Publicystyka filmowa
Świetna miniseria SCI-FI, która łączy niepewną rzeczywistość INCEPCJI z tajemnicą FRINGE
To jeden z ciekawszych telewizyjnych eksperymentów łączących kryminał, dramat psychologiczny i science fiction. Przebudzenie (Awake).
Co, jeśli po największej tragedii swojego życia człowiek nie potrafi ustalić, co naprawdę się wydarzyło? A jeśli każda próba odzyskania normalności prowadzi do kolejnych pytań, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi? To jeden z ciekawszych telewizyjnych eksperymentów łączących kryminał, dramat psychologiczny i science fiction. Serial nie potrzebował kosmicznych podróży ani widowiskowych efektów, by stworzyć zagadkę, która angażowała intelektualnie, a jednocześnie uderzyła w emocje. Przebudzenie (Awake).
Przebudzenie zadebiutowało 1 marca 2012 roku na amerykańskim kanale NBC. Jego twórcą był Kyle Killen (później twórca Halo), a wśród producentów wykonawczych znaleźli się również Howard Gordon, odpowiedzialny wcześniej za 24 godziny i Homeland, oraz Jeffrey Reiner. Pierwszy i jedyny sezon miał 13 odcinków. Główną rolę zagrał Jason Isaacs, znany między innymi z filmowej serii o Harrym Potterze. Serialu niestety nie znajdziecie w Polsce w streamingu, był emitowany przez stację Fox, a obecnie zostaje raczej tylko DVD.

Przebudzenie, czyli uwięziony między dwiema rzeczywistościami
Michael Britten przeżywa wypadek samochodowy, w którym uczestniczyli jego żona i nastoletni syn. Po tragedii zaczyna funkcjonować w dwóch odrębnych rzeczywistościach. W jednej ginie Hannah, ale Rex pozostaje przy życiu, w drugiej to syn umiera. Michael nie potrafi ustalić, który świat jest prawdziwy, a który stanowi wytwór jego umysłu, w obu spotyka się z innym terapeutą, a w pracy współpracuje z różnymi partnerami.
Najciekawsza idea serii to to, że detektyw wykorzystuje informacje zdobyte w jednym świecie, by rozwiązywać sprawy w drugim, bo szczegół, który nie ma znaczenia w jednej rzeczywistości, może okazać się kluczem do śledztwa w drugiej. Kryminalna formuła nie jest więc jedynie dodatkiem: staje się mechanizmem napędzającym zagadkę i pozwala widzom szukać powiązań razem z bohaterem.

Serial w sposób szczególny wykorzystuje niepewność – zamiast wyjaśniać wszystko za pomocą podróży w czasie, równoległych wszechświatów czy eksperymentów naukowych, pozostawia otwartą możliwość, że Michael doświadcza zaburzenia psychicznego. Każda z rzeczywistości ma własną logikę, a wydarzenia z obu układają się w zaskakująco spójną całość. Widz nie dostaje prostego podziału na prawdę i iluzję, lecz musi sam oceniać wiarygodność kolejnych wskazówek.
Równie ważny jest emocjonalny wymiar tej konstrukcji – żadna z rzeczywistości nie jest po prostu koszmarem, z którego chciałby się obudzić i w każdej ma przy sobie jedną z najważniejszych osób w życiu. Science fiction staje się tu narzędziem opowiadania o żałobie, wyparciu i niemożności zaakceptowania straty.

Niepewność Incepcji w świecie Fringe
To może budzić uzasadnione obawy, bo porównanie dotyczy prawdziwych tuzów, ale faktycznie prosto z Incepcji bierze niepewność dotyczącą natury rzeczywistości oraz grę z percepcją bohatera, natomiast z Fringe połączenie kryminalnych śledztw z większą, stopniowo odsłanianą tajemnicą. Oczywiście skala jest różna: zamiast widowiskowych światów i naukowych spektakli dostajemy kameralną historię człowieka próbującego zachować równowagę psychiczną.
Ogromną zaletą produkcji jest Jason Isaacs. Aktor nie gra Michaela jak człowieka, który stracił kontakt z rzeczywistością, lecz jak kogoś, kto za wszelką cenę próbuje utrzymać porządek w świecie, którego zasad nie rozumie. Wiarygodnie wypadają również Laura Allen i Dylan Minnette – obu wersjom życia bohatera nadają własny emocjonalny ciężar, dzięki czemu widz nie traktuje żadnej z nich jak mniej istotnego wariantu.

Świetne recenzje, słaba oglądalność
Przebudzenie spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem. Na Rotten Tomatoes ma 81% od krytyków, a na IMDb 7,8 od widzów. Recenzenci chwalili przede wszystkim Isaacsa, pomysłową konstrukcję i połączenie zagadki z dramatem rodzinnym. San Francisco Chronicle podkreślał, że serial potrafi jednocześnie niepokoić, wzruszać i zmuszać do myślenia. Problemem okazała się oglądalność. NBC anulowało produkcję 11 maja 2012 roku, po zaledwie kilkunastu tygodniach emisji – serial przyciągał coraz mniej widzów, a jego skomplikowana konstrukcja nie pasowała do oczekiwań stacji liczącej na szerszą publiczność.
Co ciekawe, twórcy nie próbowali na siłę dopasować zakończenia do decyzji o anulowaniu. Kyle Killen wyjaśniał w rozmowie z Los Angeles Times, że finał zaplanowano wcześniej i nie zmieniono go po ogłoszeniu końca. Ostatni odcinek przynosi pewne domknięcie emocjonalne, ale pozostawia też przestrzeń do interpretacji. Killen przyznał, że gdyby NBC zamówiło drugi sezon, zakończenie pozostałoby takie samo. Przebudzenie nie jest serialem urwanym w połowie historii – sezon tworzy przemyślaną całość, nawet jeśli dalszy rozwój świata i bohaterów nigdy nie nastąpił.

Przebudzenie to propozycja dla widzów, którzy cenią sobie science fiction oparte na pomyśle. Serial łączy kryminalną zagadkę z emocjonalną opowieścią o człowieku próbującym pogodzić się ze stratą. Nie każda odpowiedź jest jednoznaczna, ale właśnie ta niepewność stanowi o jego sile – jest przykładem ambitnej telewizji, która nie doczekała się odpowiedniej widowni. Trzynaście odcinków wystarcza, by przeżyć niepokojącą historię i przy okazji przekonać się, że czasem najbardziej fascynujące science fiction rozgrywa się nie w kosmosie, lecz w ludzkim umyśle. Jak w Incepcji.

