Publicystyka filmowa
Ten serial to coś więcej niż połączenie THE BOYS i Niezwyciężonego
Co pozostaje z ideałów pierwszego pokolenia superbohaterów, gdy jego dzieci dorastają w cieniu legendarnych rodziców? Dziedzictwo Jowisza.
W czasach, gdy seriale o superbohaterach zaczęły coraz częściej odwracać się od klasycznego komiksowego patosu, ten próbował zrobić coś jeszcze innego. Adaptacja komiksu Marka Millara i Franka Quitely’ego nie była kolejną historią o tym, jak ktoś zdobywa moce i uczy się nimi posługiwać. Interesowało ją przede wszystkim pytanie, co dzieje się z superbohaterstwem po kilkudziesięciu latach. Co pozostaje z ideałów pierwszego pokolenia, gdy jego dzieci dorastają w cieniu legendarnych rodziców? Dziedzictwo Jowisza.
Serial zadebiutował na Netfliksie 7 maja 2021 roku. Showrunnerem był Steven S. DeKnight, znany m.in. jako twórca Spartakus: Krew i piach i jeden z twórców Daredevil. W głównych rolach wystąpili Josh Duhamel jako Sheldon Sampson, znany jako Utopian, Leslie Bibb jako Grace Sampson oraz Ben Daniels jako Walter Sampson. Powstał tylko jeden sezon, liczący osiem odcinków.

Dziedzictwo Jowisza jako superbohaterska dekonstrukcja
Dziedzictwo Jowisza wyrasta z komiksu wydawanego od 2013 roku przez Image Comics, stworzonego przez Marka Millara i Franka Quitely’ego. Millar, autor m.in. Kick-Ass, Wanted i Kingsman, od dawna lubi brać dobrze znane popkulturowe schematy i sprawdzać, co można z nimi zrobić po zdjęciu warstwy heroicznego mitu. Tutaj punktem wyjścia są archetypy Supermana i Wonder Woman. Sheldon i Grace są niemal ucieleśnieniem klasycznego ideału superbohatera: potężni, szlachetni i przekonani, że moc nakłada na nich moralny obowiązek. Ich dzieci nie podzielają jednak tej pewności.
Millar powiedział, że pomysł narodził się w 2012 roku, gdy sam miał małe dzieci i zaczął zastanawiać się, jak wyglądałoby życie potomstwa pary będącej odpowiednikiem Supermana i Wonder Woman. Najważniejsze nie było więc stworzenie kolejnego uniwersum pełnego kostiumów, ale opowiedzenie historii rodziny żyjącej pod ciężarem ogromnych oczekiwań.

Superbohaterstwo jako dziedzictwo
Najciekawszym założeniem było potraktowanie superbohaterstwa jak rodzinnego dziedzictwa. Pierwsze pokolenie zdobyło moce w czasach Wielkiego Kryzysu i przez dziesięciolecia budowało własny kodeks, drugie dorastało już w świecie, w którym superbohaterowie są częścią rzeczywistości. Narasta więc nieunikniony konflikt, który nie sprowadza się wyłącznie do pytania, kto wygra walkę.
Chodzi o różnice pokoleniowe. Sheldon wierzy, że bohater nigdy nie powinien zabijać, nawet jeśli oznacza to śmierć niewinnych ludzi. Jego dzieci widzą natomiast świat znacznie mniej jednoznacznie. Serial próbuje więc zestawić klasyczną etykę komiksową z rzeczywistością, w której każde rozwiązanie ma konsekwencje, co tłumaczy również nietypową konstrukcję pierwszego sezonu. Historia współczesna przeplata się z wydarzeniami z 1929 roku, kiedy Sheldon dopiero odkrywa źródło swoich zdolności. Przeszłość nie jest tutaj dodatkiem, ale kluczem do zrozumienia tego, dlaczego pierwsze pokolenie jest jakie jest.

Niezwyciężony spotyka The Boys?
Z The Boys łączy Dziedzictwo Jowisza zainteresowanie tym, co dzieje się z superbohaterami, gdy ich działania zostają poddane moralnej ocenie. Z Niezwyciężonym znacznie więcej: konflikt pokoleń, rodzina złożoną z ludzi o nadludzkich zdolnościach i konsekwencje życia w świecie superbohaterów. The Boys jest jednak satyrą znacznie bardziej cyniczną i brutalną, Niezwyciężony również nie boi się ekstremalnej przemocy, choć w animowanej formule.
Dziedzictwo Jowisza pozostaje znacznie bardziej tradycyjnym dramatem, a jego dekonstrukcja nie polega na stwierdzeniu, że superbohaterowie są źli. Przeciwnie – pyta, czy ich idealizm może przetrwać kontakt z rzeczywistością.

Dziedzictwo Jowisza skasowane po jednym sezonie
Paradoks Dziedzictwa Jowisza polega na tym, że serial został skasowany właśnie wtedy, gdy jego nietypowa konstrukcja zaczynała nabierać sensu. Osiem odcinków to za mało jak na historię obejmującą niemal sto lat superbohaterskiej mitologii. Serial broń boże nie stroni od akcji, ale nie wszystko jest tutaj podporządkowane widowisku. Najlepsze momenty dotyczą relacji Sheldona z dziećmi, jego małżeństwa z Grace i konfliktu z bratem Walterem.
Supermoce stają się narzędziem do opowiadania o rodzinie, ambicji i rozczarowaniu. Zamiast pytać wyłącznie, co potrafi ten heros?, pyta: czy można wychować człowieka tak, aby był moralnym ideałem?

Netflix anulował Dziedzictwo Jowisza w czerwcu 2021 roku, niespełna miesiąc po premierze. Obsada została zwolniona z zobowiązań kontraktowych, a zamiast drugiego sezonu platforma zdecydowała się rozwijać inne przedsięwzięcie z tego samego świata – Supercrooks – historię skoncentrowaną na superzłoczyńcach. Przed premierą Millar publicznie mówił o planach drugiego sezonu, ale ostatecznie Netflix zmienił strategię. Krytycy zarzucali mu przede wszystkim powolne tempo, przeładowanie fabuły i zbyt poważny ton. Część widzów, z kolei, dostrzegła w nim przede wszystkim obiecujący początek większej historii.
Dziedzictwo Jowisza nie jest więc arcydziełem i nie wszystkie jego pomysły zostały równie dobrze zrealizowane, a historia została przerwana dokładnie wtedy, gdy miała zacząć odpowiadać na najciekawsze pytania. Po kilku latach od premiery należy go być może potraktować jako ciekawy, choć niedokończony eksperyment Marka Millara o heroizmie jako rodzinnym dziedzictwie, które może okazać się przekleństwem.

