Connect with us

News

WILL SMITH wspomina incydent z tegorocznych Oscarów. „Okropna noc”

Will Smith na tegorocznych Oscarach spoliczkował Chrisa Rocka.

Published

on

Podczas tegorocznej gali oscarowej Will Smith uderzył Chrisa Rocka z powodu żartu o braku włosów Jady Pinkett Smith, która cierpi na łysienie plackowate. Na tej samej gali otrzymał później Oscara.

Advertisement

Kilka dni po wydarzeniu Smith wydał oświadczenie, w którym zrezygnował z członkostwa w Akademii, a sama Akademia zabroniła mu wstępu na organizowane przez nią wydarzenia w ciągu najbliższych 10 lat. Po tygodniach od zdarzenia Smith nagrał filmik, w którym przeprosił Rocka oraz innych nominowanych podczas tegorocznych Oscarów za to, że jego zachowanie odwróciło od nich uwagę. Smith przyznał, że nienawidzi zawodzić ludzi i boli go, że rozczarował. Teraz aktor udzielił nowego wywiadu, w którym opowiedział o oscarowej nocy.

Jak możesz sobie wyobrazić, to była okropna noc. To skomplikowana sytuacja pełna niuansów. Pękłem, wiesz? Coś działo się ze mną tamtej nocy. To nie usprawiedliwia mojego zachowania. Wiele się na tym złożyło. Znów poczułem się jak mały chłopiec, który patrzy na ojca bijącego matkę. To wszystko wypłynęło w tamtym momencie. Nie taką osobą chcę być. Przepadłem. Wyszedł ze mnie gniew gromadzony od długiego czasu. Mój siostrzeniec ma dziewięć lat, jest słodziakiem. Wróciliśmy do domu, usiadł mi na kolana, wziął do ręki Oscara i zapytał: „Dlaczego uderzyłeś tamtego człowieka, wujku?”. Pomyślałem: „Cholera, czy to wywiad z Oprah?”.

Advertisement

W grudniu będziemy mogli oglądać Smitha w filmie Wyzwolenie – aktor przyznał, że zrozumie jednak, jeśli ktoś zrezygnuje z sięgnięcia po ten film z jego powodu. Więcej na ten temat tutaj. 

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *