenę 8+, o tyle w drugim żaden z ośmiu nie przekroczył nawet siódemki. Niemniej warto to ocenić samemu, szczególnie, jeżeli jesteś wielbicielem cyberpunku.

Advertisement
Advertisement
10 komentarzy

10 Comments

  1. Sad

    5 kwietnia, 2026 at 18:36

    Nie żartujmy. Serial był katastrofą i nawet nie zbliżył się do klimatu książki. Dla porównania można napisać, że powinien wyglądać jak cyberpunk 2077, a wyglądał jak SF z temu. A szkoda, bo 1 i 3 tom to sztos.

  2. Alan Roige

    6 kwietnia, 2026 at 11:16

    Pierwszy sezon był świetny, miał nastrój, tajemnicę, trzymał w napięciu, piękny facet przyciągał widzów nawet nie przepadających za SF. A w drugim wsadzili beznadziejnego, drewnianego murzyna i zepsuli wszystko.

    • Bolec

      7 kwietnia, 2026 at 10:03

      a niby miały być 'kocie ruchy’ a nie taki betonowy kloc…. ech…

  3. Marek M

    6 kwietnia, 2026 at 13:09

    Pirwsza sezon byl calkiem dobry. Kolejne to fiasko murzynskiej obsady. Polecam ksiazki lub audiobooki. Sa swietne.

  4. Jan Novvak

    7 kwietnia, 2026 at 04:52

    Co się stało tej stronie ostatnio?

  5. Zdzich

    7 kwietnia, 2026 at 10:05

    jak z Takeshiego Kovacsa, azjato-słowianina zrobili pigmentopozytywnego….

  6. rickenbacker

    7 kwietnia, 2026 at 13:54

    Ech, to był taki samograj jakich mało, książka była gotowym scenariuszem. Niestety tylko połowa pierwszego sezonu trzymała się kupy, ze względu na infantylne zmiany w scenariuszu i nawet Joel Kinnaman i James Purefoy nie mogli tego ostatecznie uratować. Jedyna ciekawa i udana zmiana to odejście od Jimiego Hendrixa na rzecz Poego jako AI zarządzającego hotelem, a zrobienie z Kovacsa jakiegoś tam bojownika o wolność to żart. O sezonie drugim nie ma nawet co wspominać, drewniane aktorstwo to nic, gwoździem do trumny było połączenie drugiego i trzeciego tomu w jednym, co dało jeszcze bardziej kretyńską mieszankę fabularną i chgw jak niby scenarzyści chcieli z tego wybrnąć w przypadku kontynuacji w trzecim sezonie.

    Plus jest taki, że po swoistym zgwałceniu mojej ulubionej książki tą „adaptacją”, przestałem oglądać erkanizacje tego co znam i lubię.

    • 45

      12 kwietnia, 2026 at 16:55

      Teraz mordują Diunę

      • rickenbacker

        14 kwietnia, 2026 at 16:38

        No właśnie jeszcze nie oglądałem i nie wiem czy chcę, ale pewnie się skuszę, zwłaszcza że Diunę skończyłem czytać ze 2-3 lata temu, więc jest jeszcze świeża w mojej głowie.

      • Marek

        15 kwietnia, 2026 at 18:14

        Spieszmy się k9chac klasyki bo szybko przychodzą rimejki

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *