Connect with us

News

MICHAEL J. FOX mówi o tworzeniu sceny z „Johnny B. Goode” w POWROCIE DO PRZYSZŁOŚCI

MICHAEL J. FOX wspomina kręcenie ikonicznej sceny z „JOHNNY B. GOODE” w „POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI”, pełnej emocji i muzycznych wyzwań.

Published

on

Scenarzysta POWROTU DO PRZYSZŁOŚCI zamyka dyskusję o DZIURZE FABULARNEJ z klasyka science fiction

Powrocie do przyszłości, klasyku science fiction z 1985 roku, mówi się w tym roku bardzo dużo. Jednym z powodów jest fakt, że w lipcu będziemy obchodzić 35. rocznicę premiery tej produkcji, inne to chociażby dyskusje o ewentualnym reboocie lub kontrowersje związane z opublikowaniem na Netfliksie ocenzurowanej wersji drugiej części serii. O filmie Roberta Zemeckisa możemy przeczytać też w nowym numerze „Empire”.

Advertisement

Dziennikarze magazynu zapytali Michaela J. Foxa, który wcielał się w Marty’ego McFlya, o wspomnienia związane z kręceniem filmu. Aktor wrócił do ikonicznej sceny, w której Marty śpiewa na szkolnym balu piosenkę „Johnny B. Goode”.

Kiedy kręciliśmy tę scenę, miałem świetnego nauczyciela który szkolił mnie gry na gitarze. Powiedziałem do Boba Zemeckisa, że podczas sceny będę grać, więc mogą robić zbliżenia na moje ręce. To nałożyło na mnie presję, żeby tego nie spieprzyć, zatem uczył mnie ten facet, Paul Hanson.

Advertisement

Fox odnotował też, że realizacja sceny wymagała od niego odpowiedniej choreografii.

Przez około cztery tygodnie ćwiczyliśmy grę, a ja w międzyczasie pracowałem z choreografem Madonny. Mówiłem, że ruszam się jak kaczka, że nie umiem tańczyć. Chciałem jednak uwzględnić wszystkie manieryzmy i charakterystyczne cechy moich ulubionych gitarzystów, czyli „windmill” Pete’a Townshenda, grę zza pleców Jimiego Hendrixa i kaczy chód Chucka Berry’ego. Pracowaliśmy nad tym i pozwolił, żeby to popłynęło. To takie momenty, w których nie myślisz o zmęczeniu czy presji. Robisz to i czerpiesz z tego przyjemność.

Zgadzacie się, że ta scena jest jedną z najlepszych i najbardziej pamiętnych w filmie?

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *