CHRIS ROCK odmówił propozycji prowadzenia przyszłorocznej gali Oscarów. „Powrót na miejsce zbrodni”

Podczas tegorocznej gali oscarowej Will Smith uderzył Chrisa Rocka z powodu żartu o braku włosów Jady Pinkett Smith, która cierpi na łysienie plackowate. Na tej samej gali otrzymał później Oscara.
Kilka dni po wydarzeniu Smith wydał oświadczenie, w którym zrezygnował z członkostwa w Akademii, a sama Akademia zabroniła mu wstępu na organizowane przez nią wydarzenia w ciągu najbliższych 10 lat. Po tygodniach od zdarzenia do incydentu odniósł się podczas nowego występu sam Chris Rock, mówiąc:
Jeśli ktoś mówi, że słowa ranią, to znaczy, że nigdy nie został uderzony w twarz. Nie jestem ofiarą. Tak, to bolało. Ale zmyłem z siebie to gówno i następnego dnia poszedłem do pracy. Nie jadę do szpitala, jeśli zatnę się papierem.
Podczas nowego show Rock wyznał, że Akademia zwróciła się do niego z propozycją objęcia funkcji gospodarza gali w 2023 roku. Komik odmówił. Odrzucił też propozycję „dużej firmy”, by zagrał w reklamie Super Bowl. Powrót na scenę Oscarów Rock przyrównał podczas do występu do ponownego zjawienia się na miejscu zbrodni i proszenia Nicole Brown Simpson, by „wróciła do restauracji”, w której zostawiła okulary w noc, gdy została zamordowana. Porównanie to wywołało niesmak części komentujących.
Przypomnijmy, że Smith miesiąc temu opublikował w sieci filmik, w którym przepraszał za swoje zachowanie.
Chcę przeprosić Chrisa (…) i jego rodzinę, szczególnie Tony’ego Rocka. Spędziłem ostatnie trzy miesiące próbując zrozumieć to, co się stało. Nie będę próbować tego omawiać, ale zapewniam, że żadna część mnie nie myśli, że to, co zrobiłem, było dobrym sposobem aby poradzić sobie z uczuciem braku szacunku.
Sytuację z Oscarów komentowała także Jada Pinkett Smith, wyrażając nadzieję, że Smith i Rock się pogodzą, a ona i jej mąż będą robić razem to, co robią już od 28 lat – „pojmować wspólnie życie”.