News
Holland żałuje, że nie zadzwonił do Garfielda po otrzymaniu roli Spider-Mana. Co by powiedział?
Tom Holland otrzymał rolę Spider-Mana, gdy miał 19 lat.
Tom Holland jako Spider-Man gości na naszych ekranach od 2016 roku, gdy zadebiutował w tej roli w Kapitanie Ameryce: Wojnie bohaterów. Było to zaledwie dwa lata po premierze Niesamowitego Spider-Mana 2 z Andrew Garfieldem, który nie spełnił pokładanych w nim przez studio nadziei.
W nowym wywiadzie Holland wyznał, czego żałuje w związku z otrzymaniem przez niego roli Spider-Mana – okazuje się, że ma to związek właśnie z Garfieldem.
To przez moją dziecięcą naiwność. Miałem 19 lat, kiedy zostałem obsadzony. Byłem tym tak zaaferowany, że nie pomyślałem, jak on się musi czuć. Gdybym ja nakręcił swój drugi film, który niekoniecznie poradziłby sobie tak, jak powinien, i straciłbym rolę, trudno byłoby mi się odbić. Andrew zrobił to w niesamowity sposób. Żałuję, że nie zadzwoniłem do niego i nie powiedziałem, że to szansa, której nie mogę odrzucić.
Jak doskonale wiemy, w 2021 roku Garfield i Holland spotkali się jako Spider-Mani na ekranie w kinowym hicie Spider-Man: Bez drogi do domu. Spider-Mana Garfielda otrzymał tam szansę na domknięcie swojej historii i pociągnięcie istotnego wątku z Niesamowitego Spider-Mana 2.
Na ten moment nie wiadomo, kiedy dokładnie Tom Holland powróci jako Spider-Man – według samego aktora, rozmowy na temat kolejnej części przygód bohatera były już prowadzone.
