Connect with us

News

Oldman wytłumaczył swoje słowa o tym, że średnio wypadł w „Harrym Potterze”. „To byłby mój koniec”

Gary Oldman wyjaśnił swoje komentarze z końcówki zeszłego roku.

Published

on

Oldman-Syriusz Black

Pod koniec zeszłego roku Gary Oldman przyznał, że rola Syriusza Blacka w serii Harry Potter jest jedną z tych, które uratowały jego karierę. Zasugerował przy okazji, że nie jest zadowolony ze swojego występu.

Advertisement

W podcaście „Happy Sad Confused” Oldman stwierdził wówczas:

Uważam, że wypadłem tam średnio. Naprawdę. Może gdybym przeczytał wcześniej książki, jak Alan [Rickman, wcielający się w Severusa Snape’a] i wiedziałbym, co będzie dalej, zagrałbym to inaczej.

Teraz rozwinął swoją wypowiedź na festiwalu w Cannes, gdzie wyświetlany jest nowy film z jego udziałem, Parthenope.

Advertisement

Miałem na myśli, że każdy artysta, aktor czy malarz, jest krytyczny w stosunku do własnej pracy.

Gdybym był zadowolony z tego, co robię, to byłby mój koniec. Gdybym obejrzał swój występ i pomyślał, że jestem fantastyczny, byłby to smutny dzień. Wokół powieści była aura tajemnicy, a ja wiedziałem, że gdybym zobaczył pełną historię tej postaci, mógłbym inaczej do niej podejść, pokazać ją w innych barwach. Tymczasem gdy zacząłem, miałem tylko „Więźnia Azkabanu”. Jedną książkę z biblioteki Syriusza Blacka. O to mi chodziło. Nie mówię, że to zły film, czy że ja jestem zły, po prostu żałuję, że okoliczności nie były inne. Nie chciałem być niegrzeczny wobec nikogo, kto lubi ten film.

Aktor jako Syriusz pojawił się łącznie w czterech częściach serii – Więźniu AzkabanuCzarze ogniaZakonie Feniksa oraz Insygniach śmierci – części 2. O tym, dlaczego Potter był dla niego ratunkiem, opowiedział następująco:

Advertisement

Miałem 42 lata, byłem po rozwodzie i miałem opiekę nad synami. To było trudne, bo wtedy nastąpiła zmiana w przemyśle i wiele produkcji tworzono w miejscach typu Węgry czy Australia. Wiele ofert odrzuciłem. Dzięki Bogu za „Harry’ego Pottera” i „Batmana”. One mnie uratowały, bo mogłem wykonywać stosunkowo niewielką pracę za największe pieniądze, a potem być w domu z dziećmi.

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *