Zestawienie
8 NAJLEPSZYCH (w oczach widzów) seriali na podstawie Stephena Kinga
Stephen King jest jednym z najczęściej ekranizowanych pisarzy w historii, ale z serialami długo nie miał takiego szczęścia jak z filmami.
Stephen King jest jednym z najczęściej ekranizowanych pisarzy w historii, ale z serialami długo nie miał takiego szczęścia jak z filmami. Wśród dziesiątek produkcji inspirowanych jego prozą znalazły się zarówno rzeczy znakomite, jak i takie, o których fani najchętniej zapomnieliby natychmiast. Tym razem przyjęliśmy więc proste kryterium ocen widzów i wybraliśmy osiem topowych. Nie wszystkie są adaptacjami książek lub opowiadań – niektóre rozwijają ich światy, inne wykorzystują pojedynczy pomysł albo miejsce znane z jego prozy.
11.22.63 (11.22.63, 2016)
To prawdopodobnie najbardziej nietypowa adaptacja w całym zestawieniu. Zamiast horroru dostajemy thriller science fiction, romans i historię alternatywną. James Franco wciela się w Jake’a Eppinga, nauczyciela, który odkrywa portal pozwalający przenieść się do przeszłości. Jego zadaniem jest zapobieżenie zamachowi na Johna F. Kennedy’ego, ale szybko okazuje się, że przeszłość nie zamierza bezczynnie pozwolić mu zmienić historii.

Ośmioodcinkowy miniserial bardzo dobrze wykorzystuje powieść Kinga, zachowując jej najważniejszy pomysł: każda ingerencja w przeszłość ma swoją cenę. Sam pisarz był producentem wykonawczym, a za scenariusz odpowiadała Bridget Carpenter. To Stephen King pozbawiony potworów, ale wciąż fascynujący przez swoją obsesję na punkcie czasu, przeznaczenia i konsekwencji ludzkich decyzji.
TO: Witajcie w Derry (IT: Welcome to Derry, 2025–)
Pennywise powrócił, ale tym razem twórcy nie próbowali ponownie ekranizować powieści. Serial HBO Max jest prequelem filmów To i rozwija mitologię Derry, cofając akcję do 1962 roku (i dalej, w kolejnych sezonach). Stephen King od dawna traktował Derry jak miejsce niemal żywe – miasto, którego historia została naznaczona kolejnymi katastrofami i złem. Serial wykorzystuje ten pomysł, rozbudowując historię Pennywise’a i wydarzenia, które poprzedziły spotkanie potwora z grupą dzieci znaną z książki.

W obsadzie znalazł się Bill Skarsgård, który ponownie wcielił się w klauna. Produkcja nie jest adaptacją jednej konkretnej historii Kinga, lecz korzysta z jego mitologii i materiału, który znalazł początek w powieści.
Mr. Mercedes (Mr. Mercedes, 2017–2019)
Stephen King potrafi pisać o potworach, ale równie dobrze radzi sobie z tymi, które nie potrzebują nadnaturalnych mocy. Mr. Mercedes jest tego najlepszym dowodem. Serial oparto na trylogii kryminalnej o Billu Hodgesie, emerytowanym detektywie, który nie potrafi zapomnieć o nierozwiązanej sprawie masowego mordercy. Brady Hartsfield, znany jako Mr. Mercedes, staje się jego obsesją, a pojedynek obu bohaterów szybko zamienia się w psychologiczną wojnę.

Brendan Gleeson i Harry Treadaway stworzyli tu znakomity duet przeciwników, a serial potrafił zachować ponury, bardzo bliski rzeczywistości charakter książek. Co ważne, kolejne sezony korzystały z kolejnych powieści cyklu, dzięki czemu nie mamy do czynienia z historią rozciągniętą na siłę. To Stephen King w wersji kryminalnej, pozbawiony większości nadnaturalnych elementów, ale nadal obsesyjnie zainteresowany złem czającym się w zwyczajnych ludziach.
Outsider (The Outsider, 2020)
Początek wygląda jak klasyczny kryminał. W małym miasteczku dochodzi do brutalnego zabójstwa dziecka, a wszystkie dowody wskazują na jednego człowieka. Problem w tym, że istnieją równie mocne dowody, że podejrzany znajdował się w zupełnie innym miejscu. To właśnie moment, w którym Outsider zaczyna powoli opuszczać terytorium kryminału i wkraczać w horror.

Ben Mendelsohn i Cynthia Erivo prowadzą śledztwo, które zmusza bohaterów do zaakceptowania możliwości istnienia czegoś, czego nie da się wyjaśnić racjonalnie. Richard Price, który zaadaptował powieść Kinga, celowo buduje napięcie bardzo powoli. Zamiast epatować potworem, pozwala, by groza wynikała z rozpadu racjonalnego porządku. To jeden z najlepszych przykładów współczesnego Kinga, w którym nadnaturalne zło wdziera się do realistycznej historii kryminalnej niemal niezauważalnie.
Castle Rock (Castle Rock, 2018–2019)
Castle Rock jest przypadkiem wyjątkowym, bo nie adaptuje żadnej konkretnej powieści Stephena Kinga. Sam pomysł polegał na stworzeniu nowej historii w jego literackim uniwersum. Tytułowe miasteczko znamy z wielu utworów pisarza, a serial wykorzystuje również postacie, miejsca i motywy rozsiane po jego twórczości. Pojawiają się między innymi Shawshank, Alan Pangborn czy Annie Wilkes, ale ich obecność nie oznacza prostego przeniesienia książek na ekran.

Każdy z dwóch sezonów buduje własną opowieść, jednocześnie zostawiając mnóstwo smaczków dla czytelników Kinga. Pierwszy koncentruje się na tajemniczym więźniu znalezionym w Shawshank, drugi na młodej Annie Wilkes, bohaterce znakomitej Misery. To bardziej literacki remix niż adaptacja, a jego największą zaletą jest poczucie, że każda ulica i każdy zakątek mogą skrywać historię znaną z innej książki.
Haven (2010–2015)
Na pierwszy rzut oka Haven wydaje się zwykłym serialem kryminalnym z nadnaturalnym dodatkiem. Agentka FBI Audrey Parker przybywa do tytułowego miasteczka w Maine i szybko odkrywa, że jego mieszkańcy cierpią na tajemnicze przypadłości, które powracają z pokolenia na pokolenie. Źródłem inspiracji była powieść Colorado Kid, ale serial bardzo szybko odszedł od jej fabuły i zaczął budować własną mitologię.

Z czasem Haven stał się mieszanką kryminału, horroru, science fiction i dramatu obyczajowego. To właśnie jego długowieczność jest największą niespodzianką: zamiast zakończyć historię po kilku odcinkach, twórcy rozbudowali świat do pięciu sezonów. Nie jest to więc serial dla kogoś szukającego wiernej adaptacji Kinga, ale bardzo ciekawy przykład produkcji, która z niewielkiego literackiego pomysłu stworzyła samodzielny świat.
Martwa strefa (The Dead Zone, 2002–2007)
Johnny Smith budzi się po kilku latach śpiączki i odkrywa, że dotyk pozwala mu zobaczyć przyszłość oraz przeszłość innych ludzi. Brzmi jak klasyczny thriller science fiction, ale serial szybko wykorzystuje ten pomysł do znacznie szerszej opowieści. Anthony Michael Hall jako Johnny mierzy się nie tylko z kolejnymi sprawami kryminalnymi, ale również z pytaniem, czy wiedza o przyszłości daje człowiekowi prawo do jej zmieniania.

Szczególnie ważna staje się postać Grega Stillsona, polityka, którego przyszłość może doprowadzić do katastrofy. Serial bardzo mocno rozbudował powieść Kinga, tworząc aż sześć sezonów i 80 odcinków. Dzięki temu Martwa strefa stała się jedną z najdłuższych telewizyjnych adaptacji jego twórczości. Jej największą siłą pozostaje prosty, ale niezwykle kingowski pomysł: co byś zrobił, gdybyś zobaczył przyszłość i wiedział, że możesz ją powstrzymać?
Sztorm stulecia (Storm of the Century, 1999)
To jeden z najciekawszych tytułów na liście, ponieważ Stephen King nie napisał wcześniej książki, którą należało zaadaptować. Stworzył scenariusz specjalnie dla telewizji, a później opublikował go w formie książkowej. Akcja rozgrywa się na Little Tall Island u wybrzeży Maine, gdzie mieszkańcy zostają odcięci od świata przez potężną śnieżycę. W tym samym czasie pojawia się tajemniczy André Linoge, który zna sekrety mieszkańców i składa im propozycję: jeśli chcą ocalić społeczność, muszą oddać mu jedno ze swoich dzieci.

Trzyczęściowy miniserial jest czymś więcej niż historią o nadnaturalnym zagrożeniu. Stephen King wykorzystuje izolację wyspy, by przeprowadzić moralny eksperyment: jak daleko posuną się zwyczajni ludzie, gdy przetrwanie całej społeczności zostanie postawione na jednej szali? To jedna z najbardziej ponurych i niedocenianych historii autora.

