Connect with us

News

B.J. Novak opowiada, jak według niego należałoby podejść do restartu THE OFFICE

B.J. Novak wcielał się w „The Office” w Ryana i była jednym ze scenarzystów.

Published

on

Amerykańskie Biuro (oryg. The Office) zakończyło się już niemal dekadę temu, ale wciąż pozostaje bardzo popularnym serialem i cieszy się sympatią fanów. Od lat poruszana jest kwestia ewentualnego powrotu do tego formatu, czy to w formie rebootu, czy kontynuacji. Ostatnio spytany został o to B.J. Novak, który wcielał się w Biurze Ryana i był autorem scenariuszy do części odcinków.

Advertisement

Novak podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego, jak należałoby podejść do ewentualnego restartu Biura:

Wiem, że to w pełni decyzja [twórcy] Grega Danielsa. To on odpowiada za „Biuro„, prawnie, duchowo, twórczo. Z pewnością nie udałoby się już zebrać wszystkich razem – to bardziej kwestia tego, czy dałoby się wydobyć z tego formatu jeszcze coś kreatywnego. To powinna być decyzja artystyczna, nie finansowa. Martwię się, że jest duża presja, by jak najwięcej zarobić na tym formacie za pomocą spin-offu, rebootu czy czegokolwiek. Biuro” powstało z zupełnie przeciwnych powodów.

Dla nas, scenarzystów, to było niczym głupia decyzja, by stworzyć fałszywy dokument bez gwiazd, muzyki, kolorów, widowni i opowiadający o firmie z papierem. W dodatku wszyscy nienawidzili nas za próbę remake’u brytyjskiej wersji.

Advertisement

Biuro wystartowało w 2005 roku i doczekało się dziewięciu sezonów. W siedmiu z nich postacią wiodącą był Michael Scott grany przez Steve’a Carrella, a poza nim i Novakiem oglądaliśmy m.in. Johna Krasinskiego, Rainna Wilsona, Jennę Fischer, Angelę Kinsey czy Eda Helmsa. Serial dobiegł końca w 2013 roku. 

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *