search
REKLAMA
News

PAUL VERHOEVEN uważa, że w filmach brakuje dziś scen erotycznych. “W Bondach zawsze był seks!”

Paul Verhoeven promuje swój film “Benedetta”.

Łukasz Budnik

12 kwietnia 2022

VERHOEVEN
REKLAMA

Do kin w Wielkiej Brytanii trafia Benedetta, kontrowersyjny film w reżyserii Paula Verhoevena, który ma na koncie również m.in. Nagi instynkt i Showgirls. Przy okazji rozmowy o swoim dziele, reżyser wyjawił, jaki problem widzi we współczesnym Hollywood – w nowych produkcjach pokazuje się za mało seksu. 

Verhoeven stwierdził:

Seks to esencja istnienia. Bez niego gatunki nie przetrwają. Dlaczego więc jest takim sekretem? To nowy rodzaj czystości.

Według reżysera, to “ewangelickie myślenie ostatnich dekad” i sugerowanie, że seksualność musi być ukierunkowana na rodzinę w modelu mężczyzna, kobieta, dziecko, sprawiło, że nie powstają już mocniejsze filmy.

Seksualność została usunięta z filmów. W latach 70. można było o tym mówić, ale teraz takie filmy nie są już możliwe. Trudno byłoby nakręcić “Showgirls” czy “Nagi instynkt”.

Benedetta 2021 Virginie Efira Benedetta

Verhoeven uważa, że Hollywood skupia się teraz na wysokobudżetowych blockbusterach, w których chodzi o wybuchy i zderzenia, ale nie ma w nich drugiego drugiego dna. Jako przykład twórca podał filmy Marvela i o Bondzie. Verhoeven rozwinął nieco temat serii o 007, ubolewając, że współcześnie także brakuje w nich seksu (“W Bondach zawsze był seks! Nie pokazywali piersi, ale uprawiali seks”). Reżyser przyznał też, że podobało mu się Casino Royale, lecz nie Nie czas umierać i że wróciłby do przyziemności bliższej filmowi z 2006 roku.

Benedetta Verhoevena wzbudziła kontrowersje z powodu scen uznanych za obrazoburcze, wśród których znalazła się m.in. masturbacja krucyfiksem. 

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły autora >>>

REKLAMA