Connect with us

News

Reżyser STRAŻNIKÓW GALAKTYKI ma listę aktorów, z którymi nigdy nie chciałby współpracować

James Gunn ma konkretne zasady na swoich planach.

Published

on

JAMES GUNN komentuje kwestię zmęczenia filmami o superbohaterach. "To prawda"

James Gunn – reżyser m.in. Strażników Galaktyki oraz zeszłorocznego The Suicide Squad – to jeden z tych twórców, którzy chętnie wchodzą w interakcje z fanami w mediach społecznościowych. Ostatnio Gunn opowiedział na Twitterze o tym, jakie kryteria rozpatruje podczas zatrudniania osób do pracy nad filmem. 

Advertisement

Przy okazji twórca zdradził, że ma listę osób, z którymi nie chciałby nawiązać współpracy.

Zawsze dogłębnie sprawdzam aktorów i szefów produkcji korzystając z wiedzy zaufanych reżyserów, aktorów, producentów i członków ekipy. Jeśli okazuje się, że są palantami, nie zatrudniam ich. Mam już aktorów, których nigdy bym nawet nie rozważył.

Gunn dodał:

Jeśli mają problemy z temperamentem, od razu robię recast. Życie jest za krótkie na dupków. To samo, jeśli zjawiają się spóźnieni lub nieprzygotowani. Mam długą listę aktorów, pierwszoligowych i nie, z którymi nigdy nie nawiązałbym współpracy właśnie z tych powodów. Jeśli jednak problemy są związane z samym występem, a dany aktor wkłada w pracę wszystko, sam robię co w mojej mocy, aby to zadziałało. Aż do momentu gdy wiemy już, że jakość projektu będzie zaniżona, jeśli nie obsadzimy kogoś innego. To może się przydarzyć nawet najbardziej utalentowanym aktorom, który po prostu nie pasują.

Reżyser w innym tweecie wyróżnił Johna Cenę, nazywając go jednym z najlepszych współpracowników, zawsze przygotowanym i stawiającym się na czas. Obaj pracowali wspólnie przy wspominanym The Suicide Squad oraz serialu Peacemaker

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *