News
THE EVENT, seria SCI-FI, która połączyła Z archiwum X i 24 godziny
The Event próbował połączyć kosmiczne elementy mitologii Z Archiwum X z opartym na czasie suspensem i szpiegowskimi atrakcjami 24 godzin
The Event stacji NBC z 2010 roku próbował połączyć kosmiczne elementy mitologii Z Archiwum X z opartym na czasie suspensem i szpiegowskimi atrakcjami 24 godzin, o czym przypomniał ScreenRant.
Serial koncentrował się wokół ukrytej obecności obcych na Ziemi, tuszowanej przez rząd Stanów Zjednoczonych. W swoim stylu i realizacji przypominał bardziej przygody Jacka Bauera niż Muldera i Scully, co nie było zaskoczeniem, bo Evan Katz pełnił funkcję producenta w obu projektach.

Pomimo dosyć oryginalnego podejścia The Event wrzucono do jednego worka z narastającym wówczas nurtem klonów Lost, których sukces pociągnął za sobą wiele prób naśladownictwa. No i nie do końca bez racji, bo np. odcinek pilotażowy The Event opierał się na katastrofie lotniczej i miał w sobie więcej zagadek niż niejawny rządowy magazyn. To nie pomogło.
Sukces Lost wywarł ogromną presję na podobne seriale i większość z nich szybko zniknęła z anteny: FlashForward: Przebłysk jutra, Alcatraz, Inwazja. Serial przyjął dosyć zawikłaną strukturę narracyjną rozciągniętą na wiele linii czasowych, co mogło niestety bardziej dezorientować widzów niż intrygować, choć trzeba przyznać, że ambicja twórców była widoczna.

Gdyby powstał drugi sezon, The Event być może miałoby szansę na dobre odkryć swoją tożsamość. Pierwszy sezon był zlepkiem luźnych i bardzo różnych inspiracji, ale finał obiecywał coś zupełnie innego.
Cliffhanger przygotowywał serię raczej do wejścia na bardziej kosmiczne terytorium science fiction, może nie space opery, ale raczej daleko od konwencji Lost, 24 godzin, czy nawet Z Archiwum X w swoim najbardziej mitologicznym wydaniu. Zakończenie nie pozostawiło The Event innego wyjścia, jak tylko wytyczyć własną ścieżkę. Miał szansę być czymś większym.

