Connect with us

Recenzje

POKREWIEŃSTWO, przerażający horror, który Tarantino porównał do LŚNIENIA

Największą zaletą filmu Pokrewieństwo (czyli Next of Kin) jest niepewność dotycząca źródła i natury zagrożenia. Zewsząd dochodzą sprzeczne sygnały.

Published

on

Woman stacks a pyramid of white sugar cubes at a table, with a looming red sky and a giant hand reaching from the clouds toward a distant haunted house.

Australijska kinematografia jest bardzo młodym tworem, który dopiero w latach siedemdziesiątych poprzedniego wieku zaznaczył swoją obecność na mapie światowego kina. Początki grozy z Antypodów kojarzone są głównie z pierwszymi filmami Petera Weira, groteskowymi Samochodami, które pożarły Paryż oraz – być może zaskakująco – Piknikiem pod Wiszącą Skałą, arcydziełem atmosfery i metafizycznej tajemnicy. Pokrewieństwo..

Advertisement

Później tamtejszy horror był dosadniejszy i efektowniejszy, by wymienić choćby Patricka Richarda Franklina, w którym tytułowy pacjent będący w śpiączce terroryzuje szpitalny personel za pomocą telekinezy, Długi weekend Colina Egglestona o zemście natury na zepsutym małżeństwie czy też kultowego Razorbacka Russella Mulcahy, gdzie na ekranie szalał monstrualny dzik.

next of kin Pokrewieństwo

Aż do końca lat osiemdziesiątych to tanie i często bardzo brutalne australijskie kino miało się na tyle dobrze, że doczekało się własnej nazwy – Ozploitation. Pod tym szyldem znaleźć można było zarówno krwawe horrory, erotyczne komedie oraz szalone filmy akcji. Obecnie większość ówczesnej radosnej twórczości ma wartość głównie sentymentalną, choć zdarzają się również prawdziwe perły. Jedną z nich jest Next of Kin, czyli Pokrewieństwo Tony’ego Williamsa.

Advertisement

Po śmierci matki Linda (Jacki Kerin) wraca do Montclare, rodzinnej posiadłości, którą odziedziczyła. Obecnie znajduje się tam dom spokojnej starości, mało rentowny, co każe dziewczynie zastanowić się nad jego sprzedażą; jednak fakt, że spędziła tam swoje dzieciństwo, zaś budynek od lat należy do rodziny, również jest nie bez znaczenia. Wkrótce Linda doświadcza dziwnych sytuacji – jest obserwowana przez tajemniczą postać, a sny mieszają się ze wspomnieniami. Dodatkowo pamiętniki matki sprzed wielu lat sugerują tajemnicę, której rozwiązanie może ustalić, czy główna bohaterka rzeczywiście jest w niebezpieczeństwie.

next of kin Pokrewieństwo

Największą zaletą filmu Pokrewieństwo jest właśnie ta niepewność dotycząca źródła i natury zagrożenia. Zewsząd otrzymujemy sprzeczne ze sobą sygnały – a to wiadomość w telewizji o mordercy na wolności, a to oniryczne wizje bohaterki mogące świadczyć o nadnaturalnym niebezpieczeństwie, ale również sugestię, że cokolwiek dzieje się z Lindą, może mieć podłoże psychologiczne.

Advertisement

Później w filmie pamiętniki matki służą prezentacji jeszcze jednej teorii, być może najciekawszej, traktującej obecne wydarzenia jako samospełniającą się przeszłość. Historia zaczyna się powtarzać, lecz powód takiego stanu rzeczy wydaje się przypadkowy. Liczy się tylko stworzenie kolejnej przeszkody na drodze Lindy, która nie może zrozumieć sytuacji, w jakiej się znalazła.

next of kin Pokrewieństwo

Pochodzący z Nowej Zelandii Williams, który po filmie Pokrwieństwo nie nakręcił już żadnej fabuły, świetnie wyzyskuje leniwą atmosferę miejsca, gdzie praktycznie nic się nie dzieje. Pobliskie miasto trwa w marazmie (sensacją jest informacja o postawieniu nowej publicznej toalety), dzięki czemu na nowo odżywa związek Lindy z dawnym chłopakiem. Również w Montclare czas już dawno temu się zatrzymał – gotycko wyglądający budynek, w którym rezydentami są starzy ludzie, stoi twardo i przeżyje pewnie ich wszystkich. Młodość głównej bohaterki ciekawie kontrastuje z otoczeniem, zabytkowością miejsca i wiekowością osób zamieszkujących dom.

Advertisement

Kiedy jeden z nich umiera w wannie, jego napuchłe, blade ciało sprawia wrażenie, jakby zaraz miało się rozlecieć; chwilę później zaś widzimy, jak Linda kąpie się w jeziorze, a później kocha się ze swoim chłopakiem (którego gra znany z późniejszego Wolf Creek John Jarratt). Ich spocone, ochocze ciała dopiero czeka nieuchronny proces starzenia się, o czym Montclare wydaje się cały czas przypominać.

next of kin Pokrewieństwo

W bardzo dobrym dokumencie Not Quite Hollywood: The Wild, Untold Story of Ozploitation! Quentin Tarantino porównuje Pokrewieństwo do Lśnienia Stanleya Kubricka. Niebezzasadnie. W obu przeszłość i teraźniejszość dziwnie się ze sobą splatają, powodując niepewność poznawczą u głównego bohatera, która jednak prowadzi do całkiem innych rezultatów. Również samotnie stojący budynek, pełen tajemnic i szkieletów w szafie, oraz opozycja młodości i starości, mogą spowodować skojarzenia z filmem Kubricka.

Advertisement

Ale o ile w warstwie fabularnej niejeden horror ma podobne założenia co Lśnienie, o tyle trudno równie udanie wykreować atmosferę, gdzie oniryzm i realizm idą w parze, a poczucie nieuchronności tragedii jest odczuwalne tak silnie.

next of kin Pokrewieństwo

Po ostatnim seansie do głowy przyszedł mi jeszcze dużo nowszy Stoker Park Chan-wooka – w tamtym filmie rodzinne tajemnice przeszłości także wpędzają główną bohaterkę w dziwny stan pomiędzy jawą a snem, zaś piękno domu i okolicy kontrastuje z grozą sytuacji. Postawienie australijskiego B-klasowego dreszczowca obok uznanych dzieł twórców ze Stanów Zjednoczonych i Korei może się wydawać cokolwiek chybionym pomysłem, lecz zapewniam, że Pokrwieństwo broni się w tym zestawieniu, proponując własną, przemyślaną wizję horroru.

Advertisement

Jednocześnie najbardziej zaskakuje na polu realizacyjnym, oferując nie tylko piękno australijskich plenerów, ale również (w większym nawet stopniu) realizacyjną biegłość i inwencję. Jest to film o powoli rozwijającej się intrydze, gdzie ślamazarne tempo nie idzie jednak w parze z niezwykle żywą warstwą audiowizualną. Kamera Gary’ego Hansena lubi rozpoczynać dane ujęcie od bardzo nietypowych kadrów, nierzadko filmując bohaterkę z góry; innym razem zdjęcia zaskakują swoją dynamiką, krążąc po hotelowych korytarzach z zawrotną szybkością. Przywodzi to na myśl równie szaloną jazdę kamery, co w Martwym złu Raimiego, filmie powstałym mniej więcej w tym samie czasie, tyle że po drugiej stronie Pacyfiku.

przy łożu next of kin Pokrewieństwo

Muzyka Klausa Schulze’a zaznacza swoją obecność od pierwszych kadrów, wprowadzając widza we właściwy nastrój, zanim jeszcze cokolwiek się zacznie. W prologu widzimy zakrwawioną Lindę, która w zwolnionym tempie okrąża samochód, z offu zaś słyszymy głos jej matki, czytającej zapis w testamencie. Już wtedy starość i młodość, śmierć i życie splatają się ze sobą, a ilustracją tego jest wyrazista, nieubłaganie rytmiczna kompozycja Schulze’a, przypominająca dokonania Tangerine Dream. Również pozostałe utwory, w których dominuje syntezator, świetnie budują klimat tajemnicy i zagrożenia.

Advertisement

Sprawna narracja zamyka cały seans w osiemdziesięciu pięciu minutach, ostatni kwadrans zostawiając sobie na mocne, intensywne i znakomicie trzymające w napięciu zakończenie, które tłumaczy wszystkie dotychczasowe sytuacje. Jeśli w Lśnieniu najbardziej zabójczy okazuje się być sam hotel, Pokrewieństwo znajduje swoje niebezpieczeństwo w pamięci nie miejsca, a człowieka.

przez lupę

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement
w wodzie za oknem
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *