Publicystyka filmowa
Ten MYSTERY BOX to serialowa żeńska wersja JASONA BOURNE’A w świecie FRINGE
Co by było, gdyby agentka brytyjskiego wywiadu obudziła się obok sterty zwłok, nie pamiętając nawet własnego nazwiska? The Rook.
Co by było, gdyby brytyjski wywiad zatrudniał ludzi obdarzonych nadnaturalnymi zdolnościami, a jedna z jego najważniejszych agentek obudziła się obok sterty zwłok, nie pamiętając nawet własnego nazwiska? Tak właśnie zaczyna się serial, który łączy szpiegowski thriller, sci-fi i opowieść o utraconej tożsamości. Produkcja zapowiadała się na intrygujący mystery box, pełen sekretów, nieoczywistych postaci i stopniowo odsłanianej mitologii. Ostatecznie zakończyła się po ośmiu odcinkach, ale jej pomysł zasługuje na odrobinę wysiłku, żeby go odnaleźć. The Rook.
The Rook zadebiutował 30 czerwca 2019 roku na amerykańskim kanale Starz. Powstał na podstawie powieści The Rook Daniela O’Malleya z 2012 roku. Funkcję showrunnerek pełniły Lisa Zwerling i Karyn Usher. W głównej roli wystąpiła Emma Greenwell, znana między innymi z Shameless, a partnerowali jej Olivia Munn, Joely Richardson, Adrian Lester i Jon Fletcher. Pierwszy i jedyny sezon liczy osiem odcinków i chciałbym powiedzieć, że można go obejrzeć w streamingu, ale obawiam się, ze zostaje tylko DVD.

Kobieta bez przeszłości
Myfanwy Thomas budzi się w deszczu w pobliżu londyńskiego Millennium Bridge. Wokół niej leżą ciała, a ona sama nie pamięta, kim jest ani co doprowadziło do masakry. Wkrótce odkrywa, że pracuje dla Checquy – tajnej brytyjskiej organizacji zajmującej się osobami o nadzwyczajnych zdolnościach.
Myfanwy zajmowała wysokie stanowisko, ale utrata pamięci sprawia, że nie może ufać nawet współpracownikom. Próbując odtworzyć własną przeszłość, odkrywa kolejne sekrety instytucji, w której lojalność jest równie niebezpieczna jak zdrada. Każda nowa informacja komplikuje sytuację, a pytanie o to, kto wymazał jej wspomnienia, stopniowo ustępuje miejsca znacznie istotniejszej zagadce: kim właściwie była kobieta, której życie próbuje odzyskać?

The Rook – mystery box z potencjałem
The Rook miał wszystkie składniki wciągającej serialowej łamigłówki. Amnezja głównej bohaterki, tajna organizacja, nadnaturalne moce i podejrzenie, że niemal każdy coś ukrywa, tworzyły przestrzeń do snucia teorii. Widzowie mogli próbować odgadnąć, komu Myfanwy może zaufać, jakie znaczenie mają poszczególne zdolności i co naprawdę dzieje się za kulisami Checquy. Myfanwy nie może polegać na własnych wspomnieniach, dlatego każde spotkanie i każda rozmowa mogą oznaczać pułapkę. Serial zachęca do uważnego oglądania, ponieważ szczegóły, które początkowo wydają się nieistotne mogą zmieniać sposób interpretowania późniejszych wydarzeń.
Największą zaletą serialu jest pomysł na świat, w którym nadnaturalne zjawiska nie są publiczną sensacją, lecz problemem zarządzanym przez aparat państwowy. Zamiast kolejnej opowieści o superbohaterach otrzymujemy historię ludzi traktowanych jak zasoby strategiczne. Ich umiejętności mogą być użyteczne, ale również niebezpieczne, a organizacja mająca chronić społeczeństwo sama staje się źródłem paranoi.

Jason Bourne w świecie Fringe
Z pierwszego bierze bohaterkę pozbawioną pamięci, która musi odkryć własną przeszłość, jednocześnie uciekając przed ludźmi znającymi ją lepiej niż ona sama, a z drugiego czerpie zainteresowanie niezwykłymi zdolnościami, tajemniczymi zjawiskami i instytucjami ukrywającymi niewygodne prawdy. W przeciwieństwie do Bourne’a jednak, Myfanwy nie jest maszyną do zabijania, a jej największą bronią pozostaje zdolność analizowania sytuacji. Odzyskiwanie tożsamości jest dla niej równie ważne jak walka o przetrwanie. W jej świecie nadnaturalne moce nie rozwiązują wszystkich problemów – przeciwnie, często generują kolejne.
The Rook nie dostał swojej szansy
Przyjęcie The Rook było mieszane. Rotten Tomatoes odnotowuje tylko 45% pozytywnych recenzji krytyków, choć jednocześnie widać, że serial znacznie bardziej podobał się widzom niż krytykom – dali mu bardzo solidne 78%. Chwalono intrygujący punkt wyjścia, obsadę i potencjał przedstawionego świata, ale krytykowano ponury ton, skomplikowaną fabułę i niewystarczająco klarowne wyjaśnianie kolejnych zagadek.

Dodatkowym problemem okazała się zmiana kierunku artystycznego. Do projektu początkowo była zaangażowana Stephenie Meyer, autorka Zmierzchu, która odeszła z powodu różnic w wizji serialu. Ostatecznie adaptacja stała się mroczniejsza i bardziej realistyczna niż powieść O’Malleya, łącząca fantastykę z humorem i wyraźnie lżejszym tonem. Nie wszystkim się to spodobało. Aktorka Emma Greenwell podkreślała, że telewizyjna wersja świadomie zmierzała w stronę thrillera sci-fi ze szpiegowskimi elementami, a nie wiernego odtworzenia książki.
Według amerykańskich pomiarów oglądalności, produkcja przyciągała średnio około 225 tysięcy widzów na odcinek. Przy takich wynikach kontynuacja okazała się niemożliwa.

To serial dla widzów, którzy lubią stopniowo rozwijane tajemnice, szpiegowskie intrygi i światy, w których pozornie zwyczajna rzeczywistość skrywa coś niepokojącego. Nie wszystkie zagadki prowadzą do satysfakcjonujących odpowiedzi, a mroczniejszy ton nie każdemu przypadnie do gustu. Osiem odcinków wystarcza, by wejść do świata Checquy, ale nie pozwala w pełni wykorzystać jego potencjału, The Rook pozostaje więc interesującym, choć niedoskonałym mystery boxem.

