„Przygody Tintina” plasują się dla mnie w czołówce filmów przygodowych i stawiam je na tej samej półce co perypetie Indiany Jonesa.
„Reacher” podąża utartymi ścieżkami kina sensacyjnego, szczególnie tego z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.
„Ponad szczytem” to raczej uboga wariacja opowieści o bokserze z Filadelfii niż jej udana parafraza.
Produkcję oparto na faktach i momentami aż włos się jeży na głowie.
„Junior” opowiada o dojrzewaniu do bycia ojcem i matką.
Film potrzebuje trochę czasu by się rozkręcić i przejść na wyższe obroty, jednak gdy śledztwo coraz szybciej zbliża się do niecierpliwie wyczekiwanego punktu kulminacyjnego, widz siedzi...
„Zabójcze radio” rozpoczyna się w pewien wieczór w 1939 roku, gdy do trzech wiodących stacji radiowych ma dołączyć kolejna.
Potężne, przeszywające kino, gorzkie i depresyjne. Jednak z nutą nadziei na końcu, podszyte prawdziwym pięknem, reżyserią, która fascynuje i szczerymi emocjami.
„Towarzysz” nie jest filmem malującym głęboki portret psychologiczny bohaterów
„Dziewczyna z igłą” dużym powodzeniem na festiwalach cieszy się już od czasu zaprezentowania jej w Cannes w maju zeszłego roku.