Connect with us

News

Reżyser CLOVERFIELD ma pomysł, o czym mogłaby opowiadać kolejna część serii science fiction

„Cloverfield” ma już 15 lat.

Published

on

W 2008 roku na ekrany trafił film Cloverfield Matta Reevesa (u nas funkcjonujący jako Projekt: Monster), który zapoczątkował antologiczną serię produkcji science fiction. Kilka miesięcy temu dowiedzieliśmy się, że powstanie kolejne odsłona serii, która według doniesień może być bezpośrednim sequelem oryginału. O czym może opowiedzieć? Nie ma jeszcze oficjalnych informacji na ten temat, ale swoją sugestię przedstawił Reeves w nowym wywiadzie z Syfy.

Advertisement

Twórca oryginalnego Cloverfield stwierdził, że w erze po pandemii najlepszym wyborem byłoby oparcie fabuły na walce z wirusem:

To bez wątpienia byłby film o wirusie, prawda? Oryginalne „Cloverfield” otworzyło furtkę na tworzenie gatunkowych filmów i zagłębianie się we własne uczucia na temat pewnych spraw. Sam czułem wówczas niepokój [po 9/11] i wciąż go czuję. Nie byłbym filmowcem, gdybym nie odczuwał żadnego niepokoju. Każdy mój film w jakiś sposób go obrazuje. Dziś fabuła oparłaby się na niepewności dotyczącej tego, czego nie można zobaczyć, i idei, że można coś złapać od kogoś, kto stoi obok. Były już straszne filmy o wirusach, np. „Contagion”. Film o rozwoju wirusa należący do uniwersum „Cloverfield” z pewnością byłby przerażający.

Dotychczasowe odsłony serii to opisywane powyżej Cloverfield (które okazało się sukcesem komercyjnym i zyskało sympatię widzów), 10 Cloverfield Lane Dana Trachtenberga, późniejszego twórcy Prey (także dobrze przyjęte) oraz The Cloverfield Paradox (tutaj dominowały już negatywne oceny). Nowy film ma wyreżyserować Babak Anvari, a scenariusz napisze Joe Barton.

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *