Connect with us

Publicystyka filmowa

ANDY SERKIS. Wszystkie twarze aktora

ANDY SERKIS to mistrz w tworzeniu niezapomnianych postaci, które znamy z ekranu. Odkryj, jak jego talent przekształca się w wyjątkowe role.

Published

on

ANDY SERKIS. Wszystkie twarze aktora

Był 20 kwietnia 1964 roku, gdy w londyńskiej dzielnicy Ruislip Manor Lylie Serkis wydała na świat swojego syna. Szczęśliwym ojcem dziecka został Clement, ginekolog pracujący w Iraku, z pochodzenia Ormianin, podczas gdy Lylie trudniła się uczeniem upośledzonych dzieci. Synowi nadali imię Andrew. Zapewne nie przypuszczali, że jego nazwisko stanie się znane na całym świecie, przy czym niekoniecznie kojarzone razem z twarzą. Przynajmniej nie z tą prawdziwą.

Advertisement

Gollum. King Kong. Caesar. Nawet osoby, które nie interesują się kinem, wiedzą pewnie, kim są i jak wyglądają minimum dwie z wymienionych wyżej postaci. Mogą nawet kojarzyć nazwisko aktora, który za nimi stoi, choć niekoniecznie zidentyfikowałyby go na zdjęciu. Tym bardziej że jego twarz jest zupełnie niepozorna. Pocieszna. Sympatyczna. Zwyczajna, a jednak zdolna do wyrażenia niezwykłego spektrum emocji. Siłą Andy’ego Serkisa jest to, że tworzy niezapomniane postaci, nawet nie pojawiając się osobiście na ekranie.

Dziś uznawany jest za mistrza i w gruncie rzeczy symbol aktorstwa w technice motion capture. Ciężko pracujący perfekcjonista, całkowicie oddany pracy będącej jednocześnie jego pasją. Zadatki na to miał od zawsze.

Advertisement

DROGA KU WIELKIEJ KARIERZE

Pierwsze lata życia spędził podporządkowany zawodom rodziców. Ze względu na ojca często przemieszczał się na Bliski Wschód, podróżując tam i z powrotem między Londynem a Bagdadem, z kolei zawód mamy gwarantował mu w domu towarzystwo dzieci, nad którymi pełniła pieczę. Andy nie wyrażał zainteresowania karierą któregoś z rodziców, chętnie za to rysował i malował, co szybko przerodziło się w dziecięce postanowienie o byciu artystą.

Po ukończeniu katolickiej szkoły dla chłopców (rodzice to zagorzali wyznawcy tej wiary, on sam deklaruje się jako ateista) Serkis rozpoczął studia sztuki wizualnej na uniwersytecie w Lancaster; dodatkowo jako drugi kierunek wybrał teatr, aby móc rozwijać artystyczne pasje i projektować plakaty. Podczas pobytu na uniwersytecie nie próżnował – był członkiem County College i stacji radiowej tworzonej przez studentów oraz zaangażował się w projektowanie scenografii i tworzenie sztuk teatralnych.

Advertisement

Powiązanie z teatrem doprowadziło do tego, że pod koniec pierwszego roku studiów zaliczył swój pierwszy aktorski występ, i to od razu w głównej roli. Sztuka opowiadała historię ucznia trzymającego swojego nauczyciela jako zakładnika; aktorskie doświadczenie tak spodobało się Serkisowi, że karierę rozwijać zaczął w tym właśnie kierunku, badając metody Stanisławskiego i Bertolta Brechta (z grubsza dotyczące podejścia aktora do roli i tego, jakie emocje powinien wywoływać). Potem poszło już z górki – na ostatnim roku zdobył uznanie monodramem według własnego scenariusza będącego adaptacją obrazkowej książki Raymonda Briggsa, a po studiach dołączył do teatru w Lancaster, gdzie zagrał w czternastu sztukach i zdobył kartę Equity, brytyjskiego związku zawodowego grupującego aktorów.

Na laurach nie spoczął, bo zaraz potem dołączył do objazdowego teatru, gdzie zagrał między innymi w szekspirowskich sztukach (w dodatku non profit; z czystego entuzjazmu). Po serii cotygodniowych przeprowadzek na początku lat dziewięćdziesiątych osiedlił się w końcu w Londynie, kontynuując występy teatralne, ale i pojawiając się też na ekranach telewizorów. Aż w końcu nadszedł rok 1999, po którym jego osoba stała się znana znacznie szerszemu gronu odbiorców.

Advertisement

PRZEŁOM

Rola Golluma, którą zdobył w roku 1999 roku, wzbudziła powszechny zachwyt, a wręcz kazała się zastanowić, czy za swój występ w technice motion capture nie powinien być uhonorowany nominacją do Oscara. Tak czy inaczej na brak nominacji i nagród, przyznanych całkowicie słusznie, narzekać nie mógł. Postać Golluma była ogromnym wyzwaniem i kosztowała Serkisa mnóstwo czasu i wysiłku – nie dość, że każdą scenę odgrywał na planie w dwóch wersjach (ruch/głos), to jeszcze kolejne kilkanaście miesięcy zajęła postprodukcja, podczas której już w studiu naśladował ruchy stwora, aby wspomóc animatorów w tworzeniu postaci w takiej formie, w jakiej znalazła się w gotowym filmie.

Po tym występie stało się jasne, że Serkis jest absolutnym mistrzem tej techniki i fantastycznie potrafi zagrać mimiką, głosem i ciałem. W trzeciej części trylogii aktor wystąpił również osobiście – w jej prologu zagrał Golluma jeszcze przed zdobyciem Pierścienia i transformacją w obrzydliwą kreaturę.

Advertisement

Na planie Władcy Pierścieni spędził kilka lat, ale w międzyczasie zdołał ożenić się ze swoją partnerką (są ze sobą do dzisiaj, co niestety nie jest standardem), z którą ma trójkę dzieci; najstarsze kończy w tym roku dziewiętnaście lat. Po premierze Powrotu Króla Serkis wystąpił osobiście w kilku filmach, a potem przyszedł czas na kolejne wielkie wyzwanie spod szyldu mo-cap, czyli wspomniany na początku King Kong.

Jako perfekcjonista Serkis spędził sporo czasu, obserwując zachowanie goryli, najpierw w zoo, a potem w naturalnym środowisku. O ile Gollum zachowywał jakieś ludzkie cechy, tak już rola ogromnej małpy była festiwalem zwierzęcych ruchów i dźwięków, z czego Serkis wyszedł oczywiście obronną ręką, bo jego Kong wygląda i zachowuje się zupełnie jak realna postać (jakby tego było mało, Serkis oprócz goryla zagrał też w filmie Jacksona rolę pokładowego kucharza). Doświadczenie w graniu małpy przydało się aktorowi przy okazji produkcji restartu Planety małp (2011 do teraz), gdzie bryluje jako Caesar, przywódca uczłowieczonych małp pragnących zdominować świat kosztem ludzkości. Wraz z postępem technologii i stale rosnącym doświadczeniem Serkisa postać komputerowa stała się właściwie niemożliwa do odróżnienia od prawdziwego zwierzęcia.

Advertisement

PRACA, PRACA, PRACA

Choć jego konikiem jest motion capture, Serkis nie zwalnia też tempa, jeśli chodzi o tradycyjne występy. W jego rozbudowanej filmografii znajdziemy między innymi świetny Prestiż Christophera Nolana, w którym pojawił się u boku Davida Bowiego, telewizyjny film, gdzie wcielił się w Einsteina, a stosunkowo niedawno oglądaliśmy go w drugiej części Avengers jako postać z uniwersum Czarnej Pantery. Rolę powtórzy w przyszłym roku, w solowym filmie o przygodach tego bohatera, który z całą pewnością będzie sukcesem. Serkisa trzymają się zresztą głośne tytuły – w pierwszej części Hobbita ponownie wystąpił jako Gollum, a scena z jego występem jest jedną z najlepszych z całej trylogii, zarówno dzięki niemu, jak i materiałowi źródłowemu.

W VII epizodzie Gwiezdnych wojen pojawił się w roli tajemniczego Snoke’a, także w formie komputerowej postaci. Mało? Dorzućmy zatem Przygody Tintina Spielberga, niezwykle sympatyczny film przygodowy, gdzie – ponownie jako postać animowana, ale taki był cały film – zagrał kapitana Haddocka.

Advertisement

Poza występami aktorskimi Serkis pracuje jako konsultant i reżyser, nie tylko przy filmach, ale również i grach, chociażby popularnym tytule na konsolę Playstation 3, Heavenly Sword. W tym roku premierę będzie mieć Breathe z Andrew Garfieldem, w przyszłym kolejna wersja Księgi dżungli – oba wyreżyserowane przez Serkisa i wyprodukowane przez założone przez niego studio filmowe Imaginarium. W planach jest również adaptacja Folwarku zwierzęcego spod jego ręki.

Na tak wysokich obrotach pracuje skromny, zawsze uśmiechnięty aktor. W rzadkich zapewne chwilach wolnego czasu realizuje swoje inne, poza aktorstwem, pasje – malowanie obrazów i alpinizm. Udziela się też charytatywnie, wspierając fundacje pomagające dzieciom dotkniętym wojną, jak również dzieciom cierpiącym na białaczkę. Trudno nie pochylić się nad tym, jak szeroko uzdolniony jest Andy Serkis, jak wiele serca wkłada w to, co robi, i jak wielką radość i przyjemność z tego czerpie. Widać, że nie boi się stanąć przed wyzwaniem – czy to aktorskim, czy reżyserskim, a co więcej, zawsze wychodzi z nich obronną ręką. W historii kina się już zapisał; pytanie, czy dopisze do niej kolejne karty. Dziś są jego urodziny, więc serdecznie mu tego życzymy.

Advertisement

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *