Connect with us

Publicystyka filmowa

Pacific Rim – wywiad z reżyserem i aktorami

W fascynującym wywiadzie z reżyserem i aktorami „PACIFIC RIM” odkrywamy tajemnice tego oszałamiającego widowiska o robotach i morskich potworach.

Published

on

Pacific Rim - wywiad z reżyserem i aktorami

„Pacific Rim” to – biorąc pod uwagę znakomitą kampanię reklamową – największe pozytywne zaskoczenie tego roku. Z bajki o gigantycznych robotach naparzających się z potworami z morskich głębin film coraz bardziej przeobraża się w coś więcej: tło historii zdaje się być zarysowane znacznie głębiej niż w „Transformers” (z którymi często „Pacific Rim” jest porównywane), obsługa robotów jest bardzo złożona i przez to szalenie intrygująca, a wizja Guillermo del Toro po prostu oszałamia pomysłowością. Ostatnio na Forum KMF toczyła się dyskusja o tym, czy film ma szansę na sukces. Jeden z artykułów na Variety sugerował, że PR może być gigantyczną wtopą finansową, podobną do tej z zeszłego roku, czyli niesławnego „Battleshipa”. Takie dywagacje nie mają jednak sensu, bo można podać zbyt wiele przykładów na to, że coś na pierwszy rzut oka enigmatycznego sprzedało się znakomicie – i vice versa. Innymi słowy gdyby za dobrą monetę brać emocje udzielające się na Forum, bliskie „zakultowienia”, to Guillermo del Toro mógłby liczyć nie tylko na życzliwość kinomanów, ale i zawartość ich portfeli, czego wypada mu życzyć (bo dlaczego by nie?).

Advertisement

Poniżej prezentujemy dwa materiały. Po pierwsze, bardzo ciekawe wywiady (bo z ciekawymi pytaniami) z reżyserem oraz aktorami – Charliem Hunnamem, Ronem Perlmanem (obaj graja w „Sons of Anarchy”), Idrisem Elbą i Charliem Dayem. Panowie opowiadają o tym, czym „Pacific Rim” jest, a czym nie jest. A po drugie, materiał zza kulis „Pacific Rim” – dość surowy w formie, ale dla miłośników making ofów rzecz bezcenna.

Advertisement

Advertisement

Celuloidowy fetyszysta niegardzący żadnym rodzajem kina. Nie ogląda wszystkiego, bo to nie ma sensu, tylko ogląda to, co może mieć sens.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *