Publicystyka filmowa
Słynna scena ze STAR WARS została dodana 4 miesiące po zakończeniu zdjęć. Mark Hamill wyjaśnia
„Imperium kontratakuje” jest powszechnie cenione przez fanów „Star Wars”.
Imperium kontratakuje przez wielu fanów uważane jest za najlepszą odsłonę Gwiezdnych wojen. Jest to też jedna z najbardziej pesymistycznych części Sagi, choć mrok zostaje nieco rozwiany finałową sceną, w której Luke i Leia obserwują, jak Lando i Chewbacca odlatują, by odnaleźć Hana Solo. Okazuje się, że fragment ten pierwotnie nie istniał w scenariuszu.
W zeszłym roku ciekawostką zza kulis podzielił się Mark Hamill, który odpowiedział na Twitterze na pytanie, czy finałowa scena została nakręcona od nowa. Aktor odparł:
Nakręciliśmy to 4 miesiące po zakończeniu okresu zdjęciowego. To nie była dokrętka, tylko nowa scena. Producenci martwili się przygnębiającym zakończeniem i klęską bohaterów, więc chcieli dodać podnoszący na duchu moment nadziei i ożywienia, aby wzmocnić widzów.
Filmed 4 months after we wrapped principal photography on #ESB, it wasn't a "re-shoot", it was an added scene. Concerned about the downbeat ending & thorough defeat of the protagonists, they wanted to add an uplifting moment of hope & rejuvenation to reassure the audience. https://t.co/VIMbC3YprU pic.twitter.com/MG41dr8fgu
— Mark Hamill (@MarkHamill) March 8, 2022
Wspomnianą scenę odświeżycie poniżej:
