Publicystyka filmowa
Przed erą THE PITT, telewizja dała nam to ARCYDZIEŁO serialu z 92% pozytywnych recenzji
Jest brutalny, brudny i fascynujący, a przy tym ma jednego z najciekawszych antybohaterów w historii serialowej telewizji. The Knick.
Dziś operacja chirurgiczna jest w wielu przypadkach rutynową procedurą, ale na początku XX wieku mogła przypominać eksperyment przeprowadzany na granicy śmierci. Nie było antybiotyków, wiele podstawowych metod dopiero powstawało, a lekarze często bardziej przypominali pionierów z czasów średniowiecza niż przedstawicieli precyzyjnej nauki. Ten serial zabiera widza właśnie do tego świata i pokazuje narodziny nowoczesnej medycyny bez upiększeń. Jest brutalny, brudny i fascynujący, a przy tym ma jednego z najciekawszych antybohaterów w historii serialowej telewizji. The Knick.
The Knick zadebiutował 8 sierpnia 2014 roku na Cinemax. Serial stworzyli Jack Amiel i Michael Begler, ale jego najbardziej rozpoznawalnym twórcą był Steven Soderbergh, który wyreżyserował wszystkie odcinki obu sezonów, a także odpowiadał za zdjęcia i montaż. W roli głównej wystąpił Clive Owen jako doktor John Thackery, a ważną postacią był również André Holland jako doktor Algernon Edwards. Produkcja zakończyła się po dwóch sezonach i 20 odcinkach. W Polsce w całości dostępny jest na HBO Max.

The Knick, czyli początki nowoczesnej medycyny
Akcja rozpoczyna się w Nowym Jorku w 1900 roku, w fikcyjnym Knickerbocker Hospital. To miejsce, w którym lekarze próbują przesunąć granice tego, co możliwe, jednocześnie zmagając się z ogromną śmiertelnością pacjentów. Chirurgia dopiero uczy się zasad, a każda nowa procedura może być zarówno przełomem, jak i katastrofą. Serial wykorzystuje historyczne realia, by pokazać moment narodzin medycyny, którą znamy dzisiaj. Pojawiają się pierwsze eksperymenty z transfuzją, promienie Roentgena, nowe metody znieczulenia i próby ograniczenia zakażeń. Nie jest to jednak lekcja historii – postęp medyczny staje się tutaj dramatem, bo każda innowacja ma swoją cenę.
John Thackery, genialny lekarz i fatalny człowiek
Największą siłą The Knick jest jego główny bohater John Thackery. Clive Owen stworzył postać, która mogłaby być klasycznym geniuszem medycyny, gdyby nie fakt, że jest również uzależnionym od kokainy i opium człowiekiem, aroganckim, impulsywnym i często pozbawionym skrupułów. Thackery chce ratować ludzi, ale równie mocno chce być tym, który dokona przełomu, a jego ambicja jest jednocześnie motorem postępu i źródłem autodestrukcji. Postać była częściowo inspirowana Williamem Stewartem Halstedem, jednym z pionierów amerykańskiej chirurgii, który rzeczywiście zmagał się z uzależnieniem od kokainy.

The Knick unika prostego podziału na dobrych i złych. Ludzie, którzy rozwijają medycynę, bywają jednocześnie uprzedzeni, skorumpowani, uzależnieni albo zwyczajnie niemoralni. Postęp nie rodzi się tu z heroizmu, lecz z mieszaniny geniuszu, obsesji, ambicji i przypadku.
Świetne przyjęcie
Pierwszy sezon spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem – na Rotten Tomatoes otrzymał 87% pozytywnych ocen krytyków, natomiast drugi podniósł wynik aż do 97, co dało łączną ocenę serii na poziomie 92%. Chwalono przede wszystkim reżyserię Soderbergha, aktorstwo, scenografię i niezwykłą atmosferę. Serial wyróżniał się również elektroniczną muzyką Cliffa Martineza, która celowo nie przypominała typowej ścieżki dźwiękowej dramatu historycznego. Zamiast udawać, że oglądamy XIX-wieczne widowisko, Soderbergh stworzył coś bardzo współczesnego.

Nie wszystkim to odpowiadało. Krytykowano nadmierną brutalność, część współczesnych komentarzy dotyczących rasy i płci oraz fakt, że Thackery chwilami przyciągał całą uwagę kosztem pozostałych bohaterów. Najbardziej kontrowersyjne były jednak sceny operacji – wyjątkowo dosłowne, ale właśnie dzięki temu pokazujące, jak przerażająca mogła być medycyna przed erą antybiotyków.
Kasacja The Knick
Soderbergh i twórcy od początku zakładali, że historia będzie przeskakiwała w czasie. Thackery miał umrzeć po dwóch sezonach, następne dwie serie miały rozgrywać się około 50 lat później, a kolejne przenieść akcję do niedalekiej przyszłości. Obsada i bohaterowie mieli się zmieniać, a wspólnym elementem pozostawałby sam szpital. Trzeci sezon rzeczywiście został napisany, pojawił się nawet pomysł, aby za jego reżyserię odpowiadał Barry Jenkins, a Soderbergh pozostał producentem. Cinemax ostatecznie jednak w 2017 roku anulował projekt, ponieważ stacja zdecydowała się powrócić do bardziej nastawionych na akcję produkcji.

The Knick nie jest więc serialem o lekarzach, którzy już wiedzą, co robią, jest opowieścią o momencie, kiedy dopiero zaczynali się tego uczyć. Dlatego każda operacja ma tutaj napięcie eksperymentu, a każda śmierć przypomina, jak niewiele dzieliło medyczny przełom od tragedii.
Z dzisiejszej perspektywy wydaje się, że największą zaletą produkcji jest jednak połączenie historycznej precyzji z nowoczesnym językiem telewizji. To trochę Deadwood w szpitalu, trochę Dr House pozbawiony współczesnych technologii i przede wszystkim bezkompromisowy dramat o cenie postępu – narodziny medycyny są tutaj tyleż fascynujące, co przerażające.

