Zestawienie
Lubisz TO Stephena Kinga? To 10 filmów, które powinieneś obejrzeć
Siłą TO Stephena Kinga jest przede wszystkim grupa młodych outsiderów, którzy w miasteczku odkrywają coś, czego nie potrafią dostrzec inni.
TO Stephena Kinga to znacznie więcej niż Pennywise. Siłą tej opowieści jest przede wszystkim grupa młodych outsiderów, którzy w małym miasteczku odkrywają coś, czego nie potrafią dostrzec ani zrozumieć dorośli. Jest przyjaźń, dorastanie, pierwsze fascynacje, lokalne tajemnice i zło, które może przybierać różne formy. Dlatego szukając filmów dla fanów TO, interesowały nas przede wszystkim dzieci i nastolatki konfrontujące się z czymś niezwykłym, małe społeczności skrywające mroczne sekrety oraz historie, w których dzieciństwo okazuje się ostatnim momentem, gdy można jeszcze uwierzyć w coś niezwykłego. Kolejność przypadkowa.
Lato 84 (Summer of 84, 2018)
Jeśli najbardziej podobała Ci się kryminalna strona To, ten film jest niemal obowiązkowy. Grupa nastolatków zaczyna podejrzewać, że jeden z ich sąsiadów może być seryjnym mordercą. Chłopcy obserwują jego dom, zbierają dowody i prowadzą własne śledztwo, podczas gdy dorośli nie traktują ich podejrzeń poważnie.

Wszystko rozgrywa się w małym amerykańskim miasteczku lat 80., więc Lato 84 bardzo mocno korzysta z nostalgii za epoką, w której dzieciaki spędzały całe dnie na rowerach i same organizowały sobie przygody. Problem w tym, że tutaj przygoda szybko przestaje być zabawą. To jedna z najbardziej udanych współczesnych wariacji na temat kingowskiego małego miasteczka.
Super 8 (Super 8, 2011)
Grupa dzieciaków z małego miasteczka przypadkiem staje się świadkiem katastrofy kolejowej, po której okolicy zaczynają dziać się coraz dziwniejsze rzeczy. Wojsko próbuje ukryć prawdę, a dzieci prowadzą własne śledztwo, odkrywając, że w pobliżu pojawiło się coś, czego zdecydowanie nie powinno tam być.

Super 8 ma wszystko, co działało w historii Kinga: przyjaźń, dorastanie, tajemnicę, grupę młodych bohaterów i dorosłych, którzy nie mają pojęcia, z czym naprawdę mają do czynienia. Do tego dochodzi nostalgia za kinem Stevena Spielberga.
Wrota (The Gate, 1987)
Dwóch chłopców odkrywa w swoim ogrodzie tajemniczą dziurę, która okazuje się przejściem do innego świata. Wkrótce z otchłani zaczynają wydostawać się demoniczne stworzenia. Wrota są kwintesencją horroru dla młodszej widowni z lat 80., ale pod powierzchnią efektów specjalnych i potworów kryje się dokładnie ten sam motyw, który znamy z To: dzieci zostają pozostawione same sobie i muszą zmierzyć się z czymś, czego dorośli nawet nie podejrzewają.

Film Tibora Takácsa jest przy tym znacznie bardziej fantastyczny niż dzieło Kinga, ale świetnie wykorzystuje dziecięcą wyobraźnię. To jeden z tych filmów, które jako dziecko mogły naprawdę przestraszyć, a po latach ogląda się je przede wszystkim z ogromną nostalgią.
Czarny telefon (The Black Phone, 2021)
Finney jest nieśmiałym nastolatkiem mieszkającym w małym miasteczku, w którym zaczynają znikać dzieci. Kiedy sam zostaje porwany przez seryjnego mordercę, trafia do piwnicy, gdzie znajduje stary telefon. Aparat nie jest podłączony do żadnej sieci, a mimo to zaczyna dzwonić. Po drugiej stronie znajdują się głosy poprzednich ofiar zabójcy, które próbują pomóc chłopcu w ucieczce.

Film Scotta Derricksona bardzo dobrze łączy realizm z nadnaturalnością. Jest seryjny morderca, dziecięcy bohater, małe miasto i poczucie, że dorośli nie potrafią ochronić dzieci przed zagrożeniem. Co ciekawe, Czarny telefon jest adaptacją opowiadania Joe Hilla, syna Stephena Kinga.
Coś paskudnego tu nadchodzi (Something Wicked This Way Comes, 1983)
Dwóch chłopców odkrywa, że do ich małego miasteczka przyjechał tajemniczy wędrowny lunapark. Jego właściciel potrafi spełniać najskrytsze marzenia mieszkańców, ale każda obietnica ma swoją cenę.

Adaptacja powieści Raya Bradbury’ego jest znacznie bardziej baśniowa niż To, ale oba dzieła łączy fascynacja dzieciństwem, strachem i dorastaniem. Zło nie przychodzi tutaj w postaci klauna. Przybiera formę człowieka, który dokładnie wie, czego najbardziej pragniesz. Film Jacka Claytona ma wyjątkową, melancholijną atmosferę i przypomina, że dziecięcy świat może być jednocześnie pełen magii i przerażających tajemnic.
Upiorne opowieści po zmroku (Scary Stories to Tell in the Dark, 2019)
Grupa nastolatków trafia do starego domu, gdzie znajduje tajemniczą księgę zawierającą historie, które zaczynają materializować się w rzeczywistości. Każda kolejna opowieść przynosi nowe zagrożenie, a bohaterowie muszą znaleźć sposób, by przerwać przeklęty ciąg wydarzeń.

Film André Øvredala jest mocno osadzony w horrorze młodzieżowym, ale bardzo dobrze rozumie mechanizm stojący za To: dzieciaki zostają zmuszone do samodzielnego rozwiązania problemu, którego dorośli nie są nawet świadomi. Jest tu również małe miasteczko, tajemnica sięgająca przeszłości i grupa przyjaciół, których połączy wspólna walka. To jedna z najbardziej oczywistych współczesnych propozycji dla fanów Kinga.
Postrach nocy (Fright Night, 1985)
Charley Brewster odkrywa, że jego nowy sąsiad jest wampirem. Problem polega na tym, że nikt nie chce mu uwierzyć. Matka uważa, że chłopak ma obsesję, a policja nie widzi powodu do interwencji. Charley zwraca się więc o pomoc do podstarzałego aktora specjalizującego się niegdyś w horrorach.

Postrach nocy łączy młodzieżowy horror, humor, nadnaturalne zagrożenie i motyw dziecka nastolatka, który jako jedyny widzi prawdę. Tom Holland (nie ten, ten drugi – reżyser) nie traktuje jednak historii wyłącznie jako horroru. Film jest także zabawnym hołdem dla klasycznego kina grozy, a Chris Sarandon jako elegancki Jerry Dandrige tworzy jednego z ciekawszych wampirów lat 80.
I Am Not a Serial Killer (2016)
John Wayne Cleaver jest nastolatkiem z obsesją na punkcie seryjnych morderców. Wie o sobie, że ma niebezpieczne skłonności, dlatego ustala własne zasady, które mają powstrzymać go przed przekroczeniem granicy. Kiedy w jego małym miasteczku zaczyna grasować zabójca, John rozpoczyna własne śledztwo. Problem w tym, że szybko odkrywa, iż przeciwnik nie jest zwykłym człowiekiem.

Film Billy’ego O’Briena jest bardzo ciekawym połączeniem coming-of-age, thrillera i horroru, którym młody outsider próbuje samodzielnie zrozumieć zło czające się w jego najbliższym otoczeniu. Zamiast nostalgii dostajemy jednak znacznie bardziej ponury i niepokojący obraz dorastania.
Niewiniątka (De uskyldige, 2021)
Norweski film Eskila Vogta zabiera motyw dziecięcej niezwykłości w znacznie bardziej niepokojącym kierunku. Kilkoro dzieci mieszkających w jednym osiedlu odkrywa, że posiada niezwykłe zdolności. Początkowo traktują je jak zabawę, ale szybko okazuje się, że nie wszystkie potrafią odróżnić dobro od zła.

Niewiniątka są zdecydowanie bardziej surowe niż inne filmy z tej listy i nie mają jego nostalgicznego uroku. Łączy je jednak fascynacja tym, co może wydarzyć się, kiedy dzieci odkrywają świat, którego zasad jeszcze nie rozumieją. To bardzo niepokojący film o dzieciństwie, przemocy i odpowiedzialności, w którym największym zagrożeniem nie zawsze jest coś, co przyszło z zewnątrz.
Straceni chłopcy (The Lost Boys, 1987)
Po przeprowadzce do kalifornijskiego miasteczka dwóch braci odkrywa, że okolicę opanowała grupa młodych wampirów. Starszy z braci zaczyna fascynować się nowymi znajomymi, podczas gdy młodszy próbuje przekonać rodzinę, że dzieje się coś bardzo złego.

Straceni chłopcy mają znacznie więcej humoru i luzu niż To, ale podobieństw nie brakuje: młodzi bohaterowie, mała społeczność, nadnaturalne zagrożenie, tajemnica i dorośli, którzy początkowo nie widzą problemu. Joel Schumacher stworzył przy okazji jeden z najbardziej charakterystycznych horrorów młodzieżowych lat 80., a połączenie wampirycznej historii z muzyką, modą i atmosferą epoki sprawiło, że film do dziś ma status kultowego.

