Autor: Dawid Myśliwiec
opublikowano

NAJLEPSI POLSCY AKTORZY WSZECH CZASÓW. Wielki ranking czytelników

Każda epoka miała swoich amantów, swoich etatowych bandytów i zawadiaków. Polscy aktorzy od zawsze stanowili o sile polskiego kina, a kolejne pokolenia widzów wychowują się na klasycznych kreacjach rodzimych aktorów, jednocześnie obserwując rozwój kariery współczesnych gwiazdorów ekranu. Tydzień temu poprosiliśmy was o pomoc w wybraniu najlepszego polskiego aktora wszech czasów, dziś natomiast prezentujemy wyniki głosowania. Na ich podstawie stworzyliśmy top 30, w którym znajdziecie nazwiska legendarnych polskich gwiazdorów ekranu, ale też imiona i nazwiska, które w kinie zaistniały stosunkowo niedawno. Jedno nie ulega wątpliwości – poniższe zestawienie to prawdziwa kumulacja aktorskiego talentu, który na przestrzeni minionych dziesięcioleci mogliśmy oglądać na polskich ekranach wszystkich rozmiarów. Zapraszamy do zapoznania się z wynikami głosowania na najlepszych polskich aktorów wszech czasów.

30. Jakub Gierszał

To, co przede wszystkim charakteryzuje aktorskie wybory Jakuba Gierszała, to niezwykłe zróżnicowanie. Potrafi w tym samym roku zagrać w niezbyt oryginalnej komedii i artystycznym eksperymencie, stworzyć przekonującą kreację w romansie i sprawdzić się w kinie kostiumowym. (…)

Niewiele było w ostatnim dziesięcioleciu karier w polskim kinie, które rozwijałyby się tak harmonijnie, a momentami nawet spektakularnie. W kraju, w którym eksploatuje się wizerunek aktora do granic możliwości, Jakuba Gierszała dotychczas raczej oszczędzano. Rok 2017 był pod tym względem przełomowy i wypada jedynie życzyć utalentowanemu 29-latkowi, by zbyt szybko się nie wypalił, a polskim widzom tego, aby „Gierszałomania” nie wywołała efektu przesytu. Sam zainteresowany dość przytomnie zauważa, że po czterech filmach podczas jednej edycji festiwalu w Gdyni mogą przyjść trzy lata bezrobocia. I choć raczej mu to nie grozi – niedługo powinny rozpocząć się prace nad anglojęzyczną biografią słynnego polskiego matematyka Stanisława Ulama, gdzie Jakub zagra główną rolę – ta skromność i trzeźwość umysłu powinny uchronić gwiazdę Najlepszego przed błędnymi decyzjami. [Dawid Myśliwiec, fragmenty artykułu]

29. Wojciech Pokora

Tego doskonałego aktora teatralnego i filmowego pożegnaliśmy w lutym 2018 roku. Był nie tylko absolwentem PWST, ale i Technikum Budowy Silników Samolotowych we Wrocławiu. Jego wszechstronność, tak edukacyjna, jak i zawodowa, niejednokrotnie dostarczała widzom wielu wzruszeń. Kojarzony z bezkonkurencyjnymi rolami komediowymi (jak Żorż Ponimirski w Karierze Nikodema Dyzmy czy Docent Zenobiusz Furman w serialu Alternatywy 4), nieśmiertelną sławę zdobył jako Marysia (Stanisław Maria Rochowicz) w kultowym filmie Poszukiwany, poszukiwana. W 2013 roku został uhonorowany Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W 2015 roku wydał wspólnie z Krzysztofem Pyzią książkę biograficzną „Z Pokorą przez życie”. [Agnieszka Stasiowska]

28. Andrzej Grabowski

Obdarzony fizys, które raczej nie predysponuje go do grania ról amantów, Andrzej Grabowski najczęściej grywa role odpychających, rzadko pozytywnych typów. W serii Pitbull jest gruboskórnym policjantem Gebelsem, w kilku filmach grywał prokuratorów – niekoniecznie uczciwych – a w Pokocie był antypatycznym myśliwym. Z drugiej strony od blisko dwóch dekad niezmiennie bawi widzów jako Ferdynand Kiepski, a w Zróbmy sobie wnuka brawurowo wcielił się w seniora rodu Koselów, który zapragnął zostać dziadkiem. Dlatego właśnie ów ponuro-odpychający wizerunek Grabowskiego jest dlań cokolwiek krzywdzący, gdyż jego dorobek to o wiele, wiele więcej niż Ferdek i Gebels. [Dawid Myśliwiec]

27. Eugeniusz Bodo

Talent, magnetyzm i olbrzymi urok osobisty. Zupełnie nie dziwi renoma Bodo i fakt, że jest dziś bodaj najpopularniejszym polskim aktorem okresu przedwojennego. Oglądanie go na ekranie to wyjątkowa przyjemność, szczególnie w komediach, w których odnajdywał się wspaniale, zawsze rozsadzając ekran charyzmą i rozbrajając uśmiechem, głosem i wokalem – amant, jak się patrzy! Równie dobry był zresztą i wtedy, gdy nie odgrywał dobrodusznego romantyka – Skłamałam to idealny przykład, a jednocześnie wspaniały popis nie tylko Bodo, lecz także Jadwigi Smosarskiej, z którą miał doskonałą chemię (również Czy Lucyna to dziewczyna? wpisuje się w tę tezę). Serce boli, gdy pomyśli się o schyłku życia tego znamienitego aktora – okrutna śmierć w łagrze tak bardzo kontrastuje z jego aktorskim wigorem i wdziękiem, że brzmi jak ponury żart. [Łukasz Budnik]

26. Maciej Stuhr

Syn znanego aktora Jerzego Stuhra, który jednak dawno już wyszedł z cienia utalentowanego ojca. Swoją bodaj najlepszą kreację Maciej stworzył w Pokłosiu Władysława Pasikowskiego. Za tę rolę otrzymał swojego jedynego w karierze Orła. Przysporzyła mu ona oprócz nagrody również wielu wrogów sympatyzujących z prawą stroną polskiej sceny politycznej. Gdy reżyser Pokłosia wycofał się z promocji filmu, to właśnie młody Stuhr przejął inicjatywę i zaczął pojawiać się na spotkaniach związanych z premierą obrazu oraz udzielał wywiadów w mediach. W związku z tym to przede wszystkim w jego stronę obróciła się nienawiść prawicowych środowisk, których przedstawiciele często atakowali Macieja ad personam, oskarżając go o antypolonizm oraz żydowskie pochodzenie. Aktora to jednak nie załamało i z powodzeniem kontynuuje swoją karierę. Ostatnio mogliśmy go podziwiać na ekranie w drugiej części Planety singli oraz Juliuszu. [Janek Brzozowski]

25. Jan Englert

W tym roku mija piętnaście lat, odkąd Jan Englert objął stanowisko dyrektora artystycznego Teatru Narodowego w Warszawie. Ten wszechstronny aktor o urodzie typowego amanta, do którego nadal wzdychają wierne i coraz to nowe fanki, debiutował na wielkim ekranie w roku 1956 rolą łącznika Zefira w Kanale Andrzeja Wajdy. Miał wtedy zaledwie 14 lat. Nieco później wyraźnie zaznaczył swoją obecność w środowisku rolą Zygmunta w serialu Kolumbowie – od tego momentu jego kariera potoczyła się błyskawicznie. Grał u największych polskich reżyserów, często wykorzystując wspomnianą już filmową urodę, ale nigdy na niej w pełni nie polegając. Doskonały aktor dramatyczny, nie stroni od mniej ambitnych wyzwań – w zeszłym roku mogliśmy go oglądać w serialu telewizyjnym Diagnoza, a obecnie gości na ekranach kin w świątecznej komedii romantycznej Miłość jest wszystkim. [Agnieszka Stasiowska]

24. Zbigniew Zapasiewicz

Pod niektórymi względami aktorstwo Zbigniewa Zapasiewicza mogło przywodzić na myśl to, którym odznaczał się inny wielki aktor polskiego kina, Gustaw Holoubek. Specyficzna, można by rzec, teatralna maniera niektórym nie przypadła do gustu, ale nie da się zaprzeczyć, że dawała Zapasiewiczowi nieprawdopodobne wręcz pokłady artystycznej charyzmy i wyrazistości. Urodzony w Warszawie aktor jak mało kto potrafił się wcielać zarówno w postaci budzące respekt, mające niezachwiany autorytet, jak i w obmierzłych, dwulicowych łotrów (rola w Barwach ochronnych nie znika z pamięci chyba nigdy). Zapasiewicz był czołowym polskim aktorem zwłaszcza w latach siedemdziesiątych i jedną z najważniejszych twarzy Kina Moralnego Niepokoju. Niezależnie jednak od czasu powstania filmu, w którym się pojawił, swoim warsztatem aktorskim zawsze wzbudzał w widzu ogromny podziw, a nawet fascynację. [Dawid Konieczka]

23. Jacek Braciak

Być może najwybitniejszy aktor drugiego planu w Polsce, zazwyczaj musi ustępować pola bardziej „reprezentacyjnym” kolegom po fachu, jednak i ze stosunkowo niewielkiego czasu ekranowego potrafi wycisnąć coś niezwykłego. Od kiedy zabłysnął w Edim, Jacek Braciak stał się regularnie pojawiającą się charakterystyczną twarzą polskiego kina, występując m.in. w filmach Wojtka Smarzowskiego, Glinie Władysława Pasikowskiego czy ostatnio w Córce trenera Łukasza Grzegorzka. Choć utożsamiany jest zazwyczaj z pewnym typem bohaterów – pół-komicznym, zdroworozsądkowym i prostym – to możliwości aktorskie Braciaka są naprawdę szerokie, co udowodnił chociażby w tegorocznym Klerze. Na pewno zasługuje on na wymienienie wśród czołowych współczesnych polskich aktorów i nieraz jeszcze zabłyśnie w odpowiedniej roli. [Tomasz Raczkowski]

22. Dawid Ogrodnik

O Dawidzie Ogrodniku zrobiło się głośno w 2013 roku, kiedy to aktor wcielił się na potrzeby Chce się żyć w postać chorego na porażenie mózgowe chłopca. Rola ta przyniosła mu pierwszego w karierze Orła. Kolejnego zdobył w 2018 roku za rolę w Cichej nocy Piotra Domalewskiego. W międzyczasie Dawid zdążył jeszcze stworzyć dwie znakomite kreacje w szalonym Disco Polo Macieja Bochniaka oraz dojrzałej Ostatniej rodzinie Jana P. Matuszyńskiego. Co ciekawe, oba te filmy były debiutami reżyserskimi. Ostatnio Ogrodnika mogliśmy oglądać na platformie Showmax w Rojście – autorskim serialu Jana Holoubka. [Janek Brzozowski]

21. Leon Niemczyk

Aktor bez dwóch zdań wybitny, o charakterystycznej, pełnej godności postawie i rozpoznawalnym, głębokim głosie. Urodził się w 1923 roku w Warszawie, debiutował w teatrze, ale od lat 80. poświęcił się całkowicie filmowi, grając w produkcjach polskich, niemieckich, czeskich, jugosłowiańskich i francuskich. Do jego najwybitniejszych ról należą dramaty kameralne, takie jak Nóż w wodzie czy Pociąg, gdzie Niemczyk bezdyskusyjnie królował, każdą scenę przekształcając w popis umiejętności. Zresztą, każde jego pojawienie się na ekranie jest godne uwagi, nawet kiedy towarzyszy mu absurdalna charakteryzacja, jak w Krzyżakach, czy kiedy – jak w Akademii Pana Kleksa – jego papierowa postać jest z pozoru mało wymagająca aktorsko. Wielki Szu, Vabank, Obywatel Piszczyk, ale i Złotopolscy i Na dobre i na złe – bogata filmografia Leona Niemczyka obejmuje bardzo różnorodne pozycje. Równie dobrze, co z wielkiego talentu, znany był z ciętego języka. Swoje wybory zawodowe podsumował tak: „Nie przebieram w ofertach. Dzisiaj trzeba grać. Dzięki Bogu mam jeszcze wzięcie, więc gram często. A wśród kreacji zawsze znajdzie się i brylancik, i szkło z rozbitej butelki”. Brylancików było w jego karierze wiele. [Agnieszka Stasiowska]

Ostatnio dodane