search
REKLAMA
Zestawienie

Wszyscy SUPERBOHATEROWIE, których grał NICOLAS CAGE (albo przynajmniej próbował)

Filip Pęziński

6 listopada 2020

REKLAMA

Nicolas Cage. Co za postać! Żadnemu fanowi amerykańskiej popkultury nie trzeba go przedstawiać. Blisko spokrewniony ze słynnym reżyserem Francisem Fordem Coppolą, odrzucił ich wspólne nazwisko (do tego jeszcze wrócimy), by samodzielnie budować karierę. Z pewnością mu się udało, chociaż powiedzieć, że to kariera specyficzna, to nie powiedzieć nic. W filmografii aktora znajdziemy pozycje cenione i nagradzane, znajdziemy też kompletne porażki nakręcone za paczkę fajek i ciepły posiłek. Na półce Cage’a dumnie stać powinna statuetka Oscara, którą otrzymał za rolę w Zostawić Las Vegas, ale być może dawno ją sprzedał, bo jego kłopoty finansowe są tajemnicą poliszynela. 

Nie każdy jednak wie, że Cage jest ogromnym fanem amerykańskich komiksów superbohaterskich. To właśnie im zawdzięcza swoje nowe nazwisko – przejął je od słynnego bohatera Marvela, Luke’a Cage’a. W 2005 roku gwiazdor poszedł krok dalej i nazwał syna Kal-El, czyli pierwotnym imieniem Supermana. Trudno się zatem dziwić, że Cage chętnie występuje w produkcjach superbohaterskich. Pierwszą zainteresował się już w latach 90. (niestety do realizacji projektu nie doszło, o czym poniżej), a następnie wystąpił w pięciu kolejnych (chociaż oczywiście dla aktora, który powoli dobija do setnego tytułu w filmografii, to jedynie kropla w morzu aktorskich kreacji). Przyjrzymy się im wszystkim!

Superman (Superman Lives)

Zacznijmy przewrotnie. Od filmu, który nie powstał. Chociaż Warner Bros. nieładnie pozbyło się Tima Burtona ze stołka reżysera serii o Batmanie, to zdaje się, że wciąż nie mogło zapomnieć, z jaką klasą przywrócił on do kin tę postać. Powierzono mu zatem pracę nad kolejną komiksową reanimacją. Całość miała być luźno oparta na znanej z komiksu historii śmierci Człowieka ze stali. Film skupiać się miał na starciu z aż trzema przeciwnikami, Lexem Luthorem, Doomsdayem i Brainiakiem. Do roli tytułowej zatrudniony był sam Nicolas Cage, którego zdjęcia testowe możecie podziwiać powyżej. Niestety, ostatecznie nie doszło do realizacji filmu, a nam pozostał tylko dokument o preprodukcji – The Death of „Superman Lives”: What Happened?.

Ghost Rider (Ghost Rider/Ghost Rider 2)

Kolejnym projektem superbohaterskim, z którym związał się Nicolas Cage, był – tym razem zrealizowany! – Ghost Rider z 2007 roku. Ekranizacja może nie pierwszoligowego, ale raczej popularnego i rozpoznawalnego komiksu Marvela o motocykliście, który sprzedaje swoją duszę diabłu. Gotowy produkt był po prostu… kiepski. To B-klasowy akcyjniak z elementami nadprzyrodzonymi, którego spokojnie można postawić na półce z innymi, taśmowo produkowanymi przez Cage’a filmami, o których nikt nie chce pamiętać. Tym bardziej dziwi fakt, że doczekał się sequela. Ten był – obok Anatomii strachu, Boga zemsty, Piekielnej gry i Polowania na czarownice – jedną z pięciu produkcji z Cage’em, która premierę miała w 2011 roku, i wypadł dokładnie tak, jak to brzmi.

Big Daddy (Kick-Ass)

W 2010 roku na ekranach kin zagościł Kick-Ass. Ekranizacja komiksu Marka Millara, ironiczne, wyuzdane, pełne przemocy i przekleństw spojrzenie na superbohaterski mit. Dokładnie w tym samym tonie, dość wiernie przenosząc historię Millara na ekran, wypadł film o Davie Lizewskim, nastolatku, który postanawia zostać prawdziwym superbohaterem. W Kick-Assie Nicolasowi Cage’owi przypadła rola Big Daddy’ego – mrocznego bohatera wyraźnie inspirowanego postacią Batmana (Cage świetnie zresztą naśladował w tej roli Batmana w interpretacji Adama Westa), który wraz z córką (świetna Chloë Grace Moretz jako Hit-Girl) przeprowadza krwawą zemstę na mafii. Aktor znakomicie odnalazł się w konwencji i wyraźnie świetnie bawił się rolą. To chyba moja ulubiona jego kreacja.

Filip Pęziński

Filip Pęziński

Kocha kino społecznie zaangażowane. I takie z superbohaterami strzelającymi laserami.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA