Connect with us

Publicystyka filmowa

WPADKI FILMOWE #1. Błąd w Matriksie i nadgorliwa Emma Watson

Odkryj z nami fascynujące Wpadki Filmowe #1, gdzie błąd w MATRKSIE i nadgorliwość Emmy Watson zaskakują i bawią!

Published

on

LILLY WACHOWSKI przyznaje, że MATRIX to metafora transpłciowości

Jest we wpadkach filmowych coś, co niezmiennie przyciąga i fascynuje. Trudno czasem uwierzyć, że błąd teoretycznie niemożliwy do przeoczenia znalazł się jednak w gotowym filmie i nie zauważył go absolutnie nikt odpowiedzialny za proces postprodukcji. Niektóre takie uchybienia widać gołym okiem już podczas pierwszego seansu, inne dojrzy jedynie wyjątkowo czujne oko, choć po zapoznaniu się z nimi już zawsze będziemy je dostrzegać przy kolejnych powtórkach danego filmu.

Advertisement

Poczynając od dzisiaj, w ramach kontynuacji dawnej, choć jakiś czas temu zarzuconej tradycji, co tydzień publikować będziemy pięć wybranych filmowych wpadek – z filmów starszych i nowszych, znanych mniej lub bardziej, zawsze stanowiących pewną ciekawostkę. W odcinku pierwszym skupmy się na słynnych produkcjach sprzed kilkunastu i więcej lat.

Speed. Niebezpieczna prędkość (1994)

Wszyscy doskonale pamiętamy, że Keanu Reeves, na długo zanim przemierzał na koniu plan trzeciego Johna Wicka, ratował z opresji pasażerów pędzącego autobusu (i odwiedzał Matrixa, ale to zupełnie inna historia). Jedną z przeszkód napotkaną na drodze przez niego i postać Sandry Bullock był wtedy nieskończony most, przez który mieli przeskoczyć. Gdy kamera w szerokim kadrze przedstawia nam tę pułapkę, warto zwrócić uwagę na dolną część ekranu. Fragmentu mostu, owszem, brakuje, ale absolutnie nie przeszkadza to cieniowi, który rzuca konstrukcja – ten bowiem nic nie robi sobie z tego, że też powinien być urwany. Niesforny.

Advertisement

Harry Potter i Kamień Filozoficzny (2001)

Fakt, że Emma Watson wyjątkowo ambitnie podeszła do roli Hermiony Granger, potwierdza chociażby anegdota z planu Harry’ego Pottera i więźnia Azkabanu, gdy na prośbę Alfonso Cuaróna dostarczyła mu liczące kilkanaście stron wypracowanie na temat swojej postaci (dla porównania Daniel Radcliffe napisał jedną stronę, a Rupert Grint nic). Swe zaangażowanie udowodniła już przy okazji realizacji pierwszej odsłony serii, co przyczyniło się właśnie do powstania wpadki – przynajmniej w jednej scenie możemy zaobserwować, jak Watson porusza ustami, bezdźwięcznie wypowiadając kwestie swoich kolegów z planu.

Wzięło się to z tego, że – na wszelki wypadek – młoda aktorka nauczyła się nie tylko swoich linijek, lecz także tych wypowiadanych na ekranie przez Harry’ego i Rona. Cóż, to bez wątpienia rzecz, którą zrobiłaby Hermiona.

Advertisement

Powrót do przyszłości (1985)

List, który Marty zostawia Brownowi w 1955 roku, dla tego drugiego okazuje się kluczem do przeżycia ataku terrorystów. Z perspektywy widza miłym zaskoczeniem jest fakt, że naukowiec jednak złamał swoją zasadę o ingerowaniu w wydarzenia z przyszłości i posklejał porwaną pierwotnie wiadomość. Jeszcze bardziej zaskakujące, iż obie wersje listu różnią się od siebie sposobem zapisu – wprawne oko zauważy, że poszczególne zdania są inaczej rozmieszczone na kartce, a sam podpis Marty’ego przez lata magicznie uległ modyfikacji. Niedopatrzenie, choć znając dzisiejsze trendy, nie zdziwiłbym się, gdyby kiedyś postanowiono zrobić z tego błędu punkt wyjściowy fabuły midquela, w którym w roku 1955 pojawia się jeszcze jeden Marty…

Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły (2003)

Końcówka filmu. Dzięki pomocy Elizabeth i Willa Jack uniknął śmierci przez powieszenie i triumfalnie powrócił na pokład Czarnej Perły. Kapitan Sparrow, nareszcie! W załodze słynnego pirata najprawdopodobniej bardzo chciał się znaleźć członek ekipy filmowej, bo przemknął w kadr i zajął sobie miejsce na dalszym planie z jego lewej strony. Niestety, trudno nie zauważyć jego wyróżniającego się kowbojskiego kapelusza i białej koszulki, tak innej od kostiumów obsady. Jeśli myślał, że spoglądanie w stronę morza spowoduje, że będzie niewidzialny, to podczas seansu poczuł pewnie srogie rozczarowanie (choć przy montażu faktycznie pozostał niezauważony, zawsze coś!). Nie pomogły nawet okulary przeciwsłoneczne.

Advertisement

Matrix (1999)

Zaczynaliśmy filmem z Keanu Reevesem i tak też kończymy. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym kadrze nic podejrzanego – ot, pomysłowe ujęcie na klamkę, do której zbliżają się Neo i Morfeusz. Po głębszej analizie okazuje się, że oprócz wymienionych bohaterów w odbiciu doskonale widać też obiektyw kamery. Schowana jest pod prześcieradłem dostosowanym tak, by imitowało otoczenie. Jak widać, niekoniecznie skutecznie, choć doceniam nawet uwzględnienie na nim krawata Morfeusza. Jedno jest pewne – wpadkę chciano już zawczasu wyeliminować, zabrakło jedynie konsekwencji. Tym sposobem życie dało nam dosłowny błąd w Matriksie.

To tyle na dziś – do zobaczenia za tydzień!

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *