Connect with us

News

Sydney Sweeney opowiedziała, dlaczego wystąpiła w „Madame Web”. „Podejmuję strategiczne decyzje”

Sydney Sweeney zagrała w „Madame Web” jedną z głównych ról.

Published

on

Sydney Sweeney opowiedziała, dlaczego wystąpiła w "Madame Web". "Podejmuję strategiczne decyzje"

Madame Web, tegoroczne widowisko należące do uniwersum Sony, w ramach którego powstały także Venom i jego sequel oraz Morbius, zostało ochrzczone przez krytyków jako jeden z najgorszych filmów superbohaterskich ostatnich lat, a ponadto okazało się rozczarowaniem finansowym. W filmie wystąpiła m.in. Sydney Sweeney, która w nowej rozmowie z GQ opowiedziała o swoich motywacjach do wzięcia udziału w projekcie.

Advertisement

Sweeney stwierdziła:

Dla mnie ten film był cegłą, która pomogła mi zbudować relację z Sony. Bez udziału w „Madame Web” nie nawiązałabym kontaktu z osobami decyzyjnymi. Prowadzę moją karierę nie tylko dla historii – podejmuję także strategiczne decyzje biznesowe. Ponieważ wystąpiłam w „Madame Web”, mogłam zrealizować „Tylko nie ty” i wziąć „Barbarellę” pod swoje skrzydła.

Barbarella ma być remakiem filmu z Jane Fondą z 1968 roku. Tylko nie ty debiutowało w tym roku i stało się dużym sukcesem finansowym.

Advertisement

Sweeney kontynuuje wypowiedź:

Madame Web” to duży film, w który zaangażowało się wiele osób. Ja zostałam zatrudniona jako aktorka i cieszę się, że mogłam powołać do życia postać, którą ekscytują się moi mali kuzyni. Nie kontroluję, jaki wynik osiągnie taki film, zwłaszcza, gdy go nie produkuję. Dołączasz do takiego projektu i nie wiesz, co się wydarzy. To na pewno inna formuła, odmienna od tego, do czego jestem przyzwyczajona.

Sweeney już wkrótce będziemy mogli oglądać w Niepokalanej

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *