Connect with us

News

Eva Green i Gemma Arterton razem w jednym filmie!

EVA GREEN i GEMMA ARTERTON w „VITA & VIRGINIA” – zmysłowa historia miłości dwóch legendarnych pisarek z lat 20. XX wieku.

Published

on

Eva Green i Gemma Arterton razem w jednym filmie!

Tak, tak – jeden z mokrych snów wielu kinomanów staje się właśnie faktem. Dwie odmienne, acz pełne ognia dziewczyny 007 – Eva Green (Casino Royale) i Gemma Arterton (Quantum of Solace) – pojawią się wspólnie w jednym filmie, w którym – trzymajcie się kapeluszy! – zagrają kochanki. I to nie byle jakie!

Advertisement

Green użyczy swojego ciała Virginii Woolf – legendarnej pisarce, w którą wcześniej wcielała się choćby Nicole Kidman w Godzinach. Arterton będzie z kolei Vitą Sackville-West – inną cenioną poetką XX wieku, znaną tyleż ze swojej twórczości, co i z bujnego życia towarzyskiego i zamiłowania do kobiet. Z Woolf połączył ją płomienny romans trwający blisko dekadę, efektem którego napisana przez Virginię ponadczasowa powieść Orlando – z powodzeniem przeniesiona zresztą na ekran w latach 90.

Produkcja studia Protagonist Pictures – zatytułowana po prostu Vita & Virginia – ma zaprezentować nam ponoć inną, o wiele bardziej radosną i zmysłową twarz Woolf, niż ta smutna, dotychczas promowana przez popkulturę. Całość rozgrywać ma się w latach 20. ubiegłego stulecia i przedstawiać serce związku między tymi dwiema wyjątkowymi osobowościami.

Advertisement

Sugestywny, błyskotliwy, pełen energii i pasji scenariusz – a przynajmniej tak reklamują go producenci – wyszedł spod ręki Eileen Atkins. Uznana aktorka, która napisała także ekranizację Pani Dalloway, oparła skrypt o własną sztukę, mającą na karku już dwadzieścia pięć lat, a która z kolei powstała w oparciu o prywatną korespondencję ikonicznych pisarek. Można zatem spodziewać się prawdziwego „mięsa”, również, a może raczej przede wszystkim, emocjonalnego.

Reżyseruje natomiast Chayna Button, obiecująca, młoda twórczyni, która wypłynęła ostatnio za sprawą swojego pełnometrażowego debiutu – Burn Burn Burn. Póki co nie ma jeszcze wyznaczonej daty premiery, głównie dlatego, że projekt szuka nabywców na trwającym właśnie Berlinale. Poza tym chwilowo obie gwiazdy mają na głowie inne zobowiązania.

Advertisement

Jak wspominaliśmy wcześniej, Green jest w trakcie zdjęć do nowego filmu Romana Polańskiego, Based on a True Story. Natomiast Gemma Arterton skończyła niedawno kręcić film Dominica Savage’a, The Escape oraz My Zoe Julie Delphy i wraz z Jamesem McAvoyem, Nicholasem Houltem, Benem Kingsleyem i Johnem Boyegą zabiera się za podkładanie głosu do telewizyjnego remake’u, tudzież ponownej ekranizacji Wzgórza królików. Jakby jednak nie było, z pewnością warto czekać na Vitę & Virginię – zwłaszcza biorąc pod uwagę szeroko pojęty aspekt estetyczny produkcji i fakt, że obie panie, ze wskazaniem na Evę, nie mają problemu z ukazywaniem swoich wdzięków na dużym ekranie.

Advertisement

KINO - potężne narzędzie, które pochłaniam, jem, żrę, delektuję się. Często skuszając się jeno tymi najulubieńszymi, których wszystkich wymienić nie sposób, a czasem dosłownie wszystkim. W kinie szukam przede wszystkim magii i "tego czegoś", co pozwala zapomnieć o sobie samym i szarej codzienności, a jednocześnie wyczula na pewne sprawy nas otaczające. Bo jeśli w kinie nie ma emocji, to nie ma w nim miejsca dla człowieka - zostaje półprodukt, który pożera się wraz z popcornem, a potem wydala równie gładko. Dlatego też najbardziej cenię twórców, którzy potrafią zawrzeć w swym dziele kawałek serca i pasji - takich, dla których robienie filmów to nie jest zwykły zawód, a niezwykła przygoda, która znosi wszelkie bariery, odkrywa kolejne lądy i poszerza horyzonty, dając upust wyobraźni.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *