News
W ślad za FRANKENSTEINEM czeka nas remake kultowego RE-ANIMATORA
Re-Animator doczeka się nowej adaptacji filmowej od twórców, którzy stali za scenariuszem horroru Udręczeni.
Jak jakiś czas temu donosił Deadline, czeka nas remake klasycznej lovecraftowskiej historii. Chodzi oczywiście o Herbert West: Reanimator. Lovecraftowski horror od zawsze stanowił wyzwanie dla filmowców – złożona proza i niejednoznaczne motywy Samotnika z Providence niełatwo przekładają się na język kina. A jednak Re-Animator z 1985 roku, luźno inspirowany nowelą autora, pozostaje jednym z lepszych ujęć jego twórczości.
Nowela H.P. Lovecrafta z 1922 roku, Herbert West: Reanimator, doczeka się nowej adaptacji filmowej, a tworzą ja Adam Simon i Tim Metcalfe, którzy stali za scenariuszem horroru Udręczeni. Wcześniejsza wersja Stuarta Gordona nie tylko zebrała pozytywne recenzje, lecz także doczekała się dwóch kontynuacji: Narzeczona Re-Animatora i Beyond Re-Animator. To oryginał z 1985 jednak zyskał status kultowego klasyka horroru i jest często określany jako jedna z najlepszych ekranizacji dzieł Lovecrafta.

Historia Re-Animatora może brzmieć znajomo – skupia się na studencie medycyny Herbercie Weście, który odkrywa odczynnik wskrzeszający zmarłych. Podobieństwo do Frankensteina nie jest przypadkowe. Lovecraft zamierzał stworzyć parodię dzieła Mary Shelley, przyjmując celowo przesadzony styl pisania. Zarówno oryginalna nowela, jak i film z 1985 roku koncentrują się na zderzeniu racjonalizmu naukowego z romantyzmem, nie stroniąc od komediowych elementów.
Nadchodzący remake powinien podążyć podobną ścieżką. Powinien także wykorzystać rosnące zainteresowanie Frankensteinem – w samym 2025 roku powstały dwie wysokobudżetowe adaptacje: film del Toro i The Bride! Maggie Gyllenhaal. Jeśli nowy Re-Animator wyraźniej skłoni się ku inspiracjom materiałem źródłowym, ma szansę kontynuować ten trend.

