Zestawienie
NAJLEPSZE horrory 2025
Rok 2025 obfitował w mniej lub bardziej ciekawe filmy grozy.
Irlandzkie wampiry, demony, opętane zabawki, a do tego nowe interpretacje przygód Nosferatu i potwora Frankensteina – rok 2025 obfitował w mniej lub bardziej ciekawe horrory. Z tego bogatego zestawu wybrałem kilka najlepszych (moim zdaniem) propozycji.
„Zniknięcia”

Horror? Komedia? Dramat psychologiczny? Zach Cregger bez trudu łączy w zniknięciach szereg skrajnie odmiennych konwencji, na dodatek sprawnie żonglując punktami widzenia. Jego film to z jednej strony trzymająca w napięciu historia z dreszczykiem, z drugiej – empatyczna opowieść o społeczności dotkniętej tragedią i o różnych sposobach (nie)radzenia sobie z żałobą. W recenzjach Zniknięć regularnie padały porównania zarówno do twórczości Stephena Kinga, jak i Magnolii czy Pozostawionych – wszystkie jak najbardziej zasłużone.
„Oddaj ją”
![ODDAJ JĄ. Żałoba, rozpacz i groza [RECENZJA] | film.org.pl ODDAJ JĄ. Żałoba, rozpacz i groza [RECENZJA]](https://film.org.pl/wp-content/uploads/2025/09/ODDAJ-JA-Zaloba-rozpacz-i-groza-RECENZJA.jpg)
Już w swoim kinowym debiucie, Mów do mnie!, bracia Philippou (twórcy youtube’owego kanału RackaRacka) pokazali, że nawet najbardziej wytarte gatunkowe klisze potrafią zmienić w coś świeżego. W Oddaj ją reżyserzy udowadniają, że są obecnie jednymi z najciekawszych autorów kina grozy. Ich film potrafi autentycznie przestraszyć (scena z przygryzaniem noża wciąż śni mi się po nocach), ale braci interesuje też coś więcej niż zwykła zabawa gatunkowymi tropami – pod warstwą grozy i obrzydliwości kryją się u nich przejmujący smutek i ból. Do tego dochodzi świetna rola Sally Hawkins, która najprawdopodobniej dołączy do zacnego grona wybitnych horrorowych kreacji pominiętych przez Oscarową kapitułę.
„28 lat później”
![28 LAT PÓŹNIEJ. Dojrzewanie i zombie [RECENZJA] | film.org.pl 28 LAT PÓŹNIEJ. Dojrzewanie i zombie [RECENZJA]](https://film.org.pl/wp-content/uploads/2025/09/28-LAT-POZNIEJ-Dojrzewanie-i-zombie-RECENZJA.jpg)
To wprawdzie dopiero pierwszy rozdział z planowanej trylogii, jednak film Danny’ego Boyle’a rozbudza apetyt na ciąg dalszy. Powrót po latach do kultowej marki godnie kontynuuje dziedzictwo 28 dni później, nie bojąc się przy tym kroczyć własną ścieżką. Szalone formalne eksperymenty, krwawy survival (na moim pokazie część widzów opuściła salę już po scenie pierwszego starcia z zarażonymi), czarny humor, a do tego jeszcze opowieść o dojrzewaniu i matczyno-synowskiej miłości – po takiej mieszance trudno nie ekscytować się nadchodzącym ciągiem dalszym.
„Grzesznicy”

Nie ukrywam, że film Ryana Cooglera najciekawszy był dla mnie jako mieszanka filmu muzycznego i dramatu o rasowych napięciach. Kiedy w drugiej połowie na ekran wjechały wampiry, moje zainteresowanie historią i postaciami nieco osłabło. Nie będę też jednak udawał, że nie rozumiem tak licznych zachwytów Grzesznikami. Film Cooglera to wciąż oryginalne, świetnie zainscenizowane i absolutnie osobne kino – sprawdzające się jako gatunkowa rozrywka, ale też mające parę ważnych i przemyślanych rzeczy do powiedzenia.
„Nosferatu”
![NOSFERATU. Seks, krew i strach [RECENZJA] | film.org.pl NOSFERATU. Seks, krew i strach [RECENZJA]](https://film.org.pl/wp-content/uploads/2025/09/NOSFERATU-Seks-krew-i-strach-RECENZJA.jpg)
Oczekiwania były duże, jednak po premierze można było odnieść wrażenie, że dla wielu widzów nowy film Roberta Eggersa nie doskoczył do wysoko zawieszonej poprzeczki. Fakt, w kontekście filmów Murnaua i Herzoga Eggers nie oferuje tu być może szczególnie świeżej interpretacji historii Draculi, w zamian daje nam jednak wszystko to, do czego zdążył nas przyzwyczaić swoimi poprzednimi dziełami. Gęsty klimat wylewa się zatem z ekranu, antropologiczny i kulturoznawczy fundament historii wciąż robi wrażenie, a poszczególne sceny zapadają w pamięć – dla mnie wystarczy, by uznać Nosferatu za jeden z ciekawszych filmów roku.
„Małpa”
![MAŁPA. Nie oszukasz przeznaczenia [RECENZJA] | film.org.pl The Monkey (2025), reż. Osgood Perkins](https://film.org.pl/wp-content/uploads/2025/09/MALPA-Nie-oszukasz-przeznaczenia-RECENZJA.jpg)
Oz Perkins dał się już poznać jako współczesny mistrz horroru. W Małpie, luźnej adaptacji opowiadania Stephena Kinga, reżyser pokazuje z kolei, że potrafi nie tylko tworzyć przeszywające i mroczne historie o duchach i opętaniach, lecz również szalone komedie grozy w duchu Martwicy mózgu. Małpa szybko zmienia się wprawdzie w zbiór luźno powiązanych krwawych gagów, jednak przy okazji udowadnia inscenizacyjny talent Perkinsa i jego gotowość do twórczych eksperymentów.
„Good Boy”

Można się śmiać, że debiut Bena Leonberga bazuje wyłącznie na jednym, prostym koncepcie rozciągniętym do rozmiaru pełnego metrażu. Warto jednak ten film docenić – za oddanie sprawiedliwości wszystkim psom relegowanym w horrorach do roli ofiar; za empatyczną realizację, pozwalającą nam w pełni utożsamić się ze zwierzęcym bohaterem; wreszcie, za oscarową rolę psa Indy’ego w roli głównej. Kinowa ciekawostka, ale intrygująca.
„Syn przeznaczenia”

Zapowiadało się na szmirę, jednak Lotfy Nathan całkiem intrygująco przedstawia tu historię nastoletniego Jezusa (niewymienionego wprawdzie z imienia, ale przecież od razu wiadomo, czyje losy oglądamy). Inspirując się tekstem apokryficznej Ewangelii Dzieciństwa Tomasza, reżyser opowiada przede wszystkim o kuszeniu i powolnym odkrywaniu swojego powołania. I chociaż momentami całość balansuje niebezpiecznie na granicy metafizycznego kiczu, to Syn przeznaczenia broni się nieźle zarówno jako festiwal obrzydliwości, jak i quasi-biblijna opowieść o dorastaniu.
